Wilki mają finał!

Krośnieńscy żużlowcy w rewanżowym meczu z ekipą z Gdańska nie pozostawili złudzeń, komu należy się awans do wielkiego finału eWinner 1. Ligi. Fot. Wilki Krosno

Cellfast Wilki Krosno z przytupem wjechały do finału eWinner 1. Ligi. W rewanżowym meczu półfinałowym podkarpackim beniaminek pokonał przed własną publicznością Zdunek Wybrzeże Gdańsk 55-35 i o awans do PGE Ekstraligi powalczy
z drużyną z Ostrowa Wielkopolskiego.

CELLFAST WILKI Krosno 55
ZDUNEK WYBRZEŻE Gdańsk 35

CELLFAST WILKI: 9. T. Musielak 8+2 (2*,3,2*,1), 10. Ma. Szczepaniak 13+2 (3,2*,3,2*,3), 11. P. Wojdyło 11 (3,1,2,3,2), 12. V. Milik 9+3 (2*,2,1*,3,1*), 13. A, Lebiediew 13 (3,3,3,3,1), 14. S. Orgacki 0 (w,ns,ns), 15. A. Rydlewski 1 (1,u,0), 16. M. Lewiszyn ns
ZDUNEK WYBRZEŻE: 1. R. Jensen 6 (1,2,0,-,3), 2. K. Pieszczek 5 (1,1,1,2), 3. J. Jamróg 5 (0,3,2,0,0,0), 4. K. J. Pedersen ns (-,-,-,-), 5. W. Kułakow 9 (0,1,3,2,1,2), 6. A. Szczotka 3+1 (2*,1,0), 7. P. Gryszpiński 4+1 (3,0,1*), 8. M. Gruchalski 3 (2,w,1,0)

W tegorocznej rywalizacji z ekipą znad morza Cellfast Wilkom szło jak po grudzie. W fazie zasadniczej przegrały one oba spotkania, a w pierwszym meczu półfinałowym zremisowały w Gdańsku 45-45. Jednak w najważniejszym momencie sezonu „wilcza wataha” odpaliła na dobre i nie pozostawiła złudzeń, komu należy się awans do wielkiego finału. – Jest koncentracja w zespole. Chcemy cieszyć się żużlem, ale najważniejsze jest oczywiście zrobienie odpowiedniej liczby punktów – mówił przed spotkaniem Ireneusz Kwieciński, trener Cellfast Wilków Krosno. Te tradycyjnie mogły liczyć jedynie na seniorskie ogniwa swojego zespołu, bowiem juniorzy kolejny raz w tym sezonie byli jedynie statystami. Na domiar złego Seweryn Orgacki po upadku w biegu juniorów nie był zdolny do dalszej jazdy. Jego starsi koledzy spisali się jednak w sobotę na medal. Miejscowi już po pierwszej serii startów prowadzili 14-10, a warto przypomnieć, że zwycięstwo choćby w najniższych rozmiarach, podobnie zresztą jak remis dawało im awans do finału. Gospodarze nie zamierzali jednak zadowalać się minimalizmem i z biegu na bieg powiększali przewagę. Zadanie to ułatwiali im nieco przyjezdni, w szeregach których na próżno było szukać lidera z prawdziwego zdarzenia. Zawodzili wszyscy, na czele z najskuteczniejszym zawodnikiem Wybrzeża, Wiktorem Kułakowem, po którego wysokiej formie pozostało już tylko wspomnienie. – Nie wiem, co mam powiedzieć. Mogę tylko przeprosić kibiców i działaczy. Robiłem dużo błędów. Byłem za mocno spięty w dwóch ostatnich meczach. Wyszło na torze to, że za bardzo chciałem – kręcił głową Kułakow przed kamerami nSport+. Tymczasem na wypełnionym po brzegi stadionie przy ul. Legionów trwała fiesta, która swoją kulminację miała po wyścigu 13. W nim para Andrzej Lebiediew – Mateusz Szczepaniak wygrała podwójnie, pieczętując tym samym awans Cellfast Wilków do finału. W biegach nominowanych miejscowi powiększyli jeszcze przewagę o dwa kolejne „oczka” i ostatecznie pokonali gości z Trójmiasta różnicą aż 20 punktów. – Czuję ogromną radość. Będziemy mieli jeszcze dwa mecze w tym sezonie i jedziemy dalej. Przebyliśmy w tym roku długą drogę, by znaleźć się w tym miejscu, gdzie teraz jesteśmy, czyli w finale. Pierwszego meczu w Rybniku nie ma co brać pod uwagę, bo jego wynik był nieporozumieniem. Ja też w trakcie sezonu miałem trochę kłopotów i problemów, z którymi się uporałem i teraz czuję się mocny na torze. Z kim bym wolał jechać w finale? Bez różnicy. Chciałbym jeździć i w Ostrowie, i w Rybniku. Delikatny smaczek będzie tu i tu – mówił jeden z bohaterów Cellfast Wilków, Mateusz Szczepaniak. Wygrana i awans do finału nie były jedynymi dobrymi wiadomościami dla kibiców z Krosna. Kolejną był fakt przedłużenia kontraktu na sezon 2022 z Andrzejem Lebiediewem.
Krośnianie swojego finałowego rywala poznali w niedzielę. Będzie nim drużyna Arged Malesy Ostrów Wlkp., która w rewanżowym półfinale pokonała ROW Rybnik 59-31. Pierwsze spotkanie obu drużyn odbędzie się 26 września w Ostrowie Wlkp., rewanż tydzień później (3 października) w Krośnie. Zwycięzca finałowej rywalizacji zapewni sobie prawo startów w PGE Ekstralidze w sezonie 2022. Aby jednak w niej wystartować, musi spełnić szereg wymogów regulaminowych, w tym m.in. dotyczących infrastruktury stadionu, która w tej chwili jest największą bolączką Cellfast Wilków w kontekście ich ewentualnych przyszłorocznych występów w gronie najlepszych zespołów w Polsce.

Marcin Jeżowski

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
SAMBAYS
2 dni temu

Google Emini S&P Secret to know the best futures trading system there is.