Rolnik idzie na wojnę z crossowcami, którzy rozjeżdżają mu pole

Tysiąc złotych nagrody oferuje rolnik z Korczyny za wskazanie crossowców, którzy rozjechali mu pole uprawne. Andrzej Urbanek nagrał sprawców, wideo z apelem o pomoc w ustaleniu ich tożsamości zamieścił w sieci. – Kolego na crossie, zadarłeś nie z tą osobą, co trzeba – mówi w nagraniu.

Do opisywanego incydentu doszło 20 maja. Na zamieszczonym przez rolnika w Internecie nagraniu widać dwie osoby poruszające się ze sporą prędkością na motocyklach crossowych przez pole, za nimi unoszą się kłęby kurzu.
– Wracałem akurat z Brzozowa. Zadzwonił do mnie brat, mówiąc, że po polu jeżdżą crossowcy, rzuciłem się więc za nimi w pogoń. Kiedy udało mi się do nich zbliżyć, machnąłem ręką, aby się zatrzymali. Chciałem z nimi porozmawiać, wytłumaczyć, że niszczą mi uprawy, ale w odpowiedzi zobaczyłem środkowy palec – relacjonuje Super Nowościom Andrzej Urbanek, właściciel gospodarstwa rolnego w Korczynie.
Ostatecznie mężczyzn nie udało się złapać. Rolnik za pomoc w ustaleniu sprawców oferuje tysiąc złotych, a osobom, które udzielą informacji, gwarantuje pełną anonimowość.
Pierwszy trop, jak przyznał w rozmowie z Super Nowościami, już jest. – Udało się zabezpieczyć zdjęcie z pobliskiej stacji benzynowej, której kamera 20 maja uchwyciła dwóch crossowców. Nie wiem, czy to akurat ci, którzy jeździli po moim polu, ale gwarantuję, że prędzej czy później znajdę te osoby – mówi.
Jak podkreśla, sytuacja, która miała miejsce, nie jest jednostkowa. Problem od lat się nasila, a do takich incydentów dochodzi coraz częściej.
– Osoby jeżdżące crossami, quadami i samochodami terenowymi rozjeżdżają nam pola uprawne. To dlatego nagrałem ten film, bo mam już dosyć takiego zachowania. Chciałem nagłośnić problem, z którym zmagamy się nie tylko my, ale i rolnicy w całej Polsce. Ciężko pracujemy, utrzymujemy z rolnictwa nasze rodziny, zatrudniamy wiele osób, a takie zachowania, jak tych crossowców niweczą cały trud, jaki wkładamy w swoją pracę – zwraca uwagę nasz rozmówca.
Film, który nagrał, bije w Internecie rekordy popularności. Pod nagraniem aż roi się od komentarzy popierających inicjatywę rolnika i piętnujących zachowanie motocyklistów. – Crossowcy powinni mieć swój kodeks honorowy i sami eliminować takie osoby ze swojego środowiska, piętnować takie zachowania, bo szkodzą ich wizerunkowi. Można mieć konkretną maszynę pod tyłkiem, ale trzeba też mieć coś pod kaskiem – komentuje Andrzej Urbanek.
Policja w przypadkach, kiedy kierowca motocykla, quada lub samochodu wjeżdża i niszczy łąki, plantacje czy pola uprawne, może ukarać taką osobą karą grzywny. – Aktualnie prowadzimy trzy postępowania w związku z niszczeniem łąk i zasiewów, wszystkie dotyczą gminy Dukla – powiedział nam Paweł Buczyński, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Krośnie.
Andrzej Urbanek swojej sprawy organom ścigania jeszcze nie zgłaszał. Liczy, że dzięki medialnemu rozgłosowi uda się mu na własną rękę ustalić sprawców. – Nie po to wychowali mnie na wilka, abym był potulny jak baranek. Mieli pecha, bo trafili na mnie – konkluduje rolnik.

Martyna Sokołowska