REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

czw. 8 października 2026

Gheorghe Cretu, trener Asseco Resovii: zespół ma duże doświadczenie

Fot. Asseco Resovia Rzeszów

Pod wodzą trenera Gheorghe Cretu siatkarze Asseco Resovii przystąpią do nowego sezonu 2026/2027 TAURON Ligi. Rumuński szkoleniowiec miał już okazję pracować w Rzeszowie w sezonie 2018/2019 dołączając wtedy do zespołu w trakcie rozgrywek.

SIATKÓWKA. TAURON LIGA

– To co było w przeszłości nie było czymś odosobnionym i działo się wszędzie, nie tylko w Rzeszowie. Każdy musi podejmować własne decyzje i nie ma znaczenia, jak to się ostatecznie potoczyło – mówił w rozmowe z portalem tauronliga.pl, Gheorghe Cretu trener Asseco Resovii. – Pamiętam, że wtedy walczyliśmy razem, aby uratować drużynę, bo jak dołączyłem do zespołu, to Asseco Resovia zajmowała ostatnie miejsce w lidze po sześciu kolejkach, mając na koncie zaledwie jeden punkt. Okoliczności pracy były wtedy trudne, ponieważ wielu zawodników było kontuzjowanych. To byli niesamowici gracze, ale kontuzjowani i przez to niezdolni do gry. Mieliśmy aż pięciu środkowych, ale wykorzystywaliśmy ich do gry na innych pozycjach, bo brakowało nam wtedy zdrowych zawodników. Spędziłem w Rzeszowie znakomity czas, w świetnie zorganizowanym klubie i mam z tamtego okresu bardzo dobre wspomnienia. To jeden z powodów, dla których zgodziłem się podjąć to wyzwanie i wrócić do Rzeszowa. Asseco Resovia to jeden z najlepszych klubów w Europie, a ambicje tego zespołu zawsze będą wysokie i to nie ulega zmianie. Duże kluby grają po to, żeby wygrywać. W Asseco Resovii jak w każdym klubie są lepsze i trudniejsze okresy, ale cele tej drużyny nigdy się nie zmienią. Dla mnie było jasne, że ten klub zawsze będzie odgrywał główną rolę we wszystkich rozgrywkach, w których będzie brał udział, począwszy od TAURON Ligi – stwierdził szkoleniowiec, który prowadzi też reprezentację Serbii.

Jak przyznał nie miał wpływu na budowe zespołu w Rzeszowie, ale wcale mu to nie przeszkadza. – Ostatnim razem kiedy podjąłem pracę w Rzeszowie też tego komfortu nie miałem, bo przyjechałem, o ile się nie mylę, pod koniec października. Teraz było podobnie, ale od razu się z tym pogodziłem. Zgodziłem się podjąć wyzwanie pracy z zespołem w tym składzie, który mamy do dyspozycji. Powiedziałem też prezesowi, że nigdy nie usłyszy ode mnie żadnych uwag na temat składu drużyny, bo nikt nie naciskał mnie, żebym podpisał ten kontrakt. Jeśli coś by mi nie pasowało, to nie podpisałbym umowy. Były sytuacje w przeszłości, w których nie podpisałem kontraktu, a ludzie wiedzą, że jeśli coś mi nie pasuje, to tego nie zrobię. Dlatego dla mnie nie ma o czym dyskutować. Drużyna składa się z wielu doświadczonych zawodników. Oni dokładnie wiedzą, czego chcą. Może wydaje się, że na papierze nie jesteśmy takimi faworytami jak inne wielkie kluby w Polsce, ale mamy ogromne doświadczenie. Wiem, że zawodnicy mają duże ambicje, ja też je mam. Jestem pewien, że ta drużyna będzie walczyć o każdą piłkę w każdym meczu, w którym będzie grała – stwierdził Cretu.


PRZECZYTAJ TEŻ: Wielkie emocje w Łodzi. DevelopRes wygrywa po tie-breaku choć prowadził już 2-0

Udostępnij

FacebookTwitter