Tłum aniołów o wschodzie słońca

 

Około 200 osób ubranych na biało, wielu ze skrzydłami, zanurzyło się o świcie 1 sierpnia w wodach Jeziora Tarnobrzeskiego, by zwrócić uwagę na budowany w Zaleszanach Hospicyjny Dom Aniołków i wesprzeć to przedsięwzięcie finansowo. Fot. Bogdan Myśliwiec

1 sierpnia, gdy inni jeszcze smacznie spali, oni zerwali się tuż przed świtem, aby przed wschodem słońca stawić się ubrani na biało na brzegu Jeziora Tarnobrzeskiego. W akcji „Jezioro Aniołów” wzięło wczoraj udział około 200 osób, które wspomogły w ten sposób zbiórkę na budowę oazy dla nieuleczalnie chorych dzieci.

Około 200 osób weszło 1 sierpnia ok. 4.30 do Jeziora Tarnobrzeskiego, by wspomóc budowę hospicjum dla dzieci, które ma powstać w Zaleszanach. Wejście do wody połączone jest z finansowym wsparciem budowy obiektu, jakiego nie ma na północy Podkarpacia. – „Jezioro Aniołów” to cykliczna akcja charytatywna. Spotykamy się na wspólnym wejściu do wody nad Jeziorem Tarnobrzeskim, razem celebrując wschód słońca i zbieramy pieniądze na budowę Hospicyjnego Domu Aniołków dla dzieci z nowotworami – tłumaczy Łukasz Szpunar, pomysłodawca tarnobrzeskiej akcji.
Walka o budowę obiektu w Zaleszanach w powiecie stalowowolskim trwa już od wielu miesięcy. Środki na realizację kolejnych etapów obiektu zbiera utworzona w tej miejscowości Fundacja „Z Serca Dla Serca”. – Dom Aniołków to niezwykły dom, który służy tym najbardziej niewinnym, bezbronnym dzieciom dotkniętym chorobą i cierpieniem. To wyjątkowy dom, gdzie każde dziecko może odpocząć i znaleźć ulgę pośród swojego cierpienia i choroby. To nie tylko dom dla małych pacjentów, ale i ich rodzin. Dom Aniołków wziął się z potrzeby społecznej, by w miejscu, gdzie mieści się pustka na mapie hospicjów dla dzieci, wybudować wyjątkowe miejsce, gdzie niebo łączy się z ziemią – informują organizatorzy akcji.
Wybór miejsca nie jest przypadkowy, w regionie północnego Podkarpacia nie ma podobnego ośrodka, który pełniłby rolę oazy i wsparcia dla chorych na nowotwory dzieci i ich rodziców, którzy nie są w stanie opiekować się dziećmi we własnych domach. – Istnieje w Polsce takie miejsce na styku 3 województw: podkarpackiego, świętokrzyskiego i lubelskiego, z którego rodzice i najbliżsi muszą dojeżdżać 100 km w jedną stronę do swoich dzieci w szpitalu – informuje Karol Czarnecki z Fundacji „Z Serca Dla Serca”. – Chcemy, aby w Zaleszanach dzieci chore na nowotwory mogły: odnaleźć swoją oazę spokoju, spędzać czas z najbliższymi, spełniać dziecięce marzenia i dzielić się swoją radością.
W sierpniowej edycji akcji „Jezioro Aniołów” wzięli także udział prezydent Tarnobrzega Dariusz Bożek i burmistrz Sandomierza Marcin Marzec.

Małgorzata Rokoszewska