Wybudują nowoczesne przytulisko

W ostatnich latach liczba psów przyjmowanych do przytuliska waha się między 60 a 70. Fot. Paweł Galek

Ulokowanie przytuliska dla bezdomnych zwierząt na placu spółki komunalnej, miało być rozwiązaniem chwilowym. Tymczasem funkcjonuje ono tam już od ponad dekady. Wszystko jednak wskazuje na to, że czworonogi opuszczą teren przy ul. Piłsudskiego 111A i przeniosą się do nowoczesnych obiektów w Kolbuszowej Dolnej.

Prowizoryczne przytulisko funkcjonuje głównie dzięki społecznej pracy Grzegorza Dzimiery, komendanta Straży Miejskiej i wolontariuszy, którzy opiekują się czworonogami. – Do naszego schroniska trafiają wszystkie wyłapane przez strażników miejskich zwierzaki. Przechodzą one badania weterynaryjne. Wykonujemy też zabiegi profilaktyczne. Jeżeli zachodzi potrzeba, wdrażany jest proces leczenia. W poważnych sytuacjach leczone są szpitalnie. Nasze koty i psy mają zapewnione właściwe warunki bytowania i wystarczającą ilość pokarmu. Nie zamykamy ich w kojcach. Wyjątkiem są te, które nie mogą przebywać w stadzie, bo jeszcze nie zostały zsocjalizowane w dostatecznym stopniu – zaznacza komendant.
W ostatnich 4 – 5 latach liczba psów przyjmowanych do przytuliska waha się między 60, a 70. Koszty ich utrzymania są więc znośne dla gminy. Problemem jest odpowiednia baza. Być może bedzie ona już w przyszłym roku. Na działce o pow. 60 arów, obok oczyszczalni ścieków w Kolbuszowej Dolnej ma powstać nowoczesne przytulisko. – Z uwagi na to, że nie ma możliwości nawiązania współpracy z jakimkolwiek schroniskiem na przyjmowanie psów z naszego terenu, nie pozostało nam nic innego, jak podjąć decyzję o budowie własnego przytuliska – mówił burmistrz Jan Zuba. – Powstaną tam kojce i budy. Będzie też izolatorium, gdzie pieski będą poddawane kwarantannie. Chcemy, żeby tam powstał ogrodzony wybieg oraz pomieszczenia magazynowe i biurowe – wylicza. Obecnie inwestycja jest na etapie projektowania. – Jesteśmy już po zatwierdzeniu koncepcji. Odbywają się czynności związane z omówieniem warunków technicznych. Prace dokumentacyjne powinny zakończyć się w tym roku. Następnie uzyskamy pozwolenie na budowę, a potem będziemy szukali środków zewnętrznych – zaznaczył burmistrz Zuba.

Paweł Galek