Przejdzie w milczeniu 500 km

Damian Szymański i Bartuś, który nie mówiąc, musi kontaktować się ze światem w inny, alternatywny sposób. Fot. Pomagam.pl

Damian Szymański, koordynator wolontariatu w fundacji Dom w Łodzi, jest w trakcie niezwykłej wędrówki. Mężczyzna postanowił, że będzie milczał przez 500 km, aby zwrócić uwagę na te osoby, które potrzebują alternatywnych form komunikacji. Jego trasa biegnie przez Bieszczady.

Julianka i Bartuś nie mogą mówić o swoich potrzebach i pragnieniach. To podopieczni fundacji Dom w Łodzi, którzy komunikują się ze światem zewnętrznym poprzez specjalny system znaków i obrazków. Jednak mogą przekazać swoje myśli w inny sposób. Już od dwóch lat komunikują się alternatywnie. Dzięki temu mają szansę, by otworzyć się na świat. Aby zapewnić dzieciom w łódzkim Domu Dziecka dostęp do komunikacji alternatywnej, potrzebne jest 40 tysięcy złotych na rok. W celu zebrania środków, pracownik fundacji, Damian Szymański ruszył w milczeniu w 500-km trasę. A na portalu Pomagam.pl ruszyła zbiórka internetowa, do której wsparcia namawia mężczyzna.
– Damian podczas swojej wyprawy promuje zarówno zbiórkę środków, jak i alternatywne sposoby komunikacji. Tak jak obiecał, przez całą trasę milczy, ale musi w jakiś sposób porozumiewać się z ludźmi. Używa piktogramów, mowy ciała a czasem posiłkuje się telefonem – informuje Emilia Niemiec z Pomagam.pl
Damian rozpoczął swoją akcję w Ustroniu. Jej trasa prowadzi przez główny szlak beskidzki do Bieszczad. Mężczyzna jest już w drodze ponad tydzień, wyruszył 23 lipca. Obecnie minął Krościenko i dalej zmierza w kierunku Bieszczad.
Fundacja Dom w Łodzi od 15 lat prowadzi wyjątkowy w skali kraju dom dziecka. To dom dla dzieci z poważnymi schorzeniami i niepełnosprawnościami.
– Nie jesteśmy korporacją ani wielką organizacją. Powstaliśmy po to, by otoczyć opieką dzieciaki, które nie mogą liczyć na swoje biologiczne rodziny i wymagają opieki medycznej. To dzieci, które trafiają do nas ze szpitali, hospicjów, domów pomocy – informuje Damian Szymański. – Walczymy o ich zdrowie, szukamy możliwości wspierania ich rozwoju i pokonywania trudności. Otwieramy każde możliwe drzwi. W przypadku Julianki i Bartusia, jedną z nadziei na lepsze życie jest wprowadzenie komunikacji alternatywnej – by mogły mieć kontakt ze światem… by mogły mówić (choć nie mówią) o swoich potrzebach i pragnieniach.
Zbiórka na rzecz niemówiących dzieci znajduje się na portalu Pomagam.pl pod hasłem „Szansa na kontakt ze światem”.

mrok