
Dobra seria Stali Rzeszów została przerwana przez Lechię Gdańsk, ale Rzeszowianie chcą rozpocząć kolejną passę. Piłkarze Marka Zuba jadą po zwycięstwo do Siedlec, gdzie będą faworytem. „Żurawie” na wyjazdach spisują się znacznie lepiej niż u siebie. Z Pogonią zagrają jednak osłabieni brakiem Marcina Kaczora.
PIŁKA NOŻNA. BETCLIC 1 LIGA
Stal, która przed meczem z Lechią miała za sobą pięć kolejnych zwycięstw – cztery ligowe i jedno w Pucharze Polski – nie przedłużyła tej serii, bo w poprzedniej kolejce lepsza okazała się Lechia Gdańsk.
– Powiem trochę żartem, żeby utrzymać dobry nastrój: ten mecz pokazał, że jeszcze nie jesteśmy najlepszą drużyną w lidze. W wielu momentach Lechia pokazała coś, co może być dla nas przykładem. Z jednej strony czujemy gorycz, że nie udało się zdobyć chociaż punktu, ale z drugiej strony doceniamy to, co zademonstrował przeciwnik. To pokazuje, że przed nami jeszcze daleka droga, żeby kolejne miesiące wyglądały tak jak wrzesień – mówi Marek Zub, trener Stali.

W niedzielę „Żurawie” zmierzą się z Pogonią Siedlce. Po przerwie reprezentacyjnej rywale przegrali dwa spotkania – tydzień temu z Podbeskidziem Bielsko-Biała, a w czwartek, w zaległym meczu, z Puszczą Niepołomice. Mimo że Siedlczanie mieli tylko dwa dni na regenerację, trener Zub nie uważa, by dawało to jego drużynie przewagę pod względem przygotowania fizycznego.
– Dwa, trzy dni to nie jest optymalny okres dla zespołu. Dla nas dużym atutem jest to, że możemy przed meczem zobaczyć przeciwnika w grze o punkty, ocenić jego dyspozycję i decyzje personalne trenera. Postaramy się coś z tego wyciągnąć. Prognozy dotyczące biegania najczęściej się jednak nie sprawdzają, bo wszystko zależy od wyniku i tego, jak rozwija się sytuacja w trakcie meczu – uważa szkoleniowiec biało-niebieskich.
Stal najlepsza w delegacji
Stal będzie faworytem w Siedlcach nie tylko ze względu na wyższą pozycję w tabeli. Rzeszowianie w bieżącym sezonie czują się na wyjazdach jak ryba w wodzie. W sześciu meczach na obcych stadionach „Żurawie” odniosły trzy zwycięstwa i dwukrotnie zremisowały. Żadna inna drużyna Betclic 1. Ligi nie zgromadziła na wyjazdach więcej punktów. W Siedlcach goście będą jednak musieli poradzić sobie z kilkoma atutami Pogoni.
– To jedna z drużyn, które najrzadziej utrzymują się przy piłce w naszej lidze. Oddają ją rywalowi, bronią się nisko, w sposób bardzo zorganizowany, i korzystają ze swoich dobrych warunków fizycznych. Na tym bazują, szukając kontrataków i okazji po stałych fragmentach gry, przy których są dobrze zorganizowani i skuteczni. To w zasadzie tożsamość Pogoni i, o ile dobrze pamiętam, nie tylko w tym sezonie – ocenia rywala trener Rzeszowian.
Stal zmierzy się z atutami Siedlczan bez swojego podstawowego defensora Marcina Kaczora, który pauzuje za nadmiar żółtych kartek. Marek Zub nie wyklucza debiutu na tej pozycji 18-letniego Daniela Zieji. Na środku obrony może również zagrać Marco Thiede, który występował tam już wcześniej, a także Wojciech Machura.

O bramki ma zadbać Aleksander Buksa. Napastnik, który dołączył do Stali przed sezonem, rozegrał w nowych barwach dopiero trzy mecze z powodu kontuzji. Premierowe trafienie ma już jednak za sobą – pokonał bramkarza w spotkaniu z Lechią.
– Uważam, że to będzie dobry mecz, bo Pogoń jest dobrze zorganizowana, ale na tle innych zespołów naszą przewagą jest to, że nieźle operujemy piłką, więc niejednokrotnie będziemy w stanie ich zaskoczyć – opiniuje Aleksander Buksa.
POGOŃ Siedlce – STAL Rzeszów
Niedziela, godz. 17 (Transmisja TVP Sport.pl)