Sprawa Res-Drobu w prokuraturze

Podczyszczalnia ścieków Res-Drobu to – jak mówią sami mieszkańcy – prawdziwa dla nich zmora. Fot. Paweł Dubiel

RZESZÓW. Przewodniczący Rady Osiedla złożył zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa przez służby państwowe.

Do Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszowa wpłynęło zawiadomienie o podejrzeniu popełnieniu przestępstwa przez służby państwowe, m.in. przez Powiatowy Nadzór Budowlany w sprawie Res-Drobu. Sprawa dotyczy podczyszczalni ścieków tego zakładu drobiarskiego. Obiekt miał powstać niezgodnie z prawem i bez pozwolenia na budowę. Ma być głównym sprawcą smrodu szkodzącego mieszkańcom osiedla 1000-lecia.

– Podczyszczalnia ścieków w Res-Drobie, do której dostają się nieczystości z uboju kurczaków, to samowola budowlana – mówi Mieczysław Doskocz, przewodniczący Rady Osiedla 1000-lecia. – Powiatowy Nadzór Budowlany nakazał ją zlikwidować, ale zarząd firmy drobiarskiej odwołał się do Wojewódzkiego Nadzoru Budowlanego i podczyszczalnia nadal działa, choć powinna być rozebrana. Minął już rok od decyzji o jej rozbiórce i podczyszczalnia nadal szkodzi mieszkańcom osiedla, bo stamtąd wydobywa się smród. Dlatego 6 lutego złożyłem zawiadomienie o podejrzeniu o popełnieniu przestępstwa do prokuratury rejonowej i do CBA.

Mieszkańcy osiedla zarzucają służbom państwowym, które nadzorują Res-Drob, opieszałość i nieprawidłowości w postępowaniu administracyjnym dotyczącym likwidacji podczyszczalni ścieków. Jak mówi przewodniczący osiedla 1000-lecia, to unikanie odpowiedzialności przez urzędy nadzoru.

Dla Mieczysława Doskocza niezrozumiałe jest wcześniejsze orzeczenie Samorządowego Kolegium Odwoławczego ( SKO), które odrzuciło decyzję władz Rzeszowa o wstrzymaniu produkcji w Res-Drobie. Dla niego argumentacja SKO, że miasto przy swojej decyzji nie rozważyło sprawy społeczno-gospodarczej tego zakładu nie ma sensu. – To absurd, bo dla SKO jest ważniejsza produkcja Res-Drobu niż mieszkańcy, którzy muszą wdychać fetor z tej firmy, a w nocy nie mogą spać, bo taki hałas wydobywa się z zakładu.

Sprawa smrodu wydobywającego się z Res-Drobu dotyczy 4  tys. mieszkańców osiedla 1000-lecia. Z powodu odoru  i hałasu cierpią już od 10 lat. Protesty mieszkańców, ani kary finansowe nakładane na zakład nic nie dają, bo choć zamontowano tam filtry, które ograniczają przykre zapachy to sytuacja nadal się nie zmienia.

Mariusz Andres

Subscribe
Powiadom o
guest
7 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Łysy
2 lat temu

trzeba by sprawdzić czy Osiedle 1000-lecia nie powstało zbyt blisko Res Drobiu i czy aby nie trzeba będzie go wyburzyć – tak jak pomnik Walk Rewolucyjnych- a tych biednych ludzi przenieść gdzieś na wieś ?

GUCIO
GUCIO
2 lat temu
Reply to  Łysy

Wreszcie!!! To skandal!!! Wojewódzki Inspektor Nadzory Budowlanego widocznie czeka aż ktoś śmiertelnie zachoruje i stanie się podobna tragedia jak w Bukowinie, czy w innych miejscowościach gdzie zginęli LUDZIE, po tolerancji samowoli budowlanej.

Maria
Maria
2 lat temu
Reply to  Łysy

Tylko te dawne zakłady drobiarskie nie były obozem pracy dla pracowników i trucicielem dla mieszkańców osiedla Tysiąclecia. Gdyby nie upór właścicieli i udziałowców , można by było zbudować nową podczyszczalnie z aktualnie wydanym pozwoleniem na budowę i myślę, że było by to z korzyścią dla pracowników i mieszkańców. A tak a propos co pan robi w sprawie pomnika? Pisać na forach to za mało. Rada Osiedla walczy z trucicielem a pan?

Tomasz
Tomasz
2 lat temu
Reply to  Maria

Ponoć nawet jakąś ekspertyza o tej oczyszczalni była wykonana i stwierdzono, że źle pracuje

B-ra
B-ra
2 lat temu
Reply to  Łysy

Sprawdz i sie nie wymądrzaj. Powdychaj trochę tych smrodów w Stolicy Innowacji to być może przestaniesz wypisywac bzdury.

Józef
Józef
2 lat temu
Reply to  Łysy

1. Pierwsze było osiedle. Zakłady powstały później.
2. Zakład który działał do początku lat 90-tych przerabiał kilkukrotnie mniej surowca i nie pracował po nocach.
3. Prawa należy przestrzegać i samowolę budowlaną wybudowaną bez pozwolenia i nie spełniającą przepisów ochrony środowiska należy wyburzyć, a zakład ze względu na brak oczyszczalni ścieków zamknąć, gdyż nie wolno odprowadzać bezpośrednio do kanalizacji sanitarnej ścieków poubojowych.
4. Ludziom mieszkającym w sąsiedztwie Zakładu należy się po ludzku współczucie, że muszą zmagać się ze smrodem i hałasem, a odpowiedzialne służby państowe nic nie są w stanie na to poradzić !

Kołtun
Kołtun
2 lat temu
Reply to  Łysy

A ciebie matole przeniesie się do skansenu w Kolbuszowej i tam będziesz pajacował !