Zagrożenia były, są i będą

W piątek w Nowej Dębie rozpoczęły się manewry pod kryptonimem Ryś-21, które potrwają do 22 września. Na ich inauguracji gościł szef MON, Mariusz Błaszczak. Fot. Bogdan Myśliwiec

– Najlepszą odpowiedzią na zagrożenia, które były, są i będą jest działanie, którego celem jest wzmacnianie zdolności obronnych Wojska Polskiego i bezpieczeństwa Rzeczypospolitej – mówił w piątek w Nowej Dębie na rozpoczęciu manewrów pod pseudonimem Ryś-21 szef MON Mariusz Błaszczak.

Od piątku w Ośrodku Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych w Nowej Dębie ćwiczy 12. Szczecińska Dywizja Zmechanizowana. To ponad 4000 żołnierzy i 1000 pojazdów, które w poprzedzających rozpoczęcie ćwiczeń dniach przerzucono z Zachodniopomorskiego na Podkarpacie. Częściowo przerzut odbywał się drogami publicznymi i była to pierwsza tak duża akcja organizowana przez Wojsko Polskie od lat.
– Ćwiczenia polegające na przerzucie żołnierzy z zachodu na wschód to kolejny element pokazujący interoperacyjność poszczególnych związków taktycznych Wojska Polskiego
– powiedział Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej. Szef MON mówił także, że: – To nie było łatwe zadanie, ale zostało wykonane na ocenę celującą. Przerzucenie 12. Brygady Zmechanizowanej z Zachodniopomorskiego oraz 7. Brygady z Pomorza można określić jako wydarzenie bez precedensu. Wcześniej rzadko były ćwiczenia związane z przerzutem Wojska Polskiego.
W Nowej Dębie w piątek można było zobaczyć w akcji transportery opancerzone „Rosomak”, moździerze samobieżne „Rak”, wyrzutnie przeciwpancerne „Spike” i przeciwlotnicze „Grom”. Do symulacji odparcia ataku przeważających sił przez kompanię wojsk zmechanizowanych i wsparciu lotnictwa użyto także samobieżnych zestawów przeciwlotniczych „Poprad” i „Hibneryt”, a także śmigłowców „Sokół”, bezzałogowych dronów i samolotów wielozadaniowych F-16. – Ponad 4 tys. żołnierzy ćwiczy tu, na poligonie w Nowej Dębie. Chcę podkreślić, że najlepszą odpowiedzią na zagrożenia, które były, są i będą jest działanie, którego celem jest wzmacnianie zdolności obronnych Wojska Polskiego i bezpieczeństwa Rzeczypospolitej – mówił Mariusz Błaszczak na poligonie w Nowej Dębie, gdzie odbywają się ćwiczenia Ryś-21. – To bardzo istotne w obliczu zagrożeń, jakie się rodzą. Oprócz wzmacniania liczebności Wojska Polskiego, bardzo istotne jest wyposażanie go w najnowszy sprzęt. Widzieliśmy dziś żołnierzy różnych rodzajów wojsk współpracujących ze sobą, żeby zapewnić bezpieczeństwo ojczyźnie – mówił szef MON.
Data rozpoczęcia operacji Ryś-21 zbiegła się ze startem potężnych ćwiczeń wojskowych za naszą wschodnią granicą. 10 września siły zbrojne Rosji i Białorusi rozpoczęły wspólne ćwiczenia wojskowe Zapad-2021. W manewrach tych bierze udział aż 200 tys. żołnierzy. – Nasi sąsiedzi w pewien sposób testują układ odpornościowy Sojuszu Północnoatlantyckiego i Polski – mówił w Nowej Dębie Mariusz Błaszczak. – W ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego nasze wojsko jest gotowe, by zapewnić bezpieczeństwo naszej ojczyźnie.

mrok

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
SAMBAYS
3 dni temu

Whoever it was on here that prescribed the site Emini S&P Trading Secret I need to say much appreciated.

hijena
hijena
7 dni temu

ale ten białoruski agronom zrobi w ciula polskie władze. Wysłał na granicę jakichś brodatych łachmaniarzy, a Wojsko Polskie postawione w najwyższej gotowości,tanki przerzucane są z jednego końca kraju w drugi , latające Migi nie dają spać mieszkancom dniem i nocą ,a sapery niczym krety ryją w ziemi stawiając płoty i zasieki. Blaszak chyba dostanie Wirtuti Militari .