
– To przybijające i trudne, bardzo ciężko mi to przyjąć – powiedziała Anna Wielgosz (CWKS Resovia) po odpadnięciu z mistrzostw Europy w Birmingham już w eliminacjach biegu na 800 m.
LEKKOATLETYKA. ME
W półfinałowych biegach na 800 m wystąpi 16 zawodniczek – po trzy z czterech serii i cztery pozostałe z najlepszymi czasami. Polki nie znalazły się w czołowych „trójkach”. Aleksandra Formella wynikiem 2.00,63 uplasowała się na 24. pozycji. Anna Wielgosz uzyskała 25. czas eliminacji – 2.00,96. Najszybsza była broniąca tytułu Brytyjka Keely Hodgkinson – 1.57,28.
Wielgosz była w tym sezonie w świetnej formie. W Sztokholmie poprawiła czasem 1.57,92 rekord życiowy na początku czerwca. We wtorek po eliminacjach była załamana. – Nie podjęłam właściwych decyzji w tym biegu. Powinnam szybciej i mocniej ruszyć, bo czułam, że rywalki we mnie wbiegają i się usztywniałam. Mogę już to teraz wprost powiedzieć, bo miałam ostatnio poważne problemy z kręgosłupem szyjnym, ratowaliśmy się jak mogliśmy i szyliśmy na koniec. Podczas biegu nie myślałam o tym, ale każdy kontakt mnie usztywniał. To co się stało, to dla mnie bardzo duże rozczarowanie, bo byłam przygotowana najlepiej w życiu – mówiła halowa mistrzyni Europy z 2025 roku i dodała. – Można być w pierwszej szóstce wynikowo w sezonie i odpaść w eliminacjach. To przybijające i trudne. Nie sądziłam, że tak wcześnie odpadnę, zawsze byłam w finale na ME – mówiła załamana.
Wielgosz w 2022 roku zdobyła w Monachium brąz czempionatu Starego Kontynentu. W 2018 roku w Berlinie była piąta, a w 2024 roku w Rzymie szósta.
PRZECZYTAJ TEŻ: Od poniedziałku zaczynają się lekkoatletyczne ME, w których wystartuje sześciu przedstawicieli podkarpackich klubów
