Przepchnięte zwycięstwo

Piłkarze Siarki Tarnobrzeg w sobotę mogli się cieszyć z kolejnych w tym sezonie trzech punktów. Fot. Bogdan Myśliwiec

Trwa korespondencyjny pojedynek o fotel lidera pomiędzy Siarką Tarnobrzeg i rezerwami Cracovii. W minioną sobotę obie drużyny solidarnie wygrały swoje spotkania, co oznacza, że na 6 kolejek przed końcem sezonu wciąż legitymują się identycznym dorobkiem punktowym.

SIARKA Tarnobrzeg 1
WISŁA Sandomierz 0
(1-0)
1-0 Stefanik (35. – karny)
SIARKA: Kowal – Bierzało, Stefanik, Józefiak, Kwaśniewski, Kaliniec, Tyl, Janeczko, Agudo (73. Zawiślak), Adamek (89. Mróz), Jacenko (56. Rogala)
WISŁA: Wróblewski – Krajewski, Mażysz (83. Charszla), Bełczowski, Rak (74. Kudriawcew), Burzyński, Mężyk, Kuśmierczyk (63. Stańczyk), Jarosz, Janik (74. Ochwat), Taranek,
Sędziował Piotr Kawiński (Chełm). Żółte kartki: Bierzało – Janik. Widzów 1000.
– To był dla nas ciężki mecz. Trzeba było go przepchnąć i to zrobiliśmy. Zdawaliśmy sobie sprawę, żebyśmy nie przeżywali déjá vu z jesieni, kiedy to do Sandomierza jechaliśmy jako lider, zespół bez porażki, po bardzo dobrym wcześniejszym meczu ze Stalą Stalowa Wola. Pojechaliśmy tam po praktycznie pewne 3 punkty, a przegraliśmy 2-3. Prawdę powiedziawszy, troszeczkę się obawiałem tego meczu, bo wiedziałem, że drugi tak dobry mecz, jak przed tygodniem w Stalowej Woli będzie nam ciężko rozegrać. Strzeliliśmy tę jedną bramkę, czy karny był kontrowersyjny, czy nie, nie mnie to oceniać. Bardzo cieszymy się z 3 punktów, aczkolwiek Wisła zawiesiła nam wysoko poprzeczkę – mówił na pomeczowej konferencji prasowej Sławomir Majak, trener Siarki. Mimo iż przed sobotnim spotkaniem obie drużyny w tabeli dzieliło aż 31 pkt, na boisku nie było tego widać. Sąsiedzki pojedynek miał zacięty przebieg i chwilami trudno było się zorientować, który zespół bije się o awans, a który walczy o uniknięcie degradacji. Losy meczu rozstrzygnęły się w 35. min, kiedy to rzut karny (podyktowany za kontrowersyjne zagranie ręką) na bramkę zamienił Marcin Stefanik, który już po raz 16. w tym sezonie zmusił do kapitulacji bramkarza drużyny przeciwnej. – Z dzisiejszego meczu dowiedziałem się w końcu, kiedy jest rzut karny po zagraniu ręką. Jeśli jesteś drużyną z dołu tabeli, to nie należy ci się rzut karny. Jeśli z góry tabeli, to jest karny. Pierwszy raz chyba narzekam na decyzję sędziów, ale w meczu z Podhalem też uważam, że dostali niezasłużony rzut karny, mecz z Łagowem nieuznana bramka. Uważam, że tym razem karnego nie było. Moja drużyna zostawiła bardzo dużo zdrowia. Obawiałem się tego meczu, bo Siarka jest u siebie bardzo mocnym zespołem. Mocno się jej postawiliśmy i uważam, że remis byłby sprawiedliwym wynikiem – podsumował sobotni pojedynek Jarosław Pacholarz, trener Wisły. mj

W innych meczach: Cracovia II – Podhale Nowy Targ 5-2, ŁKS Łagów – Chełmianka 1-2, KSZO Ostrowiec Św. – Unia Tarnów 2-1, Orlęta Radzyń Podlaski – Podlasie Biała Podlaska 0-2, Tomasovia – Avia Świdnik 0-2, Wisłoka Dębica – Wólczanka Wólka Pełkińska zakończył się po zamknięciu numeru.
1. Cracovia II 28 57 61-26
2. Siarka 28 57 57-25
3. Chełmianka 28 54 45-28
4. Łagów 28 54 47-24
5. Podhale 28 51 58-37
6. Avia 28 50 50-26
7. KSZO 28 43 32-28
8. Wisłoka 27 40 23-45
9. Unia 28 38 41-39
10. Stal St. W. 28 38 36-36
11. Orlęta 28 37 46-46
12. Podlasie 28 33 30-38
13. Czarni 28 31 37-52
14. Sokół 28 30 32-57
15. Wisła 28 23 31-56
16. Korona 28 22 34-57
17. Tomasovia 28 18 30-54
18. Wólczanka 27 14 24-61
lukas