
W środę 19 sierpnia, do Polski wróci kolejnych 12 osób rannych w tragicznym wypadku autokaru na Węgrzech. Pacjenci przylecą samolotami Lotniczego Pogotowia Ratunkowego pod opieką zespołów medycznych. Taką informację we wtorek wieczorem przekazał rzecznik rządu Adam Szłapka na platformie X. „Pacjenci przylecą dwoma samolotami Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Przez całą drogę będą pod opieką zespołów medycznych” – napisał.
Wiceminister spraw zagranicznych Wojciech Zajączkowski poinformował zaś, że obecnie w szpitalu w Egerze jest pięcioro Polaków, w tym dwie osoby są w stanie ciężkim, ale stabilnym; w Miszkolcu jest siedem osób, w tym dwie, trzy osoby są w bardzo ciężkim stanie; w Debreczynie są trzy osoby, a w Nyiregyhaza dwie osoby. Podkreślił też, że wciąż trwają rozmowy ze stroną węgierską dotyczące transportu ciał osób, które zginęły w wypadku.
AKTUALIZACJA
Transport z pierwszą grupą 3 pacjentów o 11:00 wylądował na lotnisku w Rzeszowie. Wszyscy pacjenci trafią do dwóch rzeszowskich szpitali (w których zostały dla nich zabezpieczone miejsca) i wymagają dalszej hospitalizacji – informuje Ministerstwo Zdrowia.
Pacjentów do transportu zakwalifikowali węgierscy medycy oraz lekarze Zespołu Pomocy Humanitarno-Medycznej i Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, uwzględniając ich stan zdrowia i możliwość bezpiecznego transportu. Loty będą odbywać się w różnych godzinach – od przedpołudniowych do popołudniowych. Służby medyczne i wszystkie zaangażowane instytucje są przygotowane na sprawne przeprowadzenie całej operacji.
W węgierskich szpitalach pozostanie 5 osób – 2 w Egerze i 3 w Miszkolcu. Jedna z tych osób ma zostać jeszcze w tym tygodniu wypisana i po uzyskaniu zgody lekarzy przetransportowana do Polski. Pozostałe 4 osoby, ze względu na stan zdrowia, na ten moment nie mogą być bezpiecznie przewiezione. Będziemy na bieżąco monitorować sytuację. Jeżeli lekarze uznają, że stan zdrowia kolejnych pacjentów pozwala na ich transport, również dla nich zostanie zorganizowany powrót do Polski.
Zależy nam także na jak najszybszym sprowadzeniu do kraju ciał ofiar tragicznego wypadku. W tej sprawie podejmujemy wszystkie możliwe działania. W pierwszej kolejności rodziny osób zmarłych zostaną poinformowane o terminie i sposobie transportu – przekazuje Teresa Kubas-Hul, wojewoda podkarpacki.
Spośród 5 osób, które w pierwszym transporcie lotniczym zostały przewiezione do Rzeszowa-Jasionki, a następnie karetkami do rzeszowskich szpitali, dwie osoby zostały już wypisane i wróciły do swoich domów.
Od wczoraj na Węgrzech na miejscu pracuje również pani psycholog, która wspiera poszkodowanych. Dziś rozmawia także z pacjentami przygotowywanymi do transportu do Polski. W tak trudnym doświadczeniu pomoc psychologiczna i poczucie bezpieczeństwa są niezwykle ważne.
Robimy wszystko, aby osoby poszkodowane mogły jak najszybciej wrócić do kraju i otrzymać dalszą opiekę medyczną blisko swoich rodzin. Jednocześnie pozostajemy w stałym kontakcie z rodzinami ofiar i poszkodowanych oraz ze służbami i placówkami medycznymi zaangażowanymi w pomoc – dodaje Kubas-Hul
Kierowca autobusu zatrzymany
Dopytywany przez dziennikarzy o kierowcę polskiego autobusu, wiceminister Zajączkowski przypomniał, że został on zatrzymany przez policję węgierską, a prokuratura prowadzi czynności.
– To jest sprawa, która się rozwija zgodnie z węgierskim Kodeksem karnym, aczkolwiek nasza prokuratura wystąpiła z wnioskiem o włączenie do tej sprawy, także to się będzie toczyć dwutorowo – powiedział.
Do wypadku doszło w niedzielę ok. godz. 1 na autostradzie, w rejonie miejscowości Mezokeresztes we wschodniej części Węgier. Autokarem podróżowało 59 obywateli Polski wracających z pielgrzymki do Medziugorje (Bośnia i Hercegowina). 12 osób zginęło; wszystkie ofiary to dorośli mieszkańcy województwa podkarpackiego.
Śledztwo w sprawie wypadku prowadzi Prokuratura Okręgowa w Krośnie we współpracy ze stroną węgierską.
