Test antygenowy zrobimy w aptece

– To dobre rozwiązanie. Farmaceuci szczepią już przeciwko COVID-19, wkrótce będą szczepić przeciwko grypie. Mogą z powodzeniem także rejestrować testy – zapewnia
dr n. med. Lucyna Samborska,
wiceprezes Okręgowej Izby
Aptekarskiej w Rzeszowie. Fot. archiwum

Do tej pory szybkie testy antygenowe, wykrywające zakażenie koronawirusem, można było zrobić sobie w niektórych punktach testowania, u lekarza rodzinnego, w izbie przyjęć i w szpitalnych oddziałach ratunkowych. Można je też kupić samodzielnie w aptekach, niektórych dyskontach, czy w Internecie. Te kupowane indywidualnie były jednak zupełnie poza kontrolą sanepidu. Według szacunków mogła to być jedna trzecia wszystkich. Teraz będziemy mogli się testować w aptece, a farmaceuta zarejestruje nasz wynik w bazie.

Wprowadzenie oficjalnych, aptecznych testów antygenowych zapowiedział w środę minister zdrowia.
– (…) Tak, żeby każdy obywatel mógł wejść do apteki – przechodząc albo mając kiepskie samopoczucie – i wykonać test antygenowy – tłumaczył Adam Niedzielski. Według ministra wynik testu będzie wpisany do centralnej bazy, aby można było obejmować osoby zakażone nadzorem epidemicznym. Zapewnił przy tym, że zapasy testów są zabezpieczone, ale nie ujawnił, na jakich zasadach będzie można je wykonać. Szczegóły mają zostać ogłoszone najwcześniej w piątek.

Potrzeby testowania są ogromne

Wraz z rosnącą liczbą nowych zakażeń, od dwóch dni w granicach 30 tys., w regionie 1800-1900, a Ministerstwo Zdrowia zakłada, że w szczycie wznoszącej się fali pandemii będzie nawet ok. 150 tys. stwierdzonych zakażeń, należałoby wykonać ok. 400 tys. testów. Rząd deklaruje, że maksymalna wydolność systemu to połowa tej liczby. Pozostałą część musi więc przejąć inna część systemu opieki zdrowotnej, np. apteki. – Dlaczego nie? To dobre rozwiązanie. Farmaceuci szczepią już przeciwko COVID-19, wkrótce będą szczepić przeciwko grypie. Trwa pilotaż opieki farmaceutycznej. Większość z nas jest po różnego rodzaju dodatkowych kursach (pobieranie wymazu) i specjalnemu przygotowaniu powierzchni aptek do nowych zadań. W Polsce jest 14 tys. aptek, więc dostępność doń jest całkiem spora. Poza tym pacjenci mają do nas zaufanie. Czują się zaopiekowani, bo czy sprzedajemy test, inhalator czy glukometr, krok po kroku tłumaczymy jego działanie, często pokazując wszystko na egzemplarzu demonstracyjnym. W aptekach zresztą mamy testy certyfikowane, dostarczane przez hurtownię farmaceutyczną, o gwarantowanej jakości – zapewnia dr n. med. Lucyna Samborska, wiceprezes Okręgowej Izby Aptekarskiej w Rzeszowie.
Czy na testy apteczne istniało duże zapotrzebowanie? – Oczywiście. Są osoby, które systematycznie testują całe rodziny. Kupują po 10 -20 testów. Było to szczególnie widoczne tuż przed świętami Bożego Narodzenia czy sylwestrem. Pewnie chcieli mieć pewność, że są zdrowi wybierając się do rodziny, czy przyjaciół. Widoczne jest i teraz, wiadomo ferie, wyjazdy na narty – mówi Samborska.
Farmaceutka chwali ten trend, bo choć wyniki nie są zapisywane w systemach sanitarnych, wierzy, że pacjent z wynikiem pozytywnym jest odpowiedzialny, pójdzie do domu i pozostanie w izolacji (ale pewności w tej sprawie nie ma, są też na pewno osoby, które są nieodpowiedzialne, i roznoszą chorobę).

Anna Moraniec

Subscribe
Powiadom o
guest
7 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Alik
Alik
4 miesięcy temu

A to będzie test typu chińskiego w odbyt?

Max
Max
4 miesięcy temu

Nie kończące się kłamstwa! obłuda, manipulacje opinia publiczną… a każdego dnia te gnoje zarabiają na covidowej panice miliardy dolarów !

radek
radek
4 miesięcy temu

Rząd widzi,że w szybkim tempie ubywa pisowskiego elektoratu /wirus zbiera żniwo/ więc w odruchu rozpaczy funduje darmowe testy w aptekach.

kaczy spryt
4 miesięcy temu
Reply to  radek

Darmowe całkiem nie są, bo wy za nie płacicie
My tylko odbieramy wam pieniadze i kupujemy testy dla zdechlaków

Sidewinder
Sidewinder
4 miesięcy temu

Zaraz będzie 6 fala. Jest ogromne zapotrzebowanie ale koncernów farmaceutycznych na sprzedaż szczepionek, od których stosowania państwo umyło rączki. Całą histerię nakręciły głównie media. Tyle że już się kończy zapotrzebowanie ale na pandemię. Mało kto już wierzy w tę bzdury. Za chwilę nikt nie zwróci uwagi na nagłówki artykułów o kowidku

hijena
hijena
4 miesięcy temu
Reply to  Sidewinder

a co powiesz jak ci starą będą ładować do czarnego wora?

Mietek
Mietek
4 miesięcy temu
Reply to  hijena

wina Tuska