REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

czw. 22 lutego 2024

Marcin Nowakowski, kapitan Sokoła Łańcut: jesteśmy mocniejszą drużyną

Marcin Nowakowski, kapitan Sokoła Łańcut, tuż przed rzutem.

Rozmowa z Marcinem Nowakowskim, kapitanem koszykarzy Sewertronics Sokoła Łańcut.

ORLEN BASKET LIGA

– Jak pierwsze wrażenia po pierwszych treningach i jakie są plany na kolejne dni?

– Sezon przygotowawczy rządzi się swoimi prawami. Teraz głównie poświęcamy czas na to, żeby budować formę fizyczną, bo to jest w tej chwili kluczowe. Amerykanie jeszcze nie trenują i zaczną prawdopodobnie w najbliższych dniach, ale z biegiem czasu, kiedy zawodnicy zaczną wychodzić na parkiet, to trenerzy zaczął dokładać też trochę taktyki. Zaczynamy się powoli poznawać, jednak w tym okresie tak naprawdę najważniejsze jest, żebyśmy zbudowali formę fizyczną, a sprawy koszykarskie dojdą później.

Fundameny w Sokole zostały

– Nie było fundamentalnych zmian w zespole. Utrzymanie trzonu zespołu na kolejny sezon może być dużym atutem?

– Myślę, że to będzie bardzo ważne, może nawet kluczowe. Tak naprawdę na pozycji nr 1 zostaje Corey Sanders, generał zespołu. Do tego pod koszem, po bardzo świetnym sezonie został Adam Kamp. Zatem fundamenty zostały, a do tego mamy też lwią część polskiej rotacji.

Doszedł do nas Kacper Młynarski, który jednak pracował już z trenerem Markiem Łukomskim, myślę więc, że z wdrożeniem taktyki nie będzie wielkiego problemu. Wkomponować trzech graczy, jest dużo łatwiej, niż budować od początku cały zespół.

Wydaje mi się, że na początku sezonu to będzie nasza przewaga nad innymi zespołami. Sądzę, że będzie nam dużo łatwiej wejść mocno w ten sezon.

– Wejść mocno w sezon, ale chyba też z większym optymizmem niż przed rokiem?

– Na pewno. Wydaje się, że teraz organizacyjnie i sportowo klub bardziej twardo stoi na nogach. Jest już dużo łatwiej, bo wszyscy w klubie mają już doświadczenie, jak wszystko w tej ekstraklasie wygląda. Pierwszy sezon na pewno był ciężki pod wieloma względami, tak sportowymi, jak i organizacyjnymi. Teraz klub ma już rozeznanie, więc jesteśmy mocniejsi, pewniejsi siebie i oby było już tylko lepiej.

Mamy graczy, którzy się znają. To jest atut

– Panuje opinia, że w drugim sezonie zespół w ekstraklasie ma pod górkę. Podziela ją pan?

– Może i jest w tym trochę prawdy, ale bardziej to jest takie wyświechtane powiedzenie. Tak naprawdę wszystko zależy od tego jak jest zbudowany zespół. Myślę, że w naszym, łańcuckim wypadku, po tym pierwszym, ciężkim sezonie, kiedy po tylu latach udało się wejść do ekstraklasy, gdzie dla całego miasta i organizacji ta ekstraklasa była nieznana, to teraz ludzie mają dużo łatwiej, bo już wiedzą, z czym to się je. Wiedzą, jak do tego podchodzić. Wydaje mi się, że to powinien być duży plus.

Mamy wielu graczy, którzy zostali i się znają, a to też na pewno jest dużym atutem. Podchodzimy do tego sezonu optymistycznie. Jeśli uda nam się fajnie wkomponować nowych zawodników i będzie podobna chemia, jak w zeszłym sezonie, to powinno być fajnie.

– W rozgrywkach Energa Basket Ligi 2022/2023 Sokół zajął dwunaste miejsce, ale do ósemki brakło niewiele. Czy w tym sezonie gdzieś w głowie siedzi chęć powalczenia o play-offy?

– Na pewno. Każdy sportowiec gra po to, żeby podnosić swoje umiejętności i osiągać jakieś swoje cele. Nie chcę jednak jeszcze mówić o tych celach, bo tak naprawdę ciężko jest coś teraz powiedzieć. Jeszcze nie graliśmy żadnych sparingów i jesteśmy dopiero po kilku treningach, ale na pewno mamy w głowie to żeby walczyć.

Wydaje mi się, żeby gdyby nie ten zeszłoroczny początek sezonu i gdybyśmy mieli więcej o dwa, trzy zwycięstwa, w meczach, gdzie przegraliśmy w końcówkach, to moglibyśmy być blisko play-offów. Na pewno pozostawiliśmy po sobie dobre wrażenie.

Teraz jest nowy sezon, mamy nowe ambicje. Sądzę, że powinniśmy walczyć, ale jeszcze nie powiem, jakie mamy cele. Na to jest za wcześnie, a inne zespoły też tak naprawdę nie mają jeszcze w całości zbudowanych składów. Na ten moment jest to wróżenie z fusów.

Nowakowski: te kosze będą naszym sprzymierzeńcem

– W nowym sezonie hala będzie nieco odmieniona, pojawiły się też nowe kosze i chyba coś piłka nie chce za bardzo do nich wpadać…

– Kosze są dużo twardsze i mniej przyjemne. My jednak te kosze obrzucamy i drużyny przeciwne, które tu przyjadą, będą miały jeszcze ciężej, żeby zdobywać tu punkty. Myślę, że po jakimś czasie te kosze będą naszym sprzymierzeńcem, a nie przeszkodą.

Udostępnij

Super Nowości - Wolne Media!

Popularny dziennik w regionie. Znajdziesz tu najciekawsze, zawsze aktualne informacje z województwa podkarpackiego.

Reklama

@2008 – 2024 – supernowosci24.pl Gravamen Media sp. z o.o. Super Nowości Wszelkie prawa zastrzeżone. All Rights Reserved. Polityka prywatności Regulamin