Szpitale bez pielęgniarek?

Brak jednej pielęgniarki o 10 proc. zwiększa ryzyko błędu. Ważne więc, by ekonomia nie wzięła góry nad rozsądkiem, bo szpital to nie fabryka śrub. Fot. Wit Hadło
Brak jednej pielęgniarki o 10 proc. zwiększa ryzyko błędu. Ważne więc, by ekonomia nie wzięła góry nad rozsądkiem, bo szpital to nie fabryka śrub. Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE. Od 1 kwietnia dyrektorzy szpitali będą mogli niemal dowolnie ustalać, ile pielęgniarek mają zatrudnić. To oznacza, że większość może ograniczyć ich liczbę do minimum.

Już teraz zdarza się, że pielęgniarki pełnią jednoosobowe dyżury na oddziale, na którym przebywa nawet 30 pacjentów. Co będzie, jeżeli dyrektorzy, korzystając z zapisów rozporządzenia wchodzącego w życie 1 kwietnia, uznają to za normę?

– Mamy nadzieję, że do tego nie dojdzie, to byłby dramat. Zagrożone byłoby bezpieczeństwo pacjentów i pielęgniarek, bo to musiałoby skutkować zdarzeniami niepożądanymi – mówi Izabela Kowalska, przewodnicząca Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych w Rzeszowie.

Rozporządzenie podpisane przez ministra zdrowia znacznie odbiega od projektu przygotowanego i konsultowanego przez środowisko pielęgniarek i położnych.

Zabrakło m.in. zapisów mówiących o tym, że na oddziale szpitalnym obsada nie może być niższa niż dwie pielęgniarki, a na bloku operacyjnym na jednego operowanego pacjenta powinny przypadać co najmniej dwie pielęgniarki (tzw. pielęgniarka operacyjna oraz pielęgniarka jej asystująca). Obecnie Polska jest jednym z nielicznych krajów, w których nie istnieją jasne normy ich zatrudnienia.

Nie planują zwalniać, ale…
– Analizujemy zatrudnienie. W naszym przypadku nawet nadwyżka nie spowoduje raczej zwolnień, bo rozszerzamy zakres naszych świadczeń, planujemy otworzenie nowych oddziałów, alergologii i hematoonkologii. Tu nawet będziemy raczej zainteresowani uzupełnieniem personelu z doświadczeniem onkologicznym; opieka nad chorymi onkologicznie dziećmi to nie lada wyzwanie – mówi Janusz Solarz, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie.

W Polsce statystycznie na tysiąc mieszkańców przypada zaledwie 5,5 pielęgniarki. Tymczasem w Szwajcarii jest ich 16, a w Norwegii – 14. Daleko nam też chociażby do Czech, gdzie na 1 tys. osób przypada ponad 8 pielęgniarek.

Anna Moraniec

Subscribe
Powiadom o
guest
8 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Jan
Jan
8 lat temu

Arłukowicz, Tusk – pod Trybunał Stanu

GRABARZ
GRABARZ
8 lat temu

A może by tak uchwalić EUTANAZJĘ?????

KULA ARMATNIA
KULA ARMATNIA
8 lat temu

POLSKA UMIERA! I NIKOGO TO NIE INTERESUJE! TAK KTOŚ USTALIŁ ŻE MA NAS NIE BYĆ! WOJNA BEZ WOJNY!

Ambroży
Ambroży
8 lat temu

W tej trudnej sytuacji wystarczy zamiast pielęgniarek , aby był kapelan i grabarz?.

Kazimierz
Kazimierz
8 lat temu

Debilny rząd i kraj!

Podkarpaciak.pl
Podkarpaciak.pl
8 lat temu

No niestety służba zdrowia w Polsce dobra, ale biedna… Miejmy nadzieję, że w końcu politycy zaczną rozsądniej wydawać nasze pieniądze i przekazywać je na te cele, które powinni.

hijena
hijena
8 lat temu

od dłuzszego czasu poczynania tego jegomościa Arłukowicza można śmiało nazwać eksterminacją rdzennej ludosci polskiej.

all
all
8 lat temu
Reply to  hijena

przecież gość pochodzi z SLD, to czego można się spodziewać.