Przyjrzą się młodzieży

– Kluczowe będzie wzmocnienie linii ofensywnej, bo zawodnicy z ofensywy nie strzelali wielu bramek – mówił na briefingu prasowym Sebastian Zabłocki, dyrektor sportowy klubu. Fot. Apklan Resovia/Facebook

– Nasza sytuacja jest stabilna. Mamy spokojną zimę, żeby myśleć o systematycznym progresie, który zakładaliśmy sobie jako klub przed sezonem i aby też patrzeć na górę tabeli, bo dziś wygląda to obiecująco – mówił na briefingu prasowym Apklan Resovii Sebastian Zabłocki, dyrektor sportowy „pasiaków”, który podsumował pierwszą część sezonu oraz zdradził kulisy przygotowania zespołu do rundy rewanżowej.

Dyrektor do spraw sportowych Apklan Resovii ocenił minioną rundę w wykonaniu resoviaków bardzo pozytywnie i nie ma się co dziwić, bo biało-czerwoni tracą 3 punkty do strefy barażowej. Sebastian Zabłocki zwrócił uwagę, iż zespół zrobił progres po zmianie trenera, i jest na dobrej drodze, aby spoglądać w coraz wyższe miejsca w tabeli. Mimo niewielkiej straty do najlepszej szóstki klub twardo stąpa po ziemi i nie zamierza zapowiadać walki o najwyższą klasę rozgrywkową.
– Nie stać nas na grę w ekstraklasie i nie podchodzimy do tego w ten sposób, że naszym celem jest awans, bo nie jesteśmy na to gotowi – mówi wprost Zabłocki. – Natomiast otworzyła się przed nami szansa, żeby powalczyć o coś więcej niż o utrzymanie i nikt nie zabroni nam marzyć, by grać o baraże, a w nich może być różnie, o czym przekonaliśmy się awansując do I ligi. W infrastrukturze odbiegamy nie tylko od ekstraklasy, ale też od klubów I-ligowych. Tu jest chyba nasz największy kompleks, że chcemy robić wynik sportowy, a nie mamy do tego warunków i nad tym ubolewamy – dopowiada dyrektor.

Wzmocnienia w ofensywie

Pierwszym wzmocnieniem resoviaków został środkowy pomocnik pozyskany z Olimpii Elbląg, 20-letni Klaudiusz Krasa. Utalentowany gracz już wcześniej był na celowniku rzeszowian. – Obserwowaliśmy go w tamtym sezonie, szczególnie latem. Mało jest takich młodzieżowców, którzy się wyróżniają. Klaudiusz wyróżniał się w II lidze i mimo że nie przemawiają za nim liczby, bo to nie jest pozycja, która będzie te liczby pokazywała, jest to jednak bardzo waleczny chłopak, przypominający trochę walorami Bartka Wasiluka i takiego charakternego zawodnika, ale też z bardzo dobrym przeglądem pola potrzebowaliśmy – przybliża sprawę pierwszego transferu dyr. sportowy. Krasa nie będzie jedynym wzmocnieniem, ale ciągle jest za wcześnie na podawanie kolejnych nazwisk. – Mamy jeszcze sporo czasu na dokładną listę potrzebnych wzmocnień i zarys tego, jak będzie funkcjonował zespół. Kluczowe będzie wzmocnienie linii ofensywnej, bo zawodnicy z ofensywy nie strzelali wielu bramek – mówi Zabłocki. Do drużyny dołączy również osoba odpowiadająca za szkolenie. Trener Dawid Kroczek, który nie ma wymaganej w I lidze licencji UEFA Pro miał warunkowe pozwolenie na prowadzenie zespołu do końca roku. – Rozważamy różne opcje. Od stycznia będziemy musieli mieć w sztabie trenera z licencją UEFA Pro. Mamy pewien pomysł wzmacniania sztabu szkoleniowcem z bardzo dużą wiedzą w jednym aspekcie. Nasz kandydat ma przede wszystkim ogromną wiedzę na temat młodzieży i chcielibyśmy ten aspekt wykorzystać, bo chcemy młodzieżą stać w najbliższych latach – ujawnia Zabłocki. Z zespołem, oprócz Konrada Domonia, pożegna się trzech piłkarzy. Klub wystawił na listę transferową Karola Twardowskiego, Olivera Podhorina oraz Bojana Gvozdenovica.
Resovia wznowi przygotowania 9 stycznia. Początkiem lutego „pasiaki” wylecą do tureckiego Belek na 8-dniowy obóz, gdzie zagrają trzy mecze kontrolne z rywalami z zagranicy. – Zdecydowaliśmy się na obóz zagraniczny. Dziś taki wyjazd to żadna fanaberia, nie odbiega cenowo od tego typu miejsc w Polsce. Będzie to bardzo intensywny czas, a w tych przygotowaniach będziemy chcieli również przyjrzeć się młodzieży. Chcemy, żeby nasi wychowankowie czy wyróżniający się młodzi gracze trafiali do pierwszej drużyny – podsumowuje Sebastian Zabłocki.

Łukasz Szczepanik

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments