
Resovia, która nie zaznała jeszcze smaku ligowego zwycięstwa, spróbuje przełamać tę niechlubną serię w starciu z Sokołem Kleczew. Rywale Rzeszowian są w niewiele lepszym położeniu. Czy „Pasiaki” w końcu zwyciężą?
PIŁKA NOŻNA. BETCLIC 2 LIGA
W jedenastu kolejkach Resovia zdobyła zaledwie cztery punkty i z tym dorobkiem zamyka tabelę. Jej najbliższy przeciwnik, Sokół Kleczew, plasuje się dwie pozycje wyżej, mając na koncie osiem „oczek”. Podobnie jak biało-czerwoni, ma problemy z wygrywaniem. Sokół zwyciężył tylko raz, pokonując 15 sierpnia Rekord Bielsko-Biała. Na papierze wydaje się więc dobrym rywalem, by zespół z Wyspiańskiego mógł odnieść pierwsze zwycięstwo w sezonie.
– Mamy trudne dni, ale mamy tylko dwa wyjścia. Jedno to spuścić głowę i zadowolić się tym, co jest. Drugie to podnieść głowę i pracować jeszcze mocniej, żeby rozwinąć tych zawodników o 10–15 procent, żeby w każdym meczu byli lepsi i do zimy zdobyli jak najwięcej punktów. Na pewno wybierzemy to drugie wyjście – zwraca uwagę Dariusz Kantor, trener Resovii.

– Z całej siły będziemy pracować, żeby zadowolić kibiców, którzy przyjdą na mecz z Sokołem Kleczew, i zdobyć upragnione trzy punkty. Jestem przekonany, że złapiemy serię i na koniec rundy wydostaniemy się z miejsca, w którym jesteśmy – deklaruje szkoleniowiec.
Do składu Resovii wraca Damian Oko, który w Grudziądzu pauzował za nadmiar żółtych kartek. Sokół zagra natomiast bez swojego najlepszego strzelca, Kacpra Śpiewaka. Zdobywca pięciu bramek będzie pauzował za czwartą żółtą kartkę.
RESOVIA – SOKÓŁ Kleczew
Niedziela, godz. 15 – Stadion Miejski „Stal” w Rzeszowie