Stolica Podkarpacia Europejską Stolicą Kultury?

Jedną z ciekawszych imprez w stolicy naszego regionu prezentującą kulturę wysoką jest „Toast Urodzinowy Tomasza Stańki”, nieżyjącego już jazzmana, pochodzącego z Rzeszowa. Fot. Wit Hadło

Aż 1,5 mln euro może trafić na konto Rzeszowa! Warunek jest jeden – musi on zostać Europejską Stolicą Kultury. W najbliższy wtorek odbędzie się spotkanie, na którym urzędnicy dowiedzą się, co trzeba zrobić, aby wygrać.

Pomysłodawczynią inicjatywy Europejska Stolica Kultury była Melina Mercouri, grecka piosenkarka, aktorka i polityk. W 2000 r. ten tytuł przyznano Krakowowi, a w 2016 r. Wrocławowi. Polska na stolicę kultury ma kolejną szansę w 2029 r. I jak się okazuje, pod uwagę brany jest Rzeszów. – Prezydent taką informację uzyskał na spotkaniu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego – powiedziała Marzena Kłeczek-Krawiec, rzeczniczka włodarza Rzeszowa. Szczegóły znane będą jednak dopiero w przyszłym tygodniu. – 24 stycznia odbędzie się spotkanie w ministerstwie dla miast zainteresowanych kandydowaniem na Europejską Stolicę Kultury – przekazała rzeczniczka. A jest o co walczyć, bo nagroda dla zwycięskiego miasta to 1,5 mln euro na organizowane wydarzenia. – Będziemy w związku z tym musieli opracować strategię kultury, w oparciu o unijne wymagania – przekazała Marzena Kłeczek – Krawiec. Rzeszów będzie konkurować z innymi polskimi miastami. Swoją szansę upatruje w sporym zainteresowaniu, które jest pokłosiem wybuchu wojny w Ukrainie. Przypomnijmy. Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy, przyznał w 2022 roku Rzeszowowi tytuł Miasta Ratownika.

Jesteśmy na tak!

Rzeszów nigdy nie był kojarzony z wydarzeniami kulturalnymi. O mieście mówi się bardziej w kontekście rozwoju lotnictwa czy przemysłu. Dlatego taki tytuł byłby dla miasta ogromną szansą na zmianę w jego postrzeganiu. – Uważam, że Rzeszów to miasto z dużym potencjałem kulturowym, który nie został jeszcze w pełni wykorzystany – twierdzi Katarzyna Bolec, poetka i pisząca o rzeszowskiej kulturze na blogu Ona Recenzuje. – Odbywają się tutaj festiwale teatralne („Transmisje”, „Maskarada”), które od lat zaznaczają swoją obecność na mapie kulturalnej miasta. Równolegle powstają różne inicjatywy oddolne, organizujące wydarzenia promujące lokalne dziedzictwo kulturowe. Ostatnio Festiwal im. Juliana Przybosia czy Festiwal Nowe Strategie Choreograficzne – chwali rzeszowianka. Uważa jednak, że w Rzeszowie trzeba zmienić myślenie. – Może o kulturze trzeba zacząć mówić w nieco mniej sztampowy sposób. Bo podobno kultura, głupcze, jest najważniejsza – kwituje.
Szansę dla rozwoju Rzeszowa w samym kandydowaniu na Europejską Stolicę Kultury upatruje Beata Kuman ze Społecznej Rady Kultury. I za przykład podaje Łódź, która chciała wygrać w 2016 roku. – Mimo że nie została stolicą kultury, ale to, co zrobiono podczas przygotowań zostało dla mieszkańców i służy im do dzisiaj – stwierdziła.

Kinga Dereniowska