Studencie, czas szukać mieszkania

Taniej w akademiku czy drożej w kwaterach prywatnych? Studenci szukający zakwaterowania
na najbliższy rok akademicki stoją przed tradycyjnym dylematem. Fot. Archiwum

Od 350 do 580 zł kosztuje w Rzeszowie jednoosobowy pokój w akademiku. Studenci, dla których miejsc nie wystarczy, będą musieli poszukać kwater prywatnych. Tu za samodzielny pokój zapłacić trzeba nawet 800 zł. I doliczyć do tego opłaty za media.

W akademikach Politechniki Rzeszowskiej wolnych miejsc już nie ma. Prawie dwa tysiące łóżek czeka na studentów, którzy przyjadą się zakwaterować na przełomie września i października. Jeśli ktoś się nie zgłosi, miejsce przepadnie. – Mamy jednak kolejkę rezerwową, która jest w tym roku dość spora. I nie ma się co dziwić. Cena za jedynkę w akademiku jest dużo niższa, niż pokój w wynajmowanym mieszkaniu. Poza tym, po ostatnich remontach, standard w części naszych akademików przewyższa niejedną prywatną kwaterę – mówi Kamil Chohura, przewodniczący Samorządu Studenckiego Politechniki Rzeszowskiej.
Za przykład podaje ceny w DS „Pingwin”. Po zakończonym niedawno remoncie jest tu 60 mieszkań, każde z nich ma dwa pokoje – jedno- i dwuosobowy. Do tego aneks kuchenny, prysznic i toaletę. Za jedynkę studenci PRz płacą 450 zł, za miejsce w dwójce 420 zł – przy zakwaterowaniu dwóch osób, lub 500 zł
– przy zakwaterowaniu jednej osoby. Do tego trzeba doliczyć media.

Na URz miejsc nie powinno zabraknąć

Nieco drożej jest w akademikach Uniwersytetu Rzeszowskiego. W „Laurze” i „Filonie” za jednoosobowy pokój z aneksem kuchennym trzeba zapłacić 580 zł (tańsze są jedynki z kuchnią ogólnodostępną – 350/420 zł), a zakwaterowanie jednej osoby w dwójce z aneksem kosztuje 700 zł.
Miejsce w pokoju dwuosobowym z aneksem kuchennym kosztuje 400 zł od osoby, bez kuchni – 350 zł. Podobne ceny są w pozostałych akademikach URz. Dodać trzeba, że ich mieszkańcy nie ponoszą dodatkowych opłat za media. Dobra wiadomość jest też taka, że dla studentów uniwersytetu chętnych na kwaterę w akademiku miejsc nie powinno zabraknąć. – W tej chwili w naszych akademikach zarezerwowanych jest 1489 miejsc, to o 200 mniej niż w ubiegłym roku o tej porze. Do tego mamy pulę 257 miejsc zabezpieczonych dla studentów pierwszego roku i wszystko wskazuje na to, że z zakwaterowaniem nie będzie problemów – zapewnia dr Maciej Ulita, rzecznik prasowy Uniwersytetu Rzeszowskiego.
Dodaje, że wolnych pokoi jeszcze przybędzie. Do końca wakacji powinna się bowiem zakończyć druga część remontów w akademikach „Filon” i Laura”, gdzie pokoje dwuosobowe zamieniane są w przyjaźniejsze jedynki. Możliwe, że przed nowym rokiem akademickim zwolnią się też dodatkowe pokoje zajmowane w tej chwili przez uchodźców z Ukrainy.
– Na początku wojny w „Merkurym” przyjęliśmy 140 osób, w tej chwili zostało ich 34. Część wróciła do kraju, część wyjechała dalej, a pozostali urządzili się już poza akademikami – mówi rzecznik.

40 mieszkań w bloku WSPiA

Miejsc nie zabraknie także dla studentów Wyższej Szkoły Prawa i Administracji w Rzeszowie, która chwali się tym, że jako jedyna uczelnia w Polsce zamiast tradycyjnego akademika stworzyła Wielomieszkaniowy Dom Studencki. W bloku znajduje się 40 mieszkań, w których zakwaterowanie może znaleźć 200 studentów studiów stacjonarnych. – Na nasze potrzeby to w zupełności wystarcza – mówi Przemysław Pawlak, rzecznik WSPiA. – Mieszkania są blisko uczelni, ceny są przystępne, dlatego raczej nie zdarza się, żeby nasi studenci szukali czegoś na wolnym rynku. Ceny w WDS to 400 zł w pokoju trzyosobowym, 450 w pokoju dwuosobowym i 550 zł w jedynce. W cenie jest woda, prąd i gaz oraz nieograniczony dostęp do internetu.

Kwatery lepiej szukać już teraz

A jak wygląda sytuacja na rynku kwater prywatnych? Z powodu wojny na Ukrainie i fali uchodźców mieszkań na wynajem w Rzeszowie jest mniej, a ceny studenckich pokoi wróciły do cen sprzed pandemii. Widać to chociażby po akcji „Pokój dla żaka”, którą od lat prowadzi samorząd Politechniki Rzeszowskiej. Przeznaczona jest dla mieszkańców, którzy chcą wynająć mieszkanie lub studencki pokój. Akcja rozpoczęła się w lipcu. Wczoraj zgłoszonych było 14 mieszkań, dysponujących w sumie 33 pokojami. Ceny: 350/480 zł od osoby (przy dwóch osobach w pokoju) lub 550 – 700 zł za pokój. Jest też mikroapartament o powierzchni 18,5 metra kwadratowego. Miesięczny koszt – 1720 zł. – Mamy 40 procent mniej ofert, niż w tym samym czasie w ub. roku. Z naszego doświadczenia wynika jednak, że wielu wynajmujących szuka na razie lokatorów na własną rękę. W drugiej połowie sierpnia tych ofert powinno pojawić się więcej. Myślę, że będzie około 50 – mówi Kamil Chohura z PRz. I dodaje, że poszukiwania studenckiego lokum lepiej nie odkładać na ostatnią chwilę. – Jeśli ktoś chce mieszkać w porządnych warunkach i za przyzwoitą cenę, to za mieszkaniem powinien rozglądać się już teraz. We wrześniu zostaną tylko miejsca w standardzie z poprzedniej epoki.

krl