Tłoczno, ale bezpiecznie

Mimo wysiłków ratowników, życia mężczyzny, który zasłabł w Bieszczadach nie udało się uratować. Fot. Bieszczadzka Grupa GOPR

BIESZCZADY. Długi czerwcowy weekend ściągnął na bieszczadzkie szlaki tysiące turystów. Mimo że w górach było tłoczno, jak informują ratownicy Bieszczadzkiej Grupy GOPR, było też wyjątkowo bezpiecznie. Piękna pogoda sprawiła, że w Bieszczadzkim Parku Narodowym zaroiło się od turystów. – Ludzi było naprawdę sporo – potwierdza Arkadiusz Kawalec, ratownik Bieszczadzkiej Grupy GOPR. Na szczęście, tym razem okazał się to wyjątkowo bezpieczny weekend. – Interweniowaliśmy zaledwie dwa razy. W czwartek wieczorem ratownicy ze stacji ratunkowej w Cisnej zostali zadysponowani do Rabego koło Baligrodu do mężczyzny, u którego wystąpiło nagłe zatrzymanie krążenia. Niestety, nie udało się go uratować. Kolejny wyjazd odnotowaliśmy w sobotę do kobiety skarżącej się na ból brzucha, która znajdowała się w lesie w okolicach Mucznego. Ostatecznie kobiecie pomogli funkcjonariusze straży granicznej, którzy dotarli do niej szybciej – relacjonuje ratownik.
Warunki turystyczne w Bieszczadach są aktualnie bardzo dobre. – Jest ciepło, słonecznie, w dolinach bezwietrznie, na połoninach wieje lekki wiatr – informuje ratownik i dodaje: – Miejscami mogą wystąpić burze, dlatego radzimy turystom, aby przed wyjściem w góry sprawdzili aktualną prognozę pogody i odpowiednio przygotowali się do wędrówki.

ms

5 9 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
wanimet
2 dni temu

Google Emini S&P Secret to know the best futures trading system there is.

rzeszowiak
rzeszowiak
2 dni temu

Pamietam gdy jako mlodzik w latach koniec 60 poczatek 70 ubieglego wieku lazilem po szlakach w Bieszczadach. Biwakowalo sie a poloninach gdzie trafilo a jak sie spotkalo na szlaku innego turyste to witalo sie jak najlepszego kolege. Po bochenek chleba szlem tam i z powrotem z poloniny do najblizszego sklepu caly dzien a w sklepach udzielano chleba aby swojakom starczylo. Bylo oj bylo. Kluchami gotowanymi sie latalo bo pol kilo suchych i ugotowanych kluch nikt nie zjadl a pol kilo chleba tylko sie miglo. Na logach sie jezdzilo na waskotorowce bo do wagonu to trzeba bylo miec bilet. Do mordowni… Czytaj więcej »