Wielka gra

Fot. CEV (2)

Dziś (godz. 20.30) krocząca od zwycięstwa do zwycięstwa reprezentacja Polski zmierzy się w ćwierćfinale z Rosją. Stawką jest awans do strefy medalowej. Rosjanie – wicemistrzowie olimpijscy z Tokio – swoją grą w mistrzostwach nie zachwycają, ale w meczu z takim ciężarem gatunkowym mogą zaprezentować się zdecydowanie lepiej.

– Rosja to inna drużyna niż podczas igrzysk olimpijskich, ale niezależnie od warunków, zawsze potrafi utrzymać wysoki poziom. Pokazała to w Tokio, gdzie wywalczyła srebrny medal. Spodziewamy się bardzo trudnego i twardego spotkania, w którym będziemy potrzebować mnóstwo energii – mówi Vital Heynen, szkoleniowiec reprezentacji Polski. Rosjanie na mistrzostwach Europy, które rozpoczęli od porażki z Turcją, grają w nieco przemeblowanym składzie. Przed turniejem ze składu z powodu kontuzji wypadło mu m. in. dwóch atakujących Maksim Michajłow i Wiktor Poletajew, czy przyjmujący Anton Semyszew. Na ataku gra nominalny przyjmujący Jegor Kliuka
– Dla mnie to nie ma znaczenia, ja po prostu uwielbiam grać w siatkówkę – mówi. – Obojętne czy na ataku, czy na przyjęciu. Oczywiście, jest mi trochę łatwiej grać na przyjęciu, bo to moja naturalna pozycja na boisku, ale każdy mecz na nowej pozycji, to nowe doświadczenie i szansa na rozwój. Skupiam się jednak tylko na zdobywaniu punktów – mówi Rosjanin w rozmowie na portalu Onet.pl i dodaje: – Teraz czas na najtrudniejsze wyzwania. Gra z Polską w Polsce to zawsze wielkie wydarzenie. To zresztą dla większości krajów bardzo istotny mecz, bo cały świat za nami nie przepada Polscy kibice nie lubią Rosjan, ale ja bardzo lubię atmosferę tutaj. W Polsce są niesamowici kibice. Oczywiście jesteśmy nieco zmęczeni po igrzyskach, ale przy takim dopingu dostaje się dodatkowy zastrzyk energii. Ta atmosfera jest niespotykana nigdzie indziej – stwierdza Kliuka, który w ćwierćfinałowym starciu z Ukrainą zderzył się z libero Walentinem Gołubiewem, doznając urazu ręki, ale chyba nie na tyle groźnego, żeby wykluczył go z dzisiejszego meczu.
Fiński szkoleniowiec reprezentacji Rosji, Tuomas Sammelvuo, twierdzi, że na biało-czerwonych będzie ciążyła podwójna presja. Pierwsza związana będzie z oczekiwaniami kibiców, a druga z rywalizacją z Rosją. – Zwycięstwo z reprezentacją Rosji to zawsze wielka rzecz dla naszych przeciwników. Dlatego na rywalach ciąży presja w konfrontacjach z nami – mówi trener Rosjan i dodaje: – Dla Polski mistrzostwa Europy to rewanż za Tokio, oczywiście w dobrym tego słowa znaczeniu. Macie się odkuć, bo gracie u siebie, przy dopingu waszych niesamowitych kibiców. Zawodnicy mogą czerpać tę energię z trybun – mówi stwierdził Tuomas Sammelvuo, fiński szkoleniowiec reprezentacji Rosji i dodaje: – Polska to kompletna drużyna o największym potencjale na świecie. Mają wiele wariantów gry i dobrych zawodników na każdej pozycji. Potrafią wywrzeć presję swoją zagrywką, a do tego atak jest na bardzo wysokim poziomie – stwierdził Sammelvuo, który posiada rosyjskie obywatelstwo.
Nastroje w ekipie biało-czerwonych przed meczami z Rosją zawsze są bojowe. – To będzie superwyzwanie, bo zmierzymy się z drużyną z absolutnego topu. Na tych mistrzostwach potrafimy skutecznie rozwiązywać wszystkie swoje problemy na boisku i wierzę, że podobnie będzie także we wtorek. Spodziewam się, że trudnych momentów nie zabraknie, bo Rosjanie tanio skóry nie sprzedadzą, ale mam nadzieję, że wyjdziemy zwycięsko z tej rywalizacji i będziemy kontynuowali udaną passę – stwierdza atakujący reprezentacji Polski, Bartosz Kurek, a Kamil Semeniuk dodaje: – W fazie grupowej ich gra nie była szczytowa, ale w najważniejszych meczach na pewno zagrają swoją siatkówkę. Mamy nad Rosją przewagę, bo nasi kibice są naszym dodatkowym zawodnikiem. Z tą reprezentacją będziemy się bić do samego końca. Jestem optymistycznie nastawiony do tego spotkania.
Z kolei Aleksander Śliwka podkreśla, że Rosjanie grają na pewno inaczej niż na igrzyskach w Tokio. – Mają zmianę na pozycji atakującego i gra jest przemeblowana. Inaczej wygląda dystrybucja ataku. Wyniki pokazują, że się rozkręcają i rosną w każdym spotkaniem. Przegrali pierwszyk, ale potem już wygrywali – mówi przyjmujący reprezentacji Polski, dla której mistrzostwa Starego Kontynentu są tylko i aż turniejem pocieszenia po rozczarowującym występie w Tokio. – Taki turniej zawsze siedzi z tyłu głowy. Każdy profesjonalny sportowiec stara się przekuć porażkę na motywację do kolejnego wyzwania i my staramy się to robić, bo chodzi też o to, by dawać radość naszym kibicom – kończy libero Paweł Zatorski.

POLSKA – ROSJA
(wtorek, godz. 20.30,
transmisja TVP 1, Polsat Sport)

Rafał Myśliwiec

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
SAMBAYS
2 dni temu

Anybody ever try trading Emini S&P before? it’s great I love it. I’m doing the Emini S&P Trading Secret method.
Been doing really good and earning really well. Just Google Emini S&P Trading Secret to learn more.

garnesir
8 dni temu

Google Emini S&P Secret to know the best futures trading system there is.