Utrzymanie na wyciągnięcie ręki

Biało-niebiescy będą chcieli zagrać podobnie jak w meczu z Legią Warszawa, którą pokonali przed własną publicznością 2-1. Fot. PGE Stal Mielec

Tylko punkt dzieli PGE FSK Stal Mielec od pozostania w gronie najlepszych drużyn w Polsce. Biało-niebiescy
w przedostatniej serii gier zagrają ze Śląskiem Wrocław i jeśli nie przegrają, to w kolejnym sezonie po raz 28. wystąpią w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Po ostatnim meczu Stali z Lechią sporym echem odbiła się sytuacja z doliczonego czasu gry, kiedy padł mocno kontrowersyjny gol dla gdańszczan. Zdobyta bramka po analizie VAR została nieuznana, a następnie po kolejnej wideoweryfikacji sędzia nakazał grać stalowcom od środka.
– To jest jedna wielka żenada, że decyzja jest podjęta, a następnie cofnięta. Dla mnie ten mecz zakończył się wynikiem remisowym – grzmiał trener Stali Adam Majewski. – Nie chcę nikogo posądzać czy oskarżać, ale być może komuś nie pasuje, żeby Stal Mielec grała w ekstraklasie. Gwarantuję jednak, że nie spadniemy – dodawał opiekun mielczan. To nie pierwszy raz, kiedy Stal może czuć się skrzywdzona. Ekspert sędziowski Adam Lyczmański zaprezentował w programie „Liga+ Extra” zestawienie pomyłek sędziowskich na korzyść i przeciwko zespołom ekstraklasy. Wynika z niego, że Stal jest najbardziej pokrzywdzoną drużyną. Straconych punktów nikt jednak Stali nie wróci, więc podkarpacka ekipa myślami jest wyłącznie przy ostatnim meczu na Solskiego 1, gdzie zmierzy się z dryfującym tuż nad przepaścią Śląskiem Wrocław. Jeśli mielczanie zdobędą przynajmniej punkt, zagwarantują sobie utrzymanie. W przypadku wygranej gości Stal również może się utrzymać, ale wtedy swoich meczów nie może zwyciężyć Wisła Kraków oraz Bruk-Bet Termalica Nieciecza. – Skład Śląska jest zdecydowanie lepszy niż miejsce w tabeli. Rywal ma bardzo dobrych zawodników ofensywnych w postaci: Fabiana Piaseckiego (były gracz Stali – przyp. red.), Exposito czy Roberta Picha, tak że musimy na nich zwrócić uwagę, natomiast gramy ostatni mecz u siebie i chcemy godnie pożegnać się ze swoimi kibicami. Nie kalkulujemy, czy będziemy grać o punkt. Będziemy grali o zwycięstwo. Myślę, że sytuacja z Gdańska wpłynie pozytywnie na naszych zawodników. Mam nadzieję, że całą sportową złość wyładujemy na zespole Śląska – mówi Adam Majewski.
lukas

PGE STAL – ŚLĄSK
NIEDZIELA, GODZ. 12.30
(TRANSMISJA CANAL+SPORT)