Zgodnie z planem

Fot. Wit Hadło

Mimo absencji Marcusa Bircemosea, żużlowcy Texom Stali Rzeszów nie mieli najmniejszych problemów z pokonaniem ligowego outsidera z Piły. Dzięki sobotniej wygranej, drużyna ze stolicy Podkarpacia po raz pierwszy w tym sezonie zainkasowała 3 punkty.

TEXOM STAL Rzeszów 62
POLONIA Piła 28

TEXOM STAL: 9. P. Miesiąc 12+2 (2,3,3,2*,2*), 10. H. Łęgowik 10+1 (3,2*,1,3,1), 11. T. Salonen 6+3 (1*,2*,2*,1), 12. K. Woelbert 15 (3,3,3,3,3), 13. D. Lampart 9+1 (2*,3,3,1,-), 14. K. Mikłoś 1 (1,w,d), 15. M. Majcher 9 (3,d,3,3)
BUDMAX-STAL POLONIA: 1. A. Mroczka 12 (3,1,2,2,1,2,1), 2. B. Nicol 1 (0,0,1,0,-,0), 3. M. Jędrzejewski zastępstwo zawodnika, 4. L. Skupień 5 (2,0,2,1,0,d,-), 5. T. Orwat 6 (1,1,-,2,2,0) 6. B. Ernst 4 (2,1,1,d,0), 7. K. Makowski 0 (0,0,-)
Pod nieobecności młodego Duńczyka, w składzie „Żurawi” ligowy debiut zaliczył Konrad Mikłoś, który po tym jak w biegu juniorów przywiózł wraz z Mateuszem Majcherem 4-2, w kolejnym „załatwił” gospodarzom remis. W biegu nr 4, w którym rzeszowianie przegrywali 1-5, Mikłoś na wyjściu z drugiego łuku nie opanował maszyny i zaliczył efektowny (motocykl przeleciał przez bandę i zatrzymał się na pasie bezpieczeństwa – przyp. red.), aczkolwiek na szczęście niegroźny upadek. W powtórce wyścigu, jadący za pierwszym razem na 3. miejscu Hubert Łęgowik wystrzelił spod taśmy niczym z katapulty i nie dał szans parze z Piły. W tym momencie miejscowi prowadzili już 15-9, a potem tylko powiększali swoją przewagę. W ich szeregach pierwsze skrzypce grał niepokonany w sobotni wieczór Kevin Woelbert. Niemcowi najwyraźniej dobrze zrobiła przymusowa pauza w ostatni meczu w Pile, bowiem w rewanżu był on nie do zatrzymania i za każdym razem przywoził on za swoimi plecami zarówno rywali z Piły, jak i kolegów z rzeszowskiej drużyny. – Odstawienie Kevina od ostatniego meczu dało mu takiego przysłowiowego kopa. Potrenował i dziś pokazał, że to jest ten Kevin, na którego liczymy. Oby tak już zostało do końca sezonu – komplementował swojego podopiecznego menedżer „Żurawi”. Na słowa uznania zasłużył także po raz pierwszy w tym sezonie rzeszowski junior Mateusz Majcher, który poza jednym wyjątkiem (defekt w swoim 2. starcie), przypominał walecznego, a co najważniejsze solidnie punktującego zawodnika z poprzedniego sezonu i sobotni pojedynek zakończył on z 9 „oczkami” na swoim koncie. – Na pewno nie będzie już tylko z górki, bo zarówno przede mną jak i chłopakami z drużyny jeszcze sporo pracy. Dziś mamy fajny wynik, ale nie można spocząć na laurach. Silniki mam te same, co od początku roku. Na treningach dużo popracowaliśmy nad przełożeniami i myślę, że poskutkowało – przyznał Majcher. Rzeszowianie końcowe zwycięstwo zapewnili sobie już po 11. biegu, po którym prowadzili już 45-21, by ostatecznie wygrać różnicą 34 punktów. – Postawa całej drużyny na duży plus. Przed nami mecz derbowy z Unią Tarnów i zrobimy wszystko by kibice znowu byli tak szczęśliwi jak dzisiaj – zakończył Paweł Piskorz.

W innych meczach: Metalika Recycling Kolejarz Rawicz – Optibet Lokomotiv Daugavpils 52-38, OK Bedmet Kolejarz Opole – Unia Tarnów 58-32. Pauzował SpecHouse PSŻ Poznań.
1. Opole 8 14 +133
2. Rawicz 8 12 +22
3. Poznań 6 8 +67
4. Rzeszów 6 7 +30
5. Daugavpils 7 7 +8
6. Tarnów 7 4 -108
7. Piła 8 3 -150
W następnej kolejce: Tarnów – Rzeszów (19.06.)

EWINNER 1. LIGA
Wyniki 9. kolejki: Abramczyk Polonia Bydgoszcz – Stelmet Falubaz Zielona Góra 49-41, H. Skrzydlewska Orzeł Łódź – Trans MF Landshut Devils 44-46, ROW Rybnik – Zdunek Wybrzeże Gdańsk i Cellfast Wilki Krosno – Aforti Start Gniezno przełożone na 10 lipca.
1. Zielona Góra 9 15 +90
2. Bydgoszcz 9 15 +51
3. Krosno 7 10 +49
4. Landshut 8 9 -19
5. Łódź 9 8 +20
6. Rybnik 8 5 -36
7. Gniezno 8 5 -77
8. Gdańsk 8 4 -34
W najbliższej kolejce: Bydgoszcz – Krosno (19.06.)

Marcin Jeżowski