Większe nakłady na psychiatrię dziecięcą?

Jeszcze niedawno co dziesiąte dziecko w Polsce potrzebowało pomocy psychiatrycznej lub psychologicznej. Szacuje się, że ta liczba znacznie wzrośnie. Fot. Pixabay

Już kilka lat temu co 10. dziecko w Polsce poniżej 18. roku życia potrzebowało pomocy psychiatrycznej lub psychologicznej. Po przeszło roku zamknięcia z powodu pandemii takich osób będzie coraz więcej. – Widzimy to na co dzień. Na 24-łóżkowym oddziale psychiatrycznym zamkniętym stale mamy 38 pacjentów. Około 30 młodocianych pacjentów przebywa na oddziale psychiatrycznym dziennym. Do przychodni, która też u nas funkcjonuje, przyjeżdżają już całymi rodzinami – mówi Łukasz Wais, prezes CM w Łańcucie. I dodaje, że to jedyny ośrodek na Podkarpaciu zajmujący się zdrowiem psychicznym nieletnich na trzech poziomach referencyjności, bardzo kompleksowo.

Czy większe pieniądze przełożą się na zwiększenie liczby np. łóżek? Nie mamy fizycznej możliwości zwiększenia liczby łóżek ze względów lokalowych – mówi Wais. – Co gorsze, nie mamy specjalistów, którzy opiekowaliby się większą liczbą takich pacjentów. Niedawno odeszło od nas 4 lekarzy tuż po zdaniu specjalizacji z psychiatrii dziecięcej, dwóch do Leżajska, dwóch do Nowej Dęby, bo wolą leczyć dorosłych pacjentów. Do nas przyjeżdżają tylko na pełnienie dyżurów. Obecnie mamy na etacie tylko dwóch lekarzy ze specjalizacją dziecięcą.

Potrzeby są olbrzymie

Problemy zdrowia psychicznego narastają i są wynikiem wielu czynników – globalizacji, warunków społeczno-ekonomicznych, trudności okresu dorastania, problemów życia rodzinnego (rozwód, czy rozpad rodziny), a także relacji rodziców z dzieckiem, których ograniczenie może powodować osamotnienie i zachowania autodestrukcyjne. A teraz jeszcze lockdown i zamknięcie w domach. Niestety, lekarzy specjalistów jest jak na lekarstwo, kolejki do leczenia więc się wydłużają. Na fundusz trzeba czekać nawet kilka miesięcy. Do szpitala dziecko trafia często dopiero wtedy, gdy targnie się na życie. Kontrola NIK z 2020 roku wykazała, że liczba pacjentów przypadających na jeden etat wzrosła średnio do 1124. I tak w poradni w Piszu były to 593 osoby, a w Rzeszowie już 2415 pacjentów. Jak może być jednak inaczej, skoro w rzeszowskiej Izbie Lekarskiej zarejestrowanych jest 9 psychiatrów dziecięcych. Biorąc pod uwagę, że w Polsce zarejestrowanych jest około 400 psychiatrów dziecięcych (ok. 4 tys. dla dorosłych), to Podkarpacie wygląda dość blado.

Wzrosty sięgają od 35 do nawet 40 procent

AOTMiT zaproponowała w swoim raporcie wzrost wycen dla części świadczeń z zakresu opieki psychiatrycznej dla dzieci i młodzieży na II oraz III poziomie referencyjnym. „Świadczenia te są częścią reformy, której celem jest stworzenie ogólnokrajowego, kompleksowego systemu zapewniającego wsparcie pacjentom niepełnoletnim doświadczającym zaburzeń psychicznych oraz ich rodzinom” – podaje. Według szacunków, wzrosty mają sięgać od 35 do 40 proc. dla 28 świadczeń. – Zwiększenie wydatków na świadczenia z obszaru ochrony zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży pozwoli na zniwelowanie niedofinansowania podmiotów udzielających tych świadczeń. Atrakcyjniejsze wyceny powinny przyczynić się także do rozwoju sieci ośrodków, zwłaszcza z I i II poziomu referencyjnego. Potrzebujących jest tak dużo, że dla wszystkich starczy – mówi Wais.

Anna Moraniec

5 20 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
wanimet
2 dni temu

Easy way to make money is through Emini S&P Trading Secret and it goes beyond expectation.

radek
radek
3 dni temu

W okresie rządów PiS lawinowo wzrosła w Polsce ilość prób samobójczych wśród dzieci i młodzieży.Wściekłe ataki prowadzone przez polityków rządzącej formacji na ludzi i na instytucje nie pozostaje bez wpływu na kondycję psychiczną dorosłych i młodzieży. Psychiatria leczy skutki politycznej nieudolności. W Polsce potrzeba władzy łączącej ludzi i środowiska a nie dzielącej i poniżającej przeciwników.