W domu przy obwodnicy nie da się żyć!

Widok z drona.
Linia zielona – ekrany pochłaniające.
Linia niebieska – ekrany odbijające
Linia żółta – działka z domem bez ekranu. Fot. GDDKiA

Przebudowa tzw. obwodnicy Łańcuta dobiega końca. Mieszkańcy miasta i okolic długo czekali na realizację inwestycji. Nie wszyscy jednak są zadowoleni z efektu. – Mój dom przy ul. Kościuszki będzie jedynym budynkiem mieszkalnym na odcinku DK94, który pozostanie narażony na niekorzystny wpływ szklanego ekranu odbijającego umieszczonego po przeciwnej stronie drogi – żali się pan Dominik Piłat. Jak to możliwe?

– Projektant nie przewidział przed moją posesją ekranu pochłaniającego, który poprawiłby nam warunki, mimo tego, że istnieje zapas terenu. Moją posesję ujęto jako teren mieszkalno-usługowy, dla którego obowiązuje niekorzystny, wyższy poziom dopuszczalnego hałasu – opowiada mieszkaniec Łańcuta. W jego opinii, to efekt zaniedbań urzędników miejskich.
– Powierzyli inwentaryzację pracownikom wykonawcy, czyli Budimeksu, tłumacząc się „brakiem czasu na chodzenie po wszystkich działkach” – wyjaśnia pan Dominik.
Do pomyłki doszło, ponieważ obok jego posesji znajduje się wjazd na sąsiadującą działkę mieszkalną z warsztatem samochodowym. Co więcej, po przeciwnej stronie drogi znajduje się sklep motocyklowy, przed którym umieszczono przezroczysty ekran odbijający. – Po jego zamontowaniu odczuwalny poziom hałasu na mojej posesji drastycznie się zwiększył. Obecnie wręcz nie da się wytrzymać zarówno w domu, jak i przed nim – mówi rozgoryczony mężczyzna. I wskazuje na błąd projektanta.
– We wszystkich innych miejscach, w których umieszczono taki ekran – znajduje się on naprzeciw niepodlegających ochronie obiektów usługowych, jak np. stacja Orlen, serwis sprzętu ogrodniczego i młyn – wylicza. Jeśli już jednak naprzeciwko są obiekty mieszkalne – zabezpieczono je ekranem pochłaniającym.
Sytuację pogorszyło podniesienie jezdni o prawie metr.
– Obecnie szczególnie dotkliwie odczuwalny jest dla nas ruch ciężkich pojazdów oraz motocykli, które poruszają się po DK94 do późnych godzin nocnych – zaznacza pan Dominik. – Zgodnie z prognozą wykonawcy, mój dom będzie po zakończeniu inwestycji obiektem z najwyższym hałasem na poziomie parteru i drugim pod tym względem, biorąc pod uwagę wyniki dla obiektów mieszkalnych na wszystkich kondygnacjach – podkreśla. Wyjaśnia dlaczego
– Układ ekranów akustycznych w pobliżu naszej posesji przypomina pudło rezonansowe z wylotem prosto na okna naszego domu.
W opinii pana Dominika, nie ma znaczenia cicha nawierzchnia, upłynnienie i uspokojenie ruchu na DK94. – Każdy przejazd ciężkiego pojazdu, motocykla lub głośnego samochodu jest odczuwalny znacznie bardziej niż przed przebudową drogi.

Ekrany przed pustostanami

Mieszkaniec Łańcuta już od ponad roku interweniuje w sprawie. O pomoc zwrócił się do wielu osób i instytucji, m.in.: radnych miasta, powiatu oraz starosty łańcuckiego, Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii, czy posła Kazimierza Gołojucha. – Wykonawca broni się, że mogłem składać odwołania w 2019 r. przed rozpoczęciem inwestycji. Jednak projekt udostępniony na tym etapie wprowadzał w błąd, ponieważ jego zastępcza wersja była naniesiona na projekt sprzed 10 lat, na którym przed moim domem widoczny był ekran akustyczny. W wersji elektronicznej wyświetlała się nawet etykieta. Dla osób nieposługujących się profesjonalnie projektami budowlanymi było to mylące – wyznaje. Później zmieniło się rozporządzenie określające dopuszczalne poziomy hałasu, a wraz z nim rozmieszczenie ekranów. – Konsultacje przeprowadzono zaś tak sprawnie, aby inwestycja jak najszybciej ruszyła, bez dalszych opóźnień spowodowanych odwołaniami i skargami mieszkańców – twierdzi mieszkaniec Łańcuta. Irytuje się, bo ekranów nie postawiono przed zamieszkałym domem, są za to przed… pustostanami. – Jeden z nich jest nawet częściowo zawalony. Ta niegospodarność potwierdza to, że projekt powstał bez odpowiedniego rozeznania w terenie i wymaganej przepisami weryfikacji rzeczywistego zagospodarowania posesji. – Nie jesteśmy przeciwko tej budowie – podkreśla pan Dominik. – Ale mamy poczucie niesprawiedliwości, ponieważ działki sąsiadów, którzy protestowali i przyczynili się do jej opóźnienia, dziś są zabezpieczone ekranami, a my zostaliśmy najbardziej pokrzywdzeni – rozkłada ręce.

