Trudna walka o upamiętnienie

Członkowie Społecznego Komitetu, którzy walczą o pomnik „Rzeź Wołyńska” dla Podkarpacia. Monumentu nie chciało kilka dużych miast, ale gdy stanie w Domostawie, może stać się zalążkiem większego ośrodka przypominającego o martyrologii mieszkańców polskich wsi. Fot. Społeczny Komitet Budowy Pomnika „Rzeź Wołyńska” w Domostawie

Monument przedstawiający potężnego orła z wyżłobionym na piersi krzyżem, a także ludzkimi postaciami i nabitym na widły niemowlęciem ma stanąć w miejscowości Domostawa w powiecie niżańskim. Nie chciało go wcześniej kilka dużych miast, a planowane od miesięcy na lipiec br. odsłonięcie pomnika Ofiar Rzezi Wołyńskiej uniemożliwiła… obecna sytuacja geopolityczna.

Pomnik „Rzeź Wołyńska” to dzieło Andrzeja Pityńskiego. Pochodzący z Ulanowa, a mieszkający i tworzący przez kilkadziesiąt lat w Stanach Zjednoczonych rzeźbiarz, stworzył monument kilka lat temu. W zamyśle artysty miał on w dosłowny sposób przedstawiać dramat Polaków, którzy stracili życie podczas Rzezi Wołyńskiej. Ludobójstwa na mniejszości polskiej byłego województwa wołyńskiego, dokonali na przełomie od lutego 1943 do lutego 1945 roku ukraińscy nacjonaliści. Szacunkowe liczby mówią, że życie straciło wówczas nawet 50 – 60 tys. osób.
Monument Pityńskiego ufundowało Stowarzyszenie Weteranów Armii Polskiej w Ameryce, Okręg 2 w Nowym Jorku. W 2018 roku rzeźbę odlano w brązie w Gliwickich Zakładach Urządzeń Technicznych. Fundatorzy chcieli, aby pomnik był darem dla narodu polskiego od weteranów, których los rzucił po II wojnie światowej do Stanów Zjednoczonych i Kanady. Niespodziewanie dla darczyńców okazało się jednak, że w Polsce pomnika nikt nie potrzebuje. Ustawienia go na swoim terenie odmówiło kilka samorządów, m.in.: Torunia, Rzeszowa, Kielc i Stalowej Woli, którą zdobi inne dzieło Pityńskiego – potężny „Patriota”.

Nikt się nie sprzeciwił

22 kwietnia ub. roku na sesji Rady Gminy Jarocin (pow. niżański) 9 głosami za radni przegłosowali uchwałę o ustawieniu w gminie Jarocin pomnika „Rzeź Wołyńska” autorstwa Andrzeja Pityńskiego. 6 radnych wstrzymało się od głosu. Nikt się tej decyzji nie sprzeciwił.
Na lokalizację monumentu wybrano działkę zlokalizowaną na terenie miejscowości Domostawa w gminie Jarocin, przy trasie S19. Monument ma zostać zlokalizowany tuż obok MOP (Miejsca Obsługi Podróżnych). Wójt gminy Jarocin, Zbigniew Walczak planował, aby został odsłonięty po tym, jak zostaną zakończone prace drogowe. W międzyczasie powstał Społeczny Komitet Budowy Pomnika „Rzeź Wołyńska” w Domostawie, który zbiera także fundusze na wykonanie niezbędnych prac pod realizację projektu i pilnuje wszelkich związanych z nim formalności.
SWAP zadeklarował pokrycie kosztów związanych z adaptacją miejsca pod pomnik, budową cokołu i transport rzeźby z Gliwic, ale jak się okazuje, to nie wyczerpuje listy niezbędnych wydatków związanych z jego wzniesieniem. – Zanim projekt uchwały o budowie pomnika mistrza Pityńskiego trafił pod obrady Gminy w Jarocinie, ogłosiłem publicznie, że budżet gminy nie będzie obciążony kosztami zakupu działek pod pomnik, a niezbędne finanse zostaną uzyskane poprzez organizację zbiórki na ten cel. Muszę tego postanowienia dotrzymać – informował w ub. roku Zbigniew Walczak, wójt gminy Jarocin i prezes Społecznego Komitetu Budowy Pomnika „Rzeź Wołyńska” w Domostawie. – Inne niezbędne wydatki to koszty związane z utrzymaniem monitoringu, zakupu energii, porządkowaniem terenu, wykonaniem tablic informacyjnych. Niewykluczonym jest wykonanie dokumentacji projektowej budynku umożliwiającego ekspozycję dokumentującą martyrologię.

Nie wznoszą go dla siebie

Wójt Walczak przyznaje, że gmina Jarocin nie wznosi pomnika „Rzeź Wołyńska” tylko dla siebie.
– Spełniamy długoletnie oczekiwania wielu środowisk patriotycznych w kraju, jak i poza jego granicami – mówi wójt. – Wielu jest zawiedzionych, że pomnik nie stanie w dużym ośrodku. Za lokalizacją pomnika na terenie gminy Jarocin przemawia również wspólnota wojennych losów. Śmierć z rąk ukraińskich nacjonalistów ponieśli głównie mieszkańcy wsi. Miejscowości z naszej gminy były także jednymi z najbardziej doświadczonych podczas okupacji niemieckiej. W niektórych wioskach spalone zostały niemal wszystkie zabudowania, a śmierć poniosło około 400 osób. Wśród zamordowanych w pacyfikacjach bardzo dużą liczbę stanowiły dzieci, kobiety i starcy. W wielu okolicznych pacyfikowanych wioskach Niemców wspierali ukraińscy kolaboranci, policja ukraińska i oddziały SS Galizien. Tak było w: Jarocinie, Mamotach Dolnych i Górnych, Łążku Zaklikowskim, Pikulach i innych.

