REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

śr. 11 marca 2026

Miały grzać, a nie grzały. W lecie nie będą z kolei chłodzić? Problem z przystankami autobusowymi w Rzeszowie

Część przystanków w Rzeszowie wyposażona jest system ogrzewania i chłodzenia. Problem w tym, że nie wszędzie on działa (Fot. Czytelniczka)

Temperatury są już wiosenne, zima powoli odchodzi do lamusa, ale podsumowaniem zimy w Rzeszowie są niedziałające podgrzewane przystanki. Tyko część z nich m.in. na początku lutego, gdy było bardzo zimno, działała. Reszta nie. O tym problemie piszemy dopiero teraz, bowiem od miesiąca, a dokładnie od 2 lutego czekaliśmy na wyjaśnienia w tej sprawie w związku z interwencją naszej Czytelniczki.

Do naszej redakcji 2 lutego wpłynęło zapytanie Czytelnika, dlaczego, gdy temperatura sięgała znacznie poniżej zera, to przystanek przy ul. Piłsudskiego, obok Urzędu Wojewódzkiego, który jest zaliczany do tych ogrzewanych, nie grzał.

– Nie jeżdżę autobusami miejskimi, ale tego dnia oddałem samochód do naprawy i stanąłem na przystanku, który ma urządzenia dogrzewające. Było niemiłosiernie zimno, a ja liczyłem, że się dogrzeję na tym przystanku. Niestety zawiodłem się, więc pytam zarządzających transportem miejskim, dlaczego podróżni maja marznąć na przystankach z możliwością grzania? 

Długa droga do otrzymania wyjaśnień 

Jeszcze tego samego dnia, 2 lutego, skontaktowaliśmy się  z Kancelarią Prezydenta Rzeszowa i tam usłyszeliśmy, że informacji udzieli nam Zarząd Transportu Miejskiego.

Skierowaliśmy więc pytania do Łukasza Mikołaja Dziągwy, dyrektora ZTM.

10 lutego sekretariat ZTM poinformował nas, że te pytania powinniśmy wysłać jednak do rzecznika prasowego prezydenta.

Tego samego dnia przekazaliśmy je do Artura Gernanda z Kancelarii Prezydenta Rzeszowa i  dopiero w ubiegłym tygodniu otrzymaliśmy wyjaśnienia w tej sprawie. 

Nie wszystkie podgrzewane przystanki działają 

– W Rzeszowie jest 20 podgrzewanych przystanków – poinformował nas Artur Gernand z Kancelarii Prezydenta Rzeszowa.

– Z tego prawie połowa z nich działa. Wszystkie zostały zamontowane jeszcze za poprzedniego prezydenta miasta. Niektóre z nich, gdy były ujemne temperatury, były wyłączone, bo trzeba je byłoby naprawić. Jednak koszt takich prac jest ogromny i nie zaplanowano takich robót. Koszt przystanków z ogrzewaniem to kilkadziesiąt tysięcy złotych – wyjaśnia.

Całą sytuacją wypada zatem podsumować cytatem z kultowego filmu Stanisława Barei „Miś”: Jest zima, to musi być zimno.

Co będzie w lecie?

Zapytaliśmy też rzecznika prasowego prezydenta Rzeszowa, czy w lecie na przystankach będzie działać klimatyzacja.

Usłyszeliśmy, że gdy będzie gorąco, to niektóre przystanki będą dostosowane do wysokich temperatur i klimatyzacja będzie działać. 

Udostępnij

FacebookTwitter