Sześć godzin muzyki bez polityki

W Tarnobrzegu od 21. lat satyra spotyka się z bluesem i jak mówi Victor Czura nie czynią przy tym krzywdy nikomu. Fot. Bogdan Myśliwiec

21. edycja jedynego w swoim rodzaju festiwalu Satyrblues odbyła się 11 września br. w Tarnobrzeskim Domu Kultury. Na scenie nie zabrakło gwiazd, a na widowni publiczności, która już od ponad dwóch dekad wierna jest tej oryginalnej imprezie.

Muzyka, sztuka i satyra w jednym. To właśnie przepis na Satyrblues, który od 21 lat współtworzy w Tarnobrzegu Victor Czura.

– Satyrblues odbywa się cyklicznie raz w roku w Tarnobrzegu i jest jedynym tego typu przedsięwzięciem kulturalnym w Polsce i na świecie. Posiada unikatowe wydawnictwa płytowe dokumentujące występy zapraszanych na festiwal Artystów, wydawane w limitowanych nakładach – informuje organizator. -Od początku istnienia jest to festiwal autorski, integrujący środowiska twórcze poprzez sztukę szeroko rozumianą, a jego nazwa własna jest niezmiennie od 2000 r. gościnnym mianownikiem dla wszystkich szlachetnych gatunków artystycznych. Udanie łączy dwie dyscypliny sztuki, mające wartość ponadpokoleniową i ponadczasową. Można tu spotkać wybitnych grafików, muzyków, fotografików, karykaturzystów, a nawet znanych dziennikarzy, którzy chętnie dzielą się swoimi doświadczeniami na każdy temat. W sumie 6 godzin obcowania ze sztuką na najwyższym poziomie w atmosferze wzajemnego poszanowania z dala od negatywnych emocji.

W tym roku na festiwalu można było podziwiać meksykańskiego muzyka Xsantana, Joanna Dudkowska Band z Chuck Frazler (USA) i holenderską grupę The Dynamite Blues Band. Koncertom towarzyszyły wystawy: Andrzeja Graniaka, Victora Czury, Henryka Janusza i Roba Blackhama.

mrok

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
SAMBAYS
3 dni temu

Easy way to make money is through Emini S&P Trading Secret and it goes beyond expectation.