Zabrakło energii

Zespół trenera Alberto Giulaniego skutecznie zagrał w Bełchatowie tylko w dwóch pierwszych setach.
Fot. Maciej Goclon

Mimo prowadzenia 2-0, porażką zakończyli mecz w Bełchatowie siatkarze Asseco Resovii. PGE Skra po raz piąty rozgrywała mecz u siebie i po raz piąty zafundowała kibicom tie-breaka.

– Zabrakło nam energii, którą mieliśmy w dwóch pierwszych setach – mówi Nicolas Szerszeń, przyjmujący Asseco Resovii. – Siadła nam zagrywka, a rywale zaczęli lepiej serwować. Straciliśmy stabilność na przyjęciu. Próbowaliśmy walczyć do końca, ale nam nie wyszło. Obie drużyny zagrały bardzo dobrze, ale jedna czy dwie piłki zadecydowały o zwycięstwie bełchatowian w końcówce piątego seta – stwierdza Szerszeń, a libero Asseco Resovii, Paweł Zatorski dodaje: – Dobra zmiana Roberta Tahta. Myślę, że on pomógł bardzo zespołowi z Bełchatowa. My później siedliśmy, nie mogliśmy przez tę jego obecność na boisku ruszyć Skry też zagrywką. Dobrze się nakręcili, zaczęli grać zdecydowanie lepiej. Duży szacunek, że nie poddali się i wygrali, tie-breaka kolejny raz w tym sezonie. Mam nadzieję, że spotkamy się jeszcze nie raz w tym sezonie i będą to równie ciekawe widowiska – stwierdza Zatorski, który jest wychowankiem klubu z Bełchatowa (w PGE Skrze grał w latach 2010-
-2014). – Nie zastanawiałem się nad emocjami przed tym meczem. Dla mnie to był mecz rundy zasadniczej między dwoma zespołami z dużą historią, ale tym, co zawsze skupia moją uwagę, jest taktyka, gra na emocjach i sam mecz. Nie myślę o efekcie końcowym, o tym, kto z kim się mierzy na boisku, tylko o tym, przeciwko komu gram i tak naprawdę przyświecają zadania taktyczne – mówi Zatorski. Bełchatowianie, mimo kiepskiego początku, od III seta złapali właściwy rytm. – W pierwszych dwóch setach praktycznie nie istnieliśmy, ale to za sprawą bardzo dobrej zagrywki chłopaków z Rzeszowa. Wiadomo jednak, że ciężko utrzymać taki poziom serwisu przez cały mecz. Dobrą zmianę dał Robert Taht, który nas pociągnął. Świetnie zagrał też Aleks, ale jednak Robert był kluczowy. Poderwał nas do walki, utrzymał przyjęcie, wyszarpał kilka ważnych piłek. Fajnie, że nasza drużyna powoli się buduje. Mam nadzieję, że takie zwycięstwa będą nas jeszcze bardziej scalać – mówi Karol Kłos, środkowy PGE Skry, a libero ekipy z Bełchatowa, Kacper Piechocki, dodawał: – Było wiele emocji, tak jak za dawnych lat. Kibice byli niesamowici. Cieszymy się, że wróciliśmy z dalekiej podróży. Taka jest siatkówka. My też ostatnio przegraliśmy przy prowadzeniu 2:0, a tym razem odrobiliśmy straty. Tie-break cały czas był na styku. Nie było momentu, w którym jedna z drużyn kontrolowałaby wynik. Wytrzymaliśmy tę wojnę nerwów. Resovia zagrała dobre zawody, dlatego tym bardziej cieszymy się, że dwa punkty zostały w Bełchatowie – zakończył Piechocki.
Teraz przed zespołem trenera Alberto Giulianiego pojedynek z beniaminkiem z Lublina, który rozkręca się z meczu na mecz. Potrafił między innymi wygrać w Bełchatowie.
– Do każdego meczu trzeba podchodzić bardzo poważnie. Nie ma łatwych przeciwników. Z takimi rywalami gra się jeszcze trudniej. Mam nadzieję, że dobrze przygotujemy się do tego meczu i zagramy dobre spotkanie – zakończył Nicolas Szerszeń.
PGE SKRA Bełchatów 3
ASSECO RESOVIA 2
(22:25, 20:25, 25:17, 25:19, 15:13)

PGE SKRA: Łomacz, Ebadipour 12, Bieniek 9, Atanasijević 22, Kooy 6, Kłos 15 oraz Piechocki (libero), Mitić, Schulz, Täht 11.
RESOVIA: Drzyzga 1, Čebulj 12, Kochanowski 10, Muzaj 21, Deroo 7, Kozamiernik 6 oraz Zatorski (libero), Bucki 3, Szerszeń 5, Woicki, Krulicki.
Sędziowali: Sz. Pindral i M. Adamczyk. MVP: Aleksandar Atanasijević. Widzów 783.
SKRA kontra RESOVIA
59 atak (proc.) 53
35 przyjęcie (proc.) 44
8 zagrywka (asy) 12
8 blok (pkt) 6
35 po błędach (pkt) 33
22 błędy w zagr. 20

Wyniki innych meczów 8. kolejki: Stal Nysa – GKS Katowice 2-3 (22:25, 21:25, 25:20, 25:17, 10:15), Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Ślepsk Malow Suwałki 3-0 (25:17, 25:22, 25:18), Jastrzębski Węgiel – Aluron CMC Warta Zawiercie 2-3 (18:25, 25:17, 25:27, 25:16, 13:15), Cerrad Enea Czarni Radom – Indykpol AZS Olsztyn 0-3 (23:25, 23:25, 23:25), Projekt Warszawa – Trefl Gdańsk 3-0 (25:21, 25:20, 25:20), LUK Lublin – Cuprum Lubin 3-2 (19:25, 25:17, 25:17, 28:30, 19:17).

1. ZAKSA 9 25 27-5
2. Jastrzębie 9 20 22-11
3. Zawiercie 8 19 21-10
4. AZS O. 8 19 20-8
5. Projekt 9 18 20-14
6. Skra 8 14 20-16
7. Resovia 8 13 15-13
8. Katowice 8 10 14-17
9. Lublin 8 8 13-19
10. Cuprum 8 8 12-19
11. Trefl 8 7 10-18
12. Ślepsk 8 6 8-19
13. Czarni 8 6 7-20
14. Stal 9 2 7-27

W następnej kolejce (27.11.): Asseco Resovia – LUK Lublin (godz. 20.30)

rm

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments