Rafał nie żyje, Eryk pchnął go do wody. „Byliśmy jak bracia. Gdybym był świadomy, to bym go ratował”

– Byliśmy jak bracia, jedna głupia chwila wszystko przekreśliła – mówi 25-letni Eryk D., który odpowiada za nieumyślne spowodowanie śmierci przyjaciela.