Rzeszów w nocy bez oświetlenia? Prąd droższy o 300 procent

 

Czy w związku z przyszłorocznymi podwyżkami za prąd i planem wygaszania ulicznych latarni, urzędnicy zrezygnują z oświetlania nocą ratusza? Fot. Wit Hadło

Nie wyłoniono jeszcze firmy, która w 2023 roku będzie dostarczała prąd potrzebny do oświetlenia Rzeszowa. Jednak już teraz wiadomo, że dla stolicy Podkarpacia energia elektryczna będzie znacznie droższa niż dotychczas. Według wyliczeń miejskich urzędników, rachunki mają wynieść ponad trzy razy tyle, co dotychczas. W związku z tym w ratuszu pojawił się pomysł, aby w mieście wprowadzić oszczędności i w nocy wyłączać uliczne latarnie. Czy zatem Rzeszowowi grożą egipskie ciemności?

Do końca tego roku miasto zapłaci za dostawę prądu „po staremu”, ale już na początku 2023 r. ratusz otrzyma wyższą taryfę. Władze miasta planują podpisać trzyletni kontrakt z firmą, która dostarczy energii elektrycznej. Uśredniona cena za MWh wyniosłaby ok. 1200 zł, a teraz jeszcze do końca 2022 r. obowiązuje stawka 380 zł za MWh. Tak więc w przyszłym roku cena za prąd dla miasta Rzeszowa byłaby, według szacunków, ponad trzykrotnie wyższa niż teraz. Ile jednak dokładnie wyniosłaby podwyżka, na razie nie wiadomo. – Na razie analizujemy złożone oferty. Będą to spore podwyżki rachunków za prąd – informuje Artur Gernand z Kancelarii Prezydenta Rzeszowa. – Do przetargu zgłosiły się trzy firmy. Zaproponowane ceny mocno przewyższają obecne stawki, które obowiązują do końca 2022 r. – wyjaśnia.

W 2023 roku prąd znacznie droższy

Z wyliczeń Andrzeja Bołdaka, głównego specjalisty ds. energetyki miasta Rzeszowa, wynika, że ceny wg zawieranego kontraktu w 2023 roku będą wahać się w granicach od 1500 do 1800 zł za megawatogodzinę (MWh). W 2024 roku wyniosą od 1200 do 1300 zł, a w 2025 roku od 900 do 1200 zł za MWh. W 2022 roku koszt oświetlenia ulic Rzeszowa wynosi 15 mln 207 tys. (ok. 1,267 mln zł miesięcznie) i jest pokrywany z budżetu miasta. W 2023 roku będzie jednak znacznie drożej. Dlatego już teraz postanowiono wprowadzić oszczędności. Będą one polegać na wyłączaniu 6 tys. latarni w godzinach nocnych od 23 do 4 rano. Na razie jednak nie wiadomo, które latarnie na ulicach Rzeszowa będą wygaszane i od kiedy.
W stolicy Podkarpacia jest 19 813 punktów świetlnych, czyli latarni, lamp i m.in. podświetlanych budynków. Znaleziono jednak już wcześniej sposób, żeby sporo zaoszczędzić. W tym celu wymieniane są lampy sodowe na energooszczędne LED-y. Tak dzieje się przy realizacji inwestycji drogowych oraz przy remontach dróg. W przypadku ich wyłączenia na 5 godzin każdej nocy, miasto rocznie może zaoszczędzić 2 mln 80 tys. zł (ponad 170 tys. zł miesięcznie).

W Szczecinie bez świątecznych światełek

Jest też inna możliwość zaoszczędzenia pieniędzy z budżetu miasta. Gdyby teraz zrezygnowano z corocznego montowania świątecznych dekoracji (m.in. błyszczących i rozświetlonych gwiazdek i reniferów), to w kasie miasta pozostałoby 1,7 mln zł, bo tyle też miasto zaplanowało wydać na oświetlenie miasta w okresie bożonarodzeniowym i noworocznym. Wobec znacznych podwyżek cen prądu, może by jednak prezydent Konrad Fijołek wziął przykład ze Szczecina, gdzie prezydent Piotr Krzystek podjął decyzję o tym, że w mieście nie będzie świątecznych iluminacji bożonarodzeniowych. – W związku z horrendalnymi podwyżkami cen energii rezygnujemy z miejskiego sylwestra oraz większości świątecznych iluminacji na naszych ulicach i skwerach – stwierdził włodarz Szczecina. Władze Rzeszowa takiego rozwiązania jednak nie rozważają i zamierzają upiększyć miasto kosztownymi, za 1,7 mln zł, świątecznymi iluminacjami.

and