Strefa Dworzysko podtapia Rudnę Wielką

Zalany samochód pod wiaduktem kolejowym w Rudnej Wielkiej. Fot. OSP Świlcza

Szybko postępująca urbanizacja Strefy Dworzysko oraz zmiany klimatu sprawiają, że wody opadowe nie mieszczą się w kolektorach burzowych i podtapiają część Rudnej Wielkiej. Zdaniem wójta gminy Świlcza, antidotum na liczne podtopienia jest modernizacja miejskich kolektorów burzowych w Strefie Dworzysko oraz rozbudowa zbiornika retencyjnego.

Od Strefy Dworzysko do centrum Rudnej Wielkiej jest ponad kilometr. Kiedy mocno pada, niemieszcząca się w kolektorach burzowych woda spływa do wioski. Po drodze podtapiana jest lokalna droga, prywatne posesje, a nawet szkoła. – Niestety, w obecnej sytuacji zmian klimatycznych wystarczą trzy dni opadów, aby całe wody z Rzeszowa zrzucane były na stronę naszej Gminy Świlcza, przez co dochodziło do podtopień, a tak być nie powinno – alarmuje wójt Adam Dziedzic. Przy Dworzysku, na terenie Gminy Świlcza, znajduje się zbiornik retencyjny, który pełni funkcję bufora wód opadowych. Niestety, jest za mały, a odprowadzania do niego wody nie ułatwiają kolektory burzowe, z rurami o małej średnicy przepustowości.
Na zaproszenie wójta Świlczy w problematycznym terenie odbyło się robocze spotkanie samorządowców. Uczestniczyli w nim m.in. Konrad Fijołek, prezydent Rzeszowa oraz Józef Jodłowski, starosta powiatu rzeszowskiego. – To ważna chwila, bo pokazuje, że my jako samorządowcy potrafimy działać ponad podziałami kierując się przede wszystkim dobrem swoich mieszkańców – przekazuje wójt Gminy Świlcza.
Proponowanym rozwiązaniem problemu, zdaniem włodarza Świlczy, ma być przekazanie zbiornika retencyjnego miastu pod przyszłą rozbudowę i modernizacja kolektorów opadowych. Adam Dziedzic uważa, że skoro wody opadowe pochodzą z terenu Rzeszowa, to miasto powinno zająć się przebudową zbiornika retencyjnego i kolektorów burzowych. W zamian za to Rzeszów musiałby zamienić się z samorządem Świlczy działkami. – Jako gmina Świlcza jesteśmy gotowi przekazać istniejący zbiornik retencyjny do miasta Rzeszowa pod pewnymi warunkami – tak by zabezpieczyć w pierwszej kolejności interes mieszkańców naszej społeczności – mówi Dziedzic. Zdaniem wójta, takie rozwiązanie zabezpieczy rozwój miasta, a gmina Świlcza zyska nowe tereny pod inwestycje. Najważniejsze jednak, że nie byłoby podtopień.
Niestety pomimo usilnych starań, nie otrzymaliśmy stanowiska Urzędu Miasta Rzeszowa w tej sprawie.

mika