Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

pon. 15 kwietnia 2024

Marek Łukomski, trener Muszynianki Domelo Sokoła: DLA NAS WSZYSTKIE MECZE SĄ O BYĆ, ALBO NIE BYĆ


– Nasza sytuacja nie jest najlepsza, ale nie jest jeszcze sytuacją bez wyjścia – mówi Marek Łukomski, trener Muszynianki Domelo Sokoła Łańcut (Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar)

Rozmowa z MARKIEM ŁUKOMSKIM, szkoleniowcem Muszynianki Domelo Sokoła Łańcut przed meczem w Stargardzie ze PGE Spójnią

KOSZYKÓWKA. ORLEN BASKET LIGA

– Przed wami w sobotę o godz. 13.30 mecz w Stargardzie ze PGE Spójnią, czy w końcu zespół będzie w komplecie?

– Niestety nie. Dalej zagramy bez Tylera Cheese’a i Artura Łabinowicza. Jeśli chodzi o Tylera, to już wyleczył uraz, ale jeszcze nie mamy zgody na jego powrót do grania, więc będziemy musieli radzić sobie bez niego. Artur natomiast podkręcił ostatnio kostkę i czeka go około dwóch tygodni przerwy, z czego prawie tydzień już minął. Los więc nadal nas nie rozpieszcza.

– Sokół zamyka tabelę Orlen Basket Ligi, sytuacja na pewno nie jest najlepsza

– Zdecydowanie nie jest najlepsza, ale nie jest jeszcze sytuacją bez wyjścia. Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, żeby zwyciężać mecze, które mamy wygrać, np. spotkanie z Toruniem, GTK i domowe z Arką. To są mecze, które mogą decydować o naszym utrzymaniu w lidze. Fajnie by też było wygrać coś dodatkowo, z tych pozostałych meczów. Terminarz, który mamy teraz po przerwie wciąż nie jest dla nas zbyt łaskawy. Mamy trzy mecze wyjazdowe pod rząd. Zaczęliśmy je od meczu ze Słupskiem, a kolejne mamy ze Spójnią i Ostrowem. Na pewno są to gorące tereny i nie ułatwi nam to zadania. Jednak po tym przegranym meczu z Dzikami, mieliśmy taki dobry prognostyk w postaci meczu w Słupsku. Pokazaliśmy, że najprawdopodobniej również na wyjeździe będziemy w stanie uprzykrzać życie rywalom.

– Przydałoby się jeszcze jakieś zwycięstwo, zanim przyjdzie pora na mecze z zespołami, która walczą o utrzymanie. Bo jeśli one wygrają „coś ekstra” to ten dystans będzie się pogłębiał..

– Oczywiście, że tak, dlatego mówię wszystkim, że dla nas nie ma meczów nieistotnych, bądź mniej ważnych. Dla nas praktycznie wszystkie mecze to są o być, albo nie być. Do każdego spotkania musimy podejść na sto procent i zobaczyć, na co nam to pozwoli. Musimy szukać szansy na zwycięstwo w każdym meczu poprzedzającym te trzy spotkania z naszymi bezpośrednimi rywalami o utrzymanie. Teraz jednak mamy kilka meczów wyjazdowych i to będzie dla nas ciężka przeprawa.

(Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar)

– Jak wyglądały przygotowania zespołu podczas tej blisko miesięcznej przerwy, czy zawodnicy mieli wolne, czy cały czas trenowaliście?

– Na samym początku, zaraz po meczu w Słupsku, mieliśmy kilka dni wolnego. Po kilku dniach, do treningów indywidualnych, jakby takich wyrównawczych, wrócili zawodnicy, którzy byli kontuzjowani, tj. Marcin Nowakowski, Tyler Cheese i Delano Spencer. Od tego czasu nadal nie jest na 100 procent pewny do grania Tyler Cheese. Lekarze i sztab medyczny podjęli taką decyzję, że skoro on nie jest w 100 procentach gotowy, to bez sensu go już teraz zabierać na mecz do Stargardu. Bez sensu, żeby on zagrał 8, czy 10 minut, skoro mamy sześciu obcokrajowców, w tym Delano Spencera, gotowego na to, żeby grać przez ponad 30 minut i może nam w tym meczu bardziej pomóc.

– Jest jakiś promyczek nadziei na to, żeby w sobotnim meczu nawiązać walkę? PGE Spójnia Stargard jest bardzo wymagającym rywalem, a w dodatku gracie na gorącym terenie…

– Powiem, że do końca, to my sami nie wiemy czego się spodziewać, bo nie zagraliśmy żadnego meczu sparingowego. Ta przerwa na pewno wybiła nas z rytmu meczowego, a to na pewno nam nie ułatwia zadania. Chcieliśmy grać sparingi, ale część zespołów rozgrywała inne mecze, np. te pucharowe. Próbowaliśmy zagrać z Lublinem, ale powiedzieli nam, że mają tak dużo meczów rozegranych, że z premedytacją, specjalnie wycofują się z grania takich meczów i nie będą chcieli nic więcej grać podczas tej przerwy. Nie zorganizowaliśmy zatem żadnego meczu. Mam nadzieję, że może to pójdzie w drugą stronę, w taki głód meczowy. Trenowaliśmy naprawdę ciężko, żeby być gotowymi na kolejną część sezonu. Zobaczymy, czy już w tym najbliższym meczu ze Spójnią będzie to widać. Spójnia jest bardzo mocnym rywalem, hala jest bardzo gorąco, a kibice bardzo głośni. Ten już wcześniej mocny zespół jeszcze przed przerwą wzmocnił się o Alexa Steina. Myślę, że jest to w tym momencie bardzo solidna drużyna z aspiracjami na play-off. My jednak dobrze zaprezentowaliśmy się w Słupku i liczę na to, że podtrzymamy to w Stargardzie.


Artura Łabinowicza zabraknie w sobotnim meczu w Stargardzie. (Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar)

– W Sokole nie zagra już Kacper Młynarski, co oznacza, że wypadł polski zawodnik z rotacji. Czy w takim wypadku szykuj się na jakieś wzmocnienia?

– Wypadł Kacper, a teraz jeszcze nam Artur wypadł i tak naprawdę jedziemy do Stargardu z ósemką ludzi gotowych do grania. Marcin Nowakowski jest gotowy na takie 90 procent gotowy, uraz już mu nie doskwiera, natomiast ta prawie półtoramiesięczna przerwa, na pewno miała wpływ na jego fizyczność. Chcielibyśmy jeszcze coś tu zrobić, ale doszliśmy do wniosku, że już tyle tych zmian było, że należy zostawić i zgrywać tych zawodników, których mamy i czekać na to, żeby wrócili kontuzjowani zawodnicy.

Udostępnij

Super Nowości - Wolne Media!

Popularny dziennik w regionie. Znajdziesz tu najciekawsze, zawsze aktualne informacje z województwa podkarpackiego.

Reklama

@2024 – supernowosci24.pl Oficyna Wydawnicza „Press Media” ul. Wojska Polskiego 3 39-300 Mielec Super Nowości Wszelkie prawa zastrzeżone. All Rights Reserved. Polityka prywatności Regulamin