Smog najbardziej szkodzi płucom i sercu

Największy smog powstaje podczas spalania w piecach domów jednorodzinnych odpadów, w tym wydzielających trujące dymy plastików. Fot. Wit Hadło
Największy smog powstaje podczas spalania w piecach domów jednorodzinnych odpadów, w tym wydzielających trujące dymy plastików. Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE. Wiszący w powietrzu smog o 12 proc. zwiększa liczbę chorych z zawałem. Udarów mózgu jest o 16 proc. więcej. Problemy z oddychaniem mają też chorujący na płuca.

Po raz pierwszy w Polsce lekarze ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu przeprowadzili badania. Naukowcy z innych krajów już dawno dowiedli, że trujące związki, które wyrzucają w powietrze rury wydechowe i domowe piece, są rakotwórcze. Powodują też wiele innych chorób, m.in. układu krążenia i oddechowego. Potwierdzają to także lekarze z regionu.

Według dr n. med. Ryszarda Olesiejuka, ordynatora Kliniki Pulmonologii i Chemioterapii w Podkarpackim Centrum Chorób Płuc w Rzeszowie, u osób o przewlekłej obturacyjnej chorobie płuc (POChP), narażonych na pyły, dymy i inne chemiczne związki lotne, dochodzi do przewlekłego skurczu oskrzeli, co wpływa na niedotlenienie organizmu. Powoduje to wzrost ciśnienia w łożysku płucnym, a nadciśnienie płucne powoduje pogorszenie jakości życia i szybszy zgon na skutek tych chorób, które pacjenci już mają. W przypadku astmy oskrzelowej zanieczyszczenie powietrza utrudnia jej leczenie, a leki są mniej skuteczne. Ludzie zdrowi natomiast, przebywający latami w miejscach o dużym zanieczyszczeniu powietrza zaczynają chorować właśnie na POChP.

Smog szkodzi też sercu
Na stronach Polskiego Alarmu Smogowego ostrzegają: w okresach występowania podwyższonych poziomów zanieczyszczenia powietrza (sezon grzewczy) objawy chorób układu krążenia takie jak duszność, niemiarowa praca serca, bóle w klatce piersiowej, czy wyraźny wzrost ciśnienia tętniczego krwi mogą znacznie się nasilić nawet u osób zażywających leki.

Wykazują także istotny wzrost ryzyka zawału serca, udaru mózgu i zgonu z powodu niewydolności serca, wzrost ryzyka nagłej śmierci sercowej, oraz wzrost śmiertelności ogólnej, a także wzrost częstości hospitalizacji u pacjentów z chorobami układu krążenia. Oraz związek zanieczyszczenia powietrza, a szybszym rozwojem miażdżycy i szybszym starzeniem się układu krążenia.

Źle wpływa na układ nerwowy
Badania naukowe dostarczają dowodów, że najdrobniejsze cząstki pyłu zawieszonego przenikają z płuc do krwiobiegu, a następnie do mózgu, co ma negatywny wpływ na układ nerwowy. Problem dotyczy całej populacji, ale szczególnie istotny jest w przypadku dzieci i osób starszych. Dzieci, których matki w czasie ciąży narażone były na wyższe stężenia zanieczyszczeń powietrza, wypadają gorzej w testach inteligencji. Mają one również większe problemy z pamięcią, uwagą i koncentracją, wyższy poziom niepokoju, a także większe ryzyko wystąpienia zaburzeń autystycznych. U dorosłych może to prowadzić do przewlekłego stanu zapalnego oraz różnorodnych zmian o charakterze degeneracyjnym, w tym zmian podobnych do obserwowanych w chorobie Alzheimera. Może prowadzić do występowania zaburzeń o charakterze depresyjnym, samobójstw, a nawet popełnienia przestępstw z użyciem przemocy.

Najgorzej w Mielcu
Dane dotyczące zanieczyszczenia powietrza na Podkarpaciu w 2015 roku, jakie podaje Polski Alarm Smogowy, nie napawają optymizmem. Wynika z nich, że przebywając dwie godziny dziennie na „świeżym powietrzu” w sezonie grzewczym wypalamy po kilka papierosów. I tak: w Rzeszowie to 2,7 papierosa dziennie, w Jaśle 2,5, w Krośnie 2, w Nisku 2,7, w Przemyślu 2,9, w Jarosławiu. Najgorzej jest w Mielcu, gdzie mieszkaniec tego miasta wypala 4 papierosy dziennie.

Jak ta wiedza może nam pomóc? Nie pal w piecu byle czym
Spalając w piecach toksyczne śmieci, wytwarzamy smog, który nas zabija. Jeśli do kotła, w którym możemy spalać wszystko, zamiast węgla groszku czy orzecha wrzucimy muł albo flot, to od razu emisja pyłu jest kilka, kilkunastokrotnie większa. A spalenie w piecach niektórych odpadów zwiększa poziom benzoalfapirenu w powietrzu nawet kilkaset razy.

Anna Moraniec

Subscribe
Powiadom o
guest
8 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
jowitka
jowitka
6 lat temu

Dobra byłaby jakaś akcja ulotkowa informująca w krótki, hasłowy sposób każdego mieszkańca domku o konsekwencjach spalania śmieci. W Bukowinie Tatrz. swego czasu wisiały plakaty o treści: „Kochasz dzieci, nie pal śmieci”. Myślę,że przynajmniej niektórzy może zaczęliby myśleć o skutkach palenia czym bądź w piecu.

Imię (wymagane)
Imię (wymagane)
6 lat temu

a najwiecej smieci do pieca wrzucaja ci, co najglosniej krzycza.

Kunegunda
Kunegunda
6 lat temu

Najbardziej zdrowa jest spalarnia śmieci na terenie dawnego WSK i w Załężu pod patronatem Ochrony środowiska jeśli tak dalej będzie to życzę dużo zdrowia !

wPiSdu
wPiSdu
6 lat temu

po co rząd zarabia na sprzedazy gazu? Ogrzewałbym dom i wode gazem, gdyby nie było w nim akcyzy i innych podatków.. Teraz pale w piecu czym sie da.

ROMAN
ROMAN
6 lat temu

No wyjście jest
Obserwować w okolicy kominy _ na spacerku głowa do góry i patrzymy z jakiego jaki dym wali – komórka do ręki i fotka jak wali czarny jak z Wezuwiusza no to ciach : miejsce / godzina i mamy gagatka co syfi na okolice

wPiSdu
wPiSdu
6 lat temu
Reply to  ROMAN

A co z takimi co segregują śmieci w myśl zasady palne w dzień i palne w nicy ?

gość
gość
6 lat temu

Końcem września to chyba zawsze starym gumiakiem palą, nie dość że śmierdzi to jeszcze pół okolicy ma czarną mgłę. A najbardziej mi się podobają wyznawcy zdrowego stylu życia, na pokaz są w stanie nawet trawę zjeść a jak tylko wejdzie do domu i zrzuci pantofelki panicza to prostak do pieca w filcakach leci i zaś odpalać bo w dupsko zimno, ale jakby co to zdrowo żyję tylko sąsiadów truję.

Klakier
Klakier
6 lat temu

Najgorsze jest palenie śmieci przez prostaków. Brudasy i tyle.