Będzie widoczny dla tysięcy

Zbigniew Walczak wystosował apel, w którym przekonuje, że lokalizacja pomnika w Domostawie ma swoje mocne atuty. Najważniejszym z nich jest bezpośrednie sąsiedztwo trasy szybkiego ruchu S19 relacji Barwinek – Rzeszów – Lublin – Kuźnica Białostocka. Pomnik stanie w odległości ok. 15 km od węzła Zapacz, w którym krzyżują się trasy S19 z trasą S74 relacji Nisko
– Piotrków Trybunalski. Niecałe 300 m dzielić będzie miejsce pod pomnik od obecnej drogi krajowej nr 19.
W zamyśle wójta Zbigniewa Walczaka powstała także koncepcja, żeby pomnik „Rzezi Wołyńskiej” Andrzeja Pityńskiego stał się zalążkiem ośrodka dokumentującego losy wsi na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej na wzór Muzeum Martyrologii Wsi Polskich w Michniowie, które dokumentują losy pacyfikowanych przez Niemców wsi, ale leżących w aktualnych granicach Polski.

Uroczystości odwołane

Odsłonięcie pomnika „Rzeź Wołyńska” zaplanowano już w ub. roku na 11 lipca 2022 r., w Narodowym Dniu Pamięci Męczeństwa Kresowian. Dziś wiadomo już, że uroczystości nie będzie. – 11 lipca bieżącego roku nie odbędzie się zapowiadane na ten dzień odsłonięcie pomnika. Nie zdążyliśmy jeszcze z załatwieniem wszystkich formalności – informuje Zbigniew Walczak, prezes zarządu Społecznego Komitetu Budowy Pomnika „Rzeź Wołyńska” w Domostawie. – W dniu 10 lipca odbędzie się uroczystość wmurowania Aktu Erekcyjnego oraz urny z prochami z miejsc kaźni na Wołyniu w miejscu, gdzie ma zostać wzniesiony pomnik autorstwa Mistrza Andrzeja Pityńskiego. Uroczystości rozpoczną się nabożeństwem polowym o godz. 15. Niedługo przedstawię szczegółowy program wraz z informacją o tym, jak dojechać na miejsce lokalizacji pomnika.

Zaczynają się kłopoty

Kilka dni wcześniej, 6 czerwca br. wójt i inicjator ustawienia pomnika poinformował o kłopotach. – Zdjęcie, na którym trzymam w ręku zwinięty rulon jest ilustracją problemu, na jaki natknął się Społeczny Komitet Budowy Pomnika „Rzezi Wołyńskiej” w Domostawie w relacjach z Odlewnią w Gliwicach – informuje Zbigniew Walczak. – Gdy odwiedziłem odlewnię we wrześniu ubiegłego roku, miałem okazję porozmawiać z dyrektorem p. Jerzym Trzoską. Pan dyrektor zapewniał mnie wtedy, że to oni przewiozą pomnik „Rzezi Wołyńskiej” do nas i ich ekipa w ciągu 2 dni zamontuje go na przygotowanym cokole. Kilka dni temu, gdy poprosiłem dyrektora o przesłanie nam szablonu, który jest niezbędny do tego, aby projektant odpowiednio zaplanował w podstawie fundamentowej śruby do przykręcenia pomnika wyraził na to zgodę. Niestety, po 2 dniach, w rozmowie telefonicznej odmówił wysłania tego szablonu, uzasadniając to obecną sytuacją geopolityczną. Umówiłem się więc, że w dniu 3 czerwca (piątek) sam przyjadę do Gliwic i odwzoruję sobie szablon na przygotowanym kartonie. W przeddzień wyjazdu pan dyrektor zadzwonił do mnie i oznajmił, żebym nie przyjeżdżał, bo on i tak nie udostępni szablonu. Dyrektor odlewni wycofał się także z obietnicy przewiezienia i zamontowania pomnika w najbliższej przyszłości. Kazał mi poszukać sobie firmy, która to uczyni. O powyższym zawiadomiłem Stowarzyszenie Weteranów Armii Polskiej w Ameryce.
Schowano ciało polskiego chłopca nabitego na widły
10 czerwca Zbigniew Walczak pojechał do Gliwic, towarzyszył mu tarnobrzeski historyk sztuki, dr Witold Zych, przyjaciel i autor książki o rzeźbiarzu Andrzeju Pityńskim. Panowie sfotografowali pomnik, który jak poinformował dr Zych, mimo, że nie stoi w publicznym miejscu, został „ocenzurowany”.
– Smutny widok. Pomnik „Rzeź Wołyńska” śp. Mistrza Andrzeja Pityńskiego stojący od 5 lat w Gliwickich Zakładach Urządzeń Technicznych, gdzie odlano go w brązie, został „tymczasowo ocenzurowany” z powodów których można się domyślać – napisał dr Witold Zych, umieszczając zdjęcie na swoim profilu na Fb. – Schowano ciało polskiego chłopca nabitego na trójzębne widły oraz płot z nabitymi na sztachety główkami dzieci. Dobrze, że wkrótce pomnik zostanie zdemontowany i przewieziony do Jarocina na Podkarpaciu, by docelowo w całości ze wszystkimi jego elementami stanąć w Domostawie przy trasie Via Carpatia.

Małgorzata Rokoszewska