Szał wyprzedaży. Nie daj się nabrać i oszukać

Wielkimi krokami zbliża się czas różnego rodzaju promocji i wyprzedaży. Portale aukcyjne, sklepy internetowe czy oferty w social mediach już prześcigają się w jak najkorzystniejszych ofertach. Uważać trzeba także podczas zakupów w galeriach handlowych czy innych sklepach stacjonarnych. Pamiętajmy, aby w tym czasie zachować zdrowy rozsądek, zadbać o swoje poufne dane i nie paść ofiarą oszustów, a przy okazji nie dać się nabrać na promocje, które często są nimi tylko z nazwy.

Niebezpieczeństwo płynące z działań internetowych oszustów to nie wszystko. Z nieuczciwą praktyką sprzedawców spotykamy się coraz częściej, robiąc zwykłe zakupy w sklepach stacjonarnych. Przykładem może być tu np. sztuczne zawyżanie cen. – To nieuczciwy chwyt marketingowy, który ma przekonać konsumenta, że promocja jest bardziej atrakcyjna niż w rzeczywistości – wyjaśnia Tomasz Chróstny, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Dokładnie sprawdzajmy też wiadomości, jakie otrzymujemy w toku płatności mobilnych i czytajmy, na co wyrażamy zgodę, i jaki przelew potwierdzamy. Dotyczy to zarówno płatności za zakupy w internecie, jak i za zakupy stacjonarne. Jedną z częściej stosowanych przez cyberprzestępców metod jest przejmowanie kont na portalach społecznościowych i poprzez podszywanie się pod naszego znajomego lub członka rodziny i wyłudzanie kodów do realizacji szybkich płatności bezgotówkowych.

Niebawem zmiana przepisów

Wkrótce wejdą w życie przepisy, które wymuszą na sprzedawcach precyzyjne podawanie informacji o zmianie cen towarów lub usług oraz o ich najniższych cenach, które obowiązywały w okresie 30 dni przed wprowadzeniem obniżki. Prezes UOKiK zwraca także uwagę na możliwość porównywania cen. – Zanim uwierzy się w „ofertę dnia”, „wyjątkową okazję”, „super obniżkę”, warto sprawdzić ceny produktu w innych sklepach czy portalach. Może się okazać, że wcale nie trafiło się na specjalną promocję, a interesujący nas artykuł występuje w podobnej cenie w wielu miejscach, nie tylko czasowo – mówi Tomasz Chróstny.

Dominik Bąk