Wyrównać rachunki z Gdańskiem

 Grzegorz Leśniak, prezes Cellfast Wilków Krosno. Fot. Wilki Krosno

– Rozmawiamy bezpośrednio po zakończeniu wczorajszego spotkania w Bydgoszczy, w którym na zaproszenie Speedway Ekstraligi udział wzięli przedstawiciele 4 najlepszych klubów eWinner 1. Ligi. Czego ono dotyczyło?
– Zaproszenie od Speedway Ekstraligi, która zarządza rozgrywkami PGE Ekstraligi, otrzymaliśmy zaraz po wyłonieniu półfinalistów eWinner 1. Ligi. To tylko pokazuje, jak liga poważnie chce potraktować przyszłorocznego beniaminka, by maksymalnie szybko poinformować o wymaganiach, ale też i o zaletach oraz tym wszystkim, z czym wiążą się starty w najsilniejszej lidze świata.
– Czyli…
– PGE Ekstraliga przez najbliższe 4 lata chce przeznaczyć na każdy klub 6,5 mln zł netto rocznie. Dużo daje, ale też z drugiej strony dużo wymaga, ale właśnie tak to powinno wyglądać. Od przyszłego roku PGE Ekstraliga będzie bardzo rozbudowana. W okresie zimowym planowana jest prezentacja gry komputerowej, w sezonie ruszy liga rezerw U-24, camp, na który na koszt PGE Ekstraligi przyjadą zagraniczni zawodnicy, których nie stać na przyjazd do Polski. Będzie to swego rodzaju draft. No i przede wszystkim będzie piramida szkoleniowa, czyli szkolenie od pitbików przez klasę 125, 250 i 500 ccm oraz obowiązek zakupu sprzętu i ewidencjowanie oraz raportowanie treningów.
– Wyobrażasz sobie taki scenariusz, że sezon 2021 w PGE Ekstralidze otworzy mecz beniaminka z Krosna z np. mistrzem Polski?
– Wyobraźnia ludzka nie ma granic, więc mimo iż na dziś brzmi to jak piękny sen, wszystko jest możliwe. Na tę chwilę powiedzieliśmy zawodnikom, że jedziemy do końca, nie ma mowy o jakimś odpuszczaniu i po sezonie zobaczymy, gdzie dotarliśmy. Chcę podkreślić, że tegoroczny nasz wynik już jest rewelacyjny, bo przecież wygraliśmy fazę zasadniczą, co jest największym osiągnięciem w historii krośnieńskiego żużla.
– Krosno jest – albo inaczej – czy będzie gotowe za pół roku na ewentualne starty w gronie najlepszych zespołów w Polsce?
– Na dziś Krosno nie jest gotowe, by jeździć w PGE Ekstralidze, ale mogę zapewnić, że walki o awans na pewno nie odpuścimy.
– Co zatem stoi na przeszkodzie w występach w gronie najlepszych zespołów w kraju?
– Największym problemem jest stadion, który na tę chwilę nie spełnia wymogów PGE Ekstraligi. W pierwszej kolejności brakuje wydzielonych miejsc siedzących (wymagana liczba to 5 tys. – przyp. red.). W związku z tym aż prosi się o budowę trybuny na pierwszym wirażu. Wiem, że takowe projekty są opracowywane przez władze miasta. Trybuna to jedno, ale razem z nią powstanie też zaplecze, jak chociażby toalety. Od przyszłego sezonu w PGE Ekstralidze wymagana będzie też plandeka, którą będzie się przykrywać tor w przypadku opadów deszczu, oraz liniowe odwodnienie toru. To wprawdzie przy wymianie nawierzchni w Krośnie zostało zamontowane, ale musi jeszcze zostać rozbudowane, by uzyskać odpowiedni certyfikat. Do tego dochodzi jeszcze parking dla VIP-ów oraz wozów telewizyjnych. Tak więc jeszcze jest sporo pracy do wykonania, ale chcemy działać krok po kroku i tak czynią władze Krosna, bowiem widzą potencjał w żużlu, który jest najlepszą formą promocji miasta.
– Zgodzisz się z taką teorią, że w tym sezonie będzie łatwiej o awans do PGE Ekstraligi niż za rok?
– Jest zdecydowanie za wcześnie na takie spekulacje. Mieliśmy w tym sezonie najmocniejszą I ligę w historii i zajęliśmy 1. miejsce po sezonie zasadniczym. Na pewno za rok eWinner 1. Liga będzie mocna, ale nie powiedziałbym, że już w tej chwili należy w niej rozdawać karty. Sezon transferowy dopiero przed nami, a w nim może się wiele wydarzyć.
– Wracając do obecnych rozgrywek, w półfinale play-off trafiliście na bardzo niewygodnego rywala z Gdańska, z którym w fazie zasadniczej dwukrotnie przegraliście…
– Wyniki pokazują, że powinien być to niewygodny rywal, ale my właśnie chcemy wyrównać rachunki z Gdańskiem. Wiemy, co zrobiliśmy źle w pierwszym meczu na domowym torze i chcemy teraz przeciwstawić się tej drużynie. Liczymy na to, że awansujemy do finału, ale tu nie ma słabeuszy i nie sposób przewidzieć, jak to wszystko się potoczy. Myślę, że nawet kryształowa kula nie byłaby w stanie tego zrobić (śmiech). Poziom wszystkich półfinalistów jest bardzo zbliżony i m.in. dlatego wypożyczyliśmy z Grudziądza Seweryna Orgackiego, który ma wzmocnić naszą formację młodzieżową.
– Sezon 2021 w Krośnie to jednak nie tylko ligowa rywalizacja…
– Dokładnie. Gościliśmy już w Krośnie w ramach meczu Północ – Południe najlepszych zawodników eWinner 1. Ligi, a już 25 września czeka nas jeden z finałów Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów z udziałem dwóch naszych zawodników: Jana Kvecha i Marko Lewiszyna. Warto podkreślić w tym miejscu, że partnerem obu tych wydarzeń jest Krosno Miasto Szkła. To dzięki obecnej i przyszłej modernizacji stadionu, takie imprezy mogą się odbywać na stadionie przy ul. Legionów.

Rozmawiał Marcin Jeżowski

Bilety w sprzedaży
Dziś o godz. 10 w siedzibie klubu Wilki Krosno (Legionów 1, biuro nad parkiem maszyn) ruszy sprzedaż biletów
numerowanych na rewanżowy półfinał play-off Cellfast Wilki – Zdunek Wybrzeże Gdańsk (11 września, godz. 16 w Krośnie). Pierwszeństwo w zakupie biletów będą mieli posiadacze karnetów (te nie obowiązują na fazę play-off). Od 6 września sprzedaż wejściówek zostanie uwolniona i miejsca, których posiadacze karnetów nie wykupią, trafią do ogólnodostępnej sprzedaży. Jednocześnie dziś ruszy sprzedaż biletów na nowy sektor (G) trybuny odkrytej na wejściu w 2. wiraż oraz biletów nienumerowanych na krzesełka wokół 2. wirażu i miejsca stojące. Bilety nienumerowane dostępne są również w serwisie kupbilet.pl. Ceny biletów: 60 zł (trybuna kryta – sektory A, B), 45 zł (trybuna odkryta – sektory C, D, E, F, G), 35 zł (krzesełka wokół 2. wirażu i miejsca stojące).

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
garnesir
7 dni temu

Sure money doing trading? Do search for „Emini S&P Trading secret”.