GDDKiA odpowiada

O całą sprawę zapytaliśmy GDDKiA. „Na podstawie przekazanej kwalifikacji akustycznej potwierdzonej przez właściwy organ (Burmistrza Miasta Łańcuta) przeprowadzono analizę akustyczną dla zabudowy zlokalizowanej w sąsiedztwie naszej inwestycji (przed rozpoczęciem realizacji). Ekrany jako forma ochrony akustycznej zostały zaprojektowane dla każdej zabudowy, dla której w wyniku analizy stwierdzono przekroczenia dopuszczalnych norm. Wyniki analizy w odniesieniu do zabudowy przy ul. Kościuszki w Łańcucie nie wykazały przekroczeń dopuszczalnego poziomu hałasu, wobec czego brak było podstaw do zastosowania środków ochrony akustycznej w postaci ekranów akustycznych” – informuje Bartosz Wysocki z rzeszowskiego oddziału GDDKiA. Nadmienia, że w toku procedury ponownej oceny oddziaływania na środowisko, a także procedury zezwalającej na realizację inwestycji drogowej, pan Dominik Piłat nie zgłosił żadnych uwag w odniesieniu do kwalifikacji akustycznej terenów sąsiadujących z przedsięwzięciem oraz planowanej lokalizacji ekranów akustycznych. Czy jest szansa, żeby ekran jednak stanął przed jego posesją? „Rok po zakończeniu inwestycji przeprowadzona zostanie analiza porealizacyjna. Jeżeli w jej wyniku okaże się, że na działce Pana Piłata przekroczone są normy hałasu, to pozwoli to na wdrożenie dodatkowych działań łagodzących skutki inwestycji, czyli np. budowę dodatkowych ekranów akustycznych” – tłumaczy Bartosz Wysocki.
Pan Dominik nie jest jednak optymistą. – Można się spodziewać, że wyniki analizy, tak jak w przypadku autostrady A4, będą niezadowalające dla mieszkańców, a w przypadku stwierdzenia przekroczeń norm hałasu GDDKiA będzie opóźniać budowę dodatkowych ekranów, odwołując się od decyzji organów ochrony środowiska. Przy autostradzie przetarg na zaprojektowanie dodatkowych zabezpieczeń przed hałasem rozpisano dopiero teraz, 5 lat po analizie porealizacyjnej – przypomina.
– Można zadać w tym miejscu pytanie, czy normy są dla ludzi, czy na odwrót?

Wioletta Kruk

3 4 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
habeins
9 dni temu

Whoever it was on here that prescribed the site Emini S&P Trading Secret I need to say much appreciated.

Rxb
Rxb
12 dni temu

Przecież to jest kpina, o czym pierdzieli to GDDKiA. Na całej ulicy są ekrany tylko u chłopa na działce ni ma. Jakim cudem sąsiad 10 m dalej ma wyższy poziom hałasu. Wstyd. Ale oczywiście w tym państwie nikt się do fuszerki nie przyzna. Niech mają na tyle JAJ i w tej ponownej analizie naprawią to co spieprzyli.

ROMAN
ROMAN
13 dni temu

To normalna klasyka czyli :
” Nicowanie Kota”
Szanowny Panie szkoda zdrowia i nerwów nic Pan nie ugra zrób Pan tak :
Posadź Pan 3- rzędy tui – rosną szybko, podlewaj, podsypuj nowazem stworzą naturalny zielony szpaler ; O !
Poprawa będzie.