W Rzeszowie zaczną walkę o mistrzostwo świata

Fot. Wit Hadło

W sobotę (godz. 17) na torze przy ul. Hetmańskiej w Rzeszowie zainaugurowana zostanie tegoroczna walka o tytuł indywidualnego mistrza świata na długim torze. W gronie stałych uczestników FIM Long Track World Championship po raz pierwszy w historii znalazł się Polak, Stanisław Burza.

Zmagania najlepszych żużlowców na świecie, specjalizujących się w jeździe na długim torze, zawitają do Rzeszowa trzeci raz z rzędu i czwarty w historii. W ostatnich latach właśnie w stolicy Podkarpacia rozdawano medale. W tym sezonie w planie jest aż 6 turniejów, które wyłonią najlepszego żużlowca świata na długim torze. Po Rzeszowie, zawodnicy zawitają jeszcze do niemieckich miast Muhldorf (3 lipca) i Scheeßel (21 sierpnia), francuskiego Morizes (3 września), niemieckiej Vechty (10 września) oraz holenderskiego Roden (25 września). – Jesteśmy uradowani tym, że po raz kolejny w Rzeszowie rozgrywane będą zawody rangi światowej – mówi Łukasz Rojek, prezes spółki H69 Speedway S.A.

Burza gotowy do walki

W stawce sobotniego turnieju znalazło się aż trzech Biało-Czerwonych. Oprócz wspomnianego na wstępie Stanisława Burzy, będzie to Marcin Sekulla, który wystartuje z dziką kartą oraz drugi rezerwowy, Adam Skórnicki. Co ciekawe, udział tego ostatniego w sobotnich zawodach w Rzeszowie wiąże się z niemałym problemem II-ligowej drużyny Metalika Recykling Kolejarz Rawicz, której jest menedżerem, a która na ten sam dzień ma zaplanowany mecz ligowy w Poznaniu. – Nie będzie Adama, ale już mnie przeszkolił i damy radę – mówi na łamach Przeglądu Sportowego Sławomir Knop, prezes klubu z Rawicza, który pod nieobecność „Skóry” będzie prowadził zespół w spotkaniu w stolicy Wielkopolski. – Mam dokumenty instruktora sportu żużlowego i poprowadzę zespół w sobotnim spotkaniu – dodaje Knop.
Kibice, którzy w sobotnie popołudnie zasiądą na trybunach Stadionu Miejskiego w Rzeszowie, największe nadzieje na udany występ wiążą rzecz jasna ze Stanisławem Burzą. W ostatnich latach startował on przy Hetmańskiej z dziką kartą i dwukrotnie zajmował 3. miejsce. – Każdy rywalizuje na torze i staje pod taśmą po to, żeby wygrać. W tej stawce nie ma słabych zawodników, bo to są finały mistrzostw świata. Każdy może powalczyć o zwycięstwo, zważywszy na to, że jest to pierwsza runda mistrzostw świata i tak na dobrą sprawę nie wiemy, co poszczególni zawodnicy będą prezentować. Ja przygotowuję się do tych zawodów jak i do całego sezonu w sposób najlepszy jaki tylko mogę – zapewniał podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Rzeszowie polski jedynak w gronie stałych uczestników FIM Long Track World Championship. W gronie faworytów sobotnich zawodów, jak też i całego cyklu z pewnością należy wymienić mistrzów świata z dwóch ostatnich lat: Lukasa Fienhage (2020 r.) oraz Romano Hummela (2021 r.). Oprócz Niemca i Holendra po rzeszowskim turnieju wiele sobie obiecują chociażby mający za sobą sezon startów nad Wisłokiem Kenneth Kruse Hansen czy Matthieu Tressarieu, którzy przed dwoma laty świetnie spisywali się w stolicy Podkarpacia. Rzeszowskiej publiczności przypomni się także inny zawodnik, który w przeszłości bronił barw miejscowej drużyny, a mianowicie Brytyjczyk Chris Harris. Tym razem z powodu kontuzji zabraknie natomiast Martina Smolinskiego (triumfator zawodów z 2021 r.), a także Maxa Dilgera.

Jakie zasady?

W przeciwieństwie do klasycznego speedwaya, w tym na długim torze w jednym biegu rywalizuje aż 5 zawodników. W związku z tym obowiązuje inna niż zazwyczaj punktacja: 4-3-2-1-0. Po 15 wyścigach trzech najskuteczniejszych zawodników wywalczy awans do finału. Żużlowcy z miejsc 4 – 8 po fazie zasadniczej będą walczyć w wyścigu ostatniej szansy o dwa miejsca w wyścigu finałowym. O pierwszych pięciu miejscach w turnieju decyduje kolejność finałowego biegu. Ci, którym nie uda się awansować do niego, trafiają do finału pocieszenia wraz z żużlowcami z miejsc 9 – 10 po rundzie zasadniczej. Ostateczna kolejność turnieju na miejscach 6 – 10 ustalana jest na podstawie wyników finału pocieszenia. Z kolei lokaty 11 – 15 zajmują zawodnicy na podstawie rezultatów z rundy zasadniczej.

Lista startowa turnieju w Rzeszowie: 1. Romano Hummel (Holandia), 2. Chris Harris (Wielka Brytania), 3. Martin Malek (Czechy), 4. Lukas Fienhage (Niemcy), 5. Zach Wajtknecht (Wielka Brytania), 6. Josef Franc (Czechy), 7. James Shanes (Wielka Brytania), 8. Marcin Sekulla (Polska), 9. Stanisław Burza (Polska), 10. Hynek Stichauer (Czechy), 11. Theo Pijper (Holandia), 12. Mathieu Tresarrieu (Francja), 13. Kenneth Kruse Hansen (Dania), 14. Tero Aarnio (Finlandia), 15. Jacob Bukhave (Dania), 16. Jorg Tebbe (Niemcy), 17. Adam Skórnicki (Polska)

GP NA DŁUGIM TORZE
sobota, godz. 17

Marcin Jeżowski