Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

wt. 16 kwietnia 2024

Zdobywca Pucharu CEV na łopatkach. Wróciło gorsze oblicze Asseco Resovii

Resoviacy nie byli w stanie zatrzymać świetnie spisujących się w ataku rywali ze Lwowa. (Fot. PlusLiga)

Asseco Resovia doznała sensacyjnej porażki z niżej notowanym zespołem Barkomu Każany Lwów. W Wieluniu, gdzie mecze rozgrywa ekipa z Ukrainy, zdecydowanie bardziej zdeterminowani i umotywowani byli gospodarze.

SIATKÓWKA. PLUSLIGA

Po finałowym meczu Pucharu CEV niemal wszyscy siatkarze Asseco Resovii zgodnie mówili, że ten sukces na pewno doda im skrzydłem czy też pozytywnego wiatru w żagle, który pchnie zespół do przodu i da wiarę w to, że może wygrywać i osiągać sukcesy w decydującej fazie sezonu.

Wydawało się, że zespół z Rzeszowa ma już za sobą nierówną grę, choćby z tego powodu, że od półfinału Pucharu CEV w Stambule wygrał już sześć meczów z rzędu – trzy w Pucharze CEV i trzy w PlusLidze. To mogło oznaczać, że w końcu złapał właściwy rytm, ale nic bardziej mylnego. Niespodziewanie resoviacy znów zaskoczyli in minus i zaprezentowali zdecydowanie gorsze oblicze. Choć może porażka nie ma wielkiego wpływu na ich pozycję w tabeli, to na pewno jakość gry, a właściwie jej brak może być zaskakujący.

Przed meczem w Wieluniu nieco ostrożny w ocenie był Torey DeFalco mówiąc. – Wygrany Puchar CEV będzie dla nas takim zastrzykiem dodatkowej pewności siebie, ale pod warunkiem, że będziemy grać dobrze. Nie możemy liczyć na to, że w PlusLidze będziemy mieli do rozegrania jakieś łatwe mecze, bo tak nie będzie. Każda z drużyn może nam sprawić problemy jeśli nie będziemy prezentowali dobrego poziomu gry. Nie ma co myśleć o tym, na jaką grę stać naszych rywali i czego możemy się po nich spodziewać. Sami musimy na boisku robić to, co powinniśmy zrobić, żeby wygrać mecz. Trzeba koncentrować się przede wszystkim na swojej pracy. To jest na pewno czas, kiedy powinniśmy już odnaleźć swój rytm gry. We wcześniejszej części sezonu naszą największą bolączką była nierówna i falująca gra. W końcówce rozgrywek ten aspekt będzie niezwykle ważny – mówił Amerykański przyjmujący Asseco Resovii, która poza I setem w kolejnych trzech zaprezentowała się bardzo słabo. Rzeszowianie momentami wyglądali jakby byli zaskoczenie, że rywale potrafią tak skutecznie grać.

Niebezpieczeństwo w konfrontacji z Barkomem Każany Lwów chyba też przeczuwał trener Giampaolo Medei, który stwierdził. – To będzie niebezpieczne spotkanie, bo zawsze po takich sukcesach, jakim my mogliśmy się teraz cieszyć, trudno jest szybko wrócić do odpowiedniej koncentracji na ligową walkę i odbudować szybko siły nie tyle fizyczne, co te mentalne.

Widać to było po grze resoviaków, który zdobywanie punktów szło topornie. Poza Toreyem DeFalco (60 proc. skuteczności) i wprowadzonym w IV secie Klemenem Cebuljem (67 proc) pozostali skrzydłowi – Stephen Boyer (11 proc.) Jakub Bucki (33 proc,) czy Yacine Louati (38 proc) spisywali się słabo. Mimo, że resoviacy mocno dawali się we znaki rywalom zagrywką to ci mając gorsze przyjęcie (38 proc.) od rzeszowian (54 proc) błyszczeli w ataku. Ekipa ze Lwowa zanotował aż aż 59 proc. skuteczności w ataku. Liderem drużyny Ugisa Krastinsa był niezawodny Vasyl Tupchii, który skończył 21 na 30 ataków. Ze świetnej strony pokazał się również wybrany  MVP Luciano Palonski, który oprócz dobrej postawy w ataku (52 proc.) dołożył również pięć kluczowych obron. Mógł podobać się też Francuz Moussé Gueye (67 proc. w ataku), który mocno we znaki dawał się resoviakom zagrywką (3 asy). Oba zespoły mocno ryzykowały w serwisie – gospodarze zapisali na koncie 6 asów przy 18 zepsutych zagrywkach, a goście 9 (z czego 5 w I secie) przy 14. Warto jeszcze podkreślić, że rzeszowianie w ataku popełnili aż 10 błędów.

BARKOM KAŻANY Lwów – ASSECO RESOVIA 3-1 (19:25, 25:20, 25:18, 25:22)

BARKOM KAŻANY: Petrovs 2,Palonski 15, Szczurow 6, Tupczii 23, Kowalow 12, Gueye 12 oraz Pampuszko (libero), Dardzans, Kucher.

Trener: Ugis Krastins.

ASSECO RESOVIA: Drzyzga 3, Louati 10, Kochanowski 14, Boyer 2, DeFalco 17, Kłos 6 oraz Zatorski (libero), Potera (libero), Bucki 5, Staszewski, Mordyl, Čebulj 5.

Trener: Giampaolo Medei.

Sędziowali: S. Gołąbek i M. Twardowski. MVP: Luciano Palonski. Widzów: 983.

Zespół ze Lwowa nie ukrywał ogromnej radości ze zwycięstwa nad zdobywcą Pucharu CEV. (Fot. Plusliga)

Udostępnij

Super Nowości - Wolne Media!

Popularny dziennik w regionie. Znajdziesz tu najciekawsze, zawsze aktualne informacje z województwa podkarpackiego.

Reklama

@2024 – supernowosci24.pl Oficyna Wydawnicza „Press Media” ul. Wojska Polskiego 3 39-300 Mielec Super Nowości Wszelkie prawa zastrzeżone. All Rights Reserved. Polityka prywatności Regulamin