Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

śr. 28 lutego 2024

Michał Potera, libero Asseco Resovii: szóstką, czy siódemką zawodników, nie da się zagrać całego sezonu


Michał Potera, libero Asseco Resovii jest dumny z zespołu
(Fot. PlusLiga)

Rozmowa z MICHAŁEM POTERĄ, libero Asseco Resovii

SIATKÓWKA. PLUSLIGA

– W zespole spore problemy zdrowotne. Do już wcześniej kontuzjowanych, dwóch środkowych, dochodzi kolejnych dwóch, libero Paweł Zatorski i przyjmujący Klemen Cebulj. Dostał pan szansę gry, a zespół pokonał Ślepska Malow Suwałki 3-1. Pierwszy set wygrany dość pewnie, jednak rywale postawili się w kolejnym secie…

– Niestety często tak bywa, że te gładko wygrane sety skutkują tym, że później, w kolejnym rywal od początku gra na takiej sportowej złości i siada na przeciwnika. To spotkanie wyglądało dokładnie w ten sposób. Z kolei zespół, który gładko wygrywa myśli, że mecz już sam się dociągnie i nie trzeba w zasadzie już nic robić, bo rywal się położy. Wiadomo jednak, że tak nie jest nigdy, a wręcz nawet, powiedziałbym, że te sety wygrane na przewagi, są „lepsze”, niż te gładko wygrane, bo one utrzymują pełną koncentrację zespołu. Podobnie było po tym trzecim secie, gdzie po serii zagrywek Stephena Boyera też wygrał się sam, a w zasadzie wygrał Stephen serwisem. Całe szczęście w czwartym secie byliśmy już bardziej skoncentrowani. Też było remisowo, ale nie tak jak w drugim secie, że zaczęliśmy od 2:6 i musieliśmy gonić wynik, przez co było ciężko. Tutaj tą koncentrację utrzymaliśmy i uważam, że to był klucz do zwycięstwa, właśnie ta różnica w postawie, między czwartym a drugim setem.

Każdy z ławki może wejść i dać z siebie wszystko

– Postawa, jaką zmiennicy prezentują na boisku, może pomóc w kolejnych trudnych meczach. Maraton nie zwalnia, wręcz przeciwnie, bo dochodzi jeszcze Puchar CEV z trudnym przeciwnikiem z Zawiercia.

– Jest nas czternastu i wiadomo, że mamy swoje problemy. Jeden chłopak wypadł, a czasami wypadają jak kaczki (śmiech). Ale mam nadzieję, że tutaj już powoli wszyscy będą wracać do zdrowia. Tak to jest, że szóstką, czy siódemką zawodników, nie da się zagrać całego sezonu i wszyscy o tym wiedzą. ZAKSA przekonała się w tym sezonie, że taka sytuacja jest bardzo trudna. Tak więc kto tylko może to wchodzi i daje z siebie wszystko. Tak było w tym meczu, bo też nie byliśmy w takim naszym najlepszym zestawieniu jeżeli chodzi o nazwiska, ale myślę, że ta energia, którą inni zawodnicy są w stanie przynieść na boisko, też czasami jest potrzebna. Być może nawet przesyt tej siatkówki i przesyt tego grania, chłopaków z pierwszej szóstki, może ich gdzieś potem już blokować. Może jest ta rutyna i nie są w stanie wydobyć tych emocji na boisku, sam nie wiem. Wydaje mi się, że dlatego jest nas czternastu, że każdy z ławki może wejść i dać z siebie wszystko. Nie mówię, że zawsze będzie to wyglądało super, ale może chociaż uda się przekazać dobrą energię reszcie zawodników.

– Na przestrzeni tygodnia czeka was rywalizacja z tym samym zespołem, jednak na innych obiektach i o inne cele. Najpierw zagracie z Aluronem CMC Wartą Zawiercie mecz ligowy, a później pierwszy ćwierćfinał Pucharu CEV. Czy jest w podświadomości przekonanie, że ten pierwszy mecz, to tylko spotkanie ligowe, a dopiero to drugie, będzie walką o coś więcej?

– Wiadomo, że to są dwa różne mecze, o dwa różne cele, ale myślę, że chyba nie warto wybiegać tak daleko w przyszłość. Wydaje mi się, że najważniejsze dla nas jest skupienie się na kolejnym meczu, bo rozkład, który mamy w lidze, też jest dosyć ciężki na ten moment. Mamy mecz z Zawierciem, Jastrzębiem, ZAKSĄ, więc myślę, że lepiej na spokojnie skupić się na meczu, który nadchodzi. Ważne, żeby utrzymać zdrowie i wysoki poziom, a o wyniki jakoś się bardzo nie martwić, bo jeżeli będziemy grali jak w Trento czy Warszawie, to sądzę że te wyniki przyjdą same.

PRZECZYTAJ TEŻ: Łukasz Kozub, siatkarz Asseco Resovii: biorę to, co daje mi każdy kolejny dzień

Warto w nas wierzyć i wspierać

– Na pewno budujące jest, że mimo tych wszystkich problemów wygrywacie trzy mecze z rzędu…

– Dokładnie. Myślę, że po Gdańsku i po Tours to już pewnie część znawców siatkówki i kibiców postawiła na nas krzyżyk. Tak to bywa. Całe szczęście i jestem z bardzo dumny z tego zespołu, że ten mecz w Warszawie, czy ten mecz w Trento, gdzie też byliśmy dosyć osłabieni i po tych podróżach, to naprawdę zagraliśmy bardzo dobre zawody. Kontynuujemy to i tym razem też udało się wygrać. Myślę, że te trzy mecze pokazują, że nie ważne, czy gdzieś tam pojawi się porażka, czy dwie porażki po drodze, bo warto w nas wierzyć i wspierać. Zawsze też tak ja, jak i reszta chłopaków będziemy dawali z siebie wszystko i będziemy chcieli wszystkie mecze wygrywać.

Udostępnij

Super Nowości - Wolne Media!

Popularny dziennik w regionie. Znajdziesz tu najciekawsze, zawsze aktualne informacje z województwa podkarpackiego.

Reklama

@2008 – 2024 – supernowosci24.pl Gravamen Media sp. z o.o. Super Nowości Wszelkie prawa zastrzeżone. All Rights Reserved. Polityka prywatności Regulamin