Sekrety „kreta”

W styczniu gigantyczna maszyna TBM będzie składana na placu budowy w Babicy. Fot. Facebook, GDDKiA

Na Podkarpacie wjechał od strony północnej – w okolicach Lasów Janowskich – w nocy ze środy na czwartek. Nocą z 28 na 29 listopada przedrze się przez Rzeszów. Ma tak gigantyczne rozmiary, że zdąża w częściach na… kilkunastu ciężarówkach. TBM, czyli Tunnel Boring Machine, będzie pracował na 10-kilometrowym odcinku S19 Rzeszów Południe – Babica. Wydrąży tunel o długości 2 kilometrów. To jedna z najciekawszych, najdłuższych i najtrudniejszych inwestycji drogowych w Polsce.

Transport gigantycznej maszyny z Hiszpanii (nazywanej też „kretem”, a czasami nawet „bestią”), najpierw płynął Odrą na barkach i pontonach. Później drogą lądową – z Opola przejechał przez Śląsk, następnie Lubelszczyznę, omijając Lublin od strony zachodniej. W tym tygodniu konwój z maszyną TBM przesuwa się przez Podkarpacie. Wyłącznie nocą – całą szerokością drogi ekspresowej. Nie ma możliwości jej wyprzedzenia. Aby uniknąć jazdy za kolumną, istnieje możliwość skorzystania z objazdu.
Maszyna w konwoju przez drogi jedzie z prędkością 10 km na godzinę w obrębie obiektów mostowych, a poza nimi w granicach 20 – 30 km/h. To transport, jakiego jeszcze w Polsce nie było. Przyciąga niczym papieska pielgrzymka.
Np. w Warszawie mieszkańcy przychodzili z dziećmi robili zdjęcia „kreta” smartfonami i filmowali gigantyczną maszynę. Łącznie przejazd tego transportu przez cała Polskę potrwa 25 dni. Będą też kolejne konwoje (w innym terminie), bo trzeba do Babicy dowieźć inne elementy potrzebne do wykonania drogowego tunelu w tej miejscowości. Na obudowę tego tunelu zostanie zużyte blisko 118 tys. m sześc. betonu.
„Kret” zainstaluje się pod wzgórzem Grochowiczna w Babicy (pow. strzyżowski). Ma gigantyczne rozmiary
– 2 255 metrów długości, 4300 ton wagi, 12 megawatów mocy. Jakie ma zadanie? Wydrąży w ziemi wielką dziurę i jednocześnie ułoży specjalne żelbetowe elementy tworzące obudowę tunelu. Tempo pracy tej maszyny to od kilku centymetrów na minutę do około 10 metrów na dobę. Jest to możliwe, dzięki tarczy drążącej o długości 107 metrów i średnicy 15,2 m.

Tunel będzie gotowy w 2026 r.

Maszyna na placu budowy w Babicy ma być złożona w styczniu przy pomocy żurawi gąsienicowych o udźwigu 650 i 300 ton. Prace przy drążeniu tunelu mają się rozpocząć w pierwszym kwartale przyszłego roku. Na 10-kilometrowym odcinku powstanie 6 estakad i 2 wiadukty. Prace mają się zakończyć w 2026 r. Jak informuje Jorge Calabuig Ferre, wiceprezes Mostostalu Warszawa (wykonawca tej inwestycji), odcinek S19 z Rzeszowa do Babicy będzie jednym z najciekawszych i najtrudniejszych technologicznie budów infrastrukturalnych w Polsce!

Mariusz Andres