REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

czw. 30 lipca 2026

10-metrowy krater! Niezidentyfikowany obiekt spadł niedaleko granicy z woj. podkarpackim, zaledwie 50 km od Stalowej Woli. To rosyjska rakieta?!

O godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt poruszający się w kierunku zachodnim. W celu jego rozpoznania i przechwycenia w rejon skierowano dyżurny myśliwiec F-16. O godz. 3.46, przed dokonaniem jednoznacznej identyfikacji, obiekt zanikł ze wskazań systemów radiolokacyjnych. Jak się później okazało, obiekt spadł w miejscowości Tarnawa-Kolonia, zaledwie 50 km od Stalowej Woli.

Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych na bieżąco przekazywało informacje o możliwym zagrożeniu właściwym służbom oraz odpowiednim ośrodkom odpowiedzialnym za bezpieczeństwo i zarządzanie kryzysowe. Utrzymywano stałą wymianę informacji, umożliwiającą skoordynowane reagowanie na rozwój sytuacji.

W Lublinie oraz nad częścią Lubelszczyzny zawyły dzisiaj w nocy syreny.

– W nocy naruszona została Polska przestrzeń powietrzna, Natychmiast wdrożono procedurę SPO13 i uruchomiono syreny alarmowe jako najszybszy sposób informowaniu o zagrożeniu. Trwało ono około 13 minut. Służby MSWiA od wczesnych godzin pracują na miejscu – napisał w serwisie X Marcin Kierwiński, minister spraw wewnętrznych i administracji.

Najbliżej granicy Rzeczypospolitej Polskiej znalazł się jeden z obiektów, który o godz. 3.29 zbliżył się na odległość około 5 km, po czym zmienił kierunek lotu i skierował się na wschód.

O godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt poruszający się w kierunku zachodnim. W celu jego rozpoznania i przechwycenia w rejon skierowano dyżurny myśliwiec F-16. O godz. 3.46, przed dokonaniem jednoznacznej identyfikacji, obiekt zanikł ze wskazań systemów radiolokacyjnych. W celu weryfikacji i ostatecznego potwierdzenia wskazań technicznych systemów radarowych w rejon ostatniego wskazania obiektu skierowano śmigłowiec Mi-24. Załoga śmigłowca zlokalizowała prawdopodobne miejsce upadku obiektu w terenie niezabudowanym w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim. Na miejsce skierowano Naziemny Zespół Poszukiwawczo-Ratowniczy oraz właściwe służby. W miejscu zdarzenia trwają działania operacyjne i zabezpieczające. Według ukraińskich służb, był to rosyjski pocisk manewrujący Ch-101.

Rakieta spadła w miejscowości Tarnawa-Kolonia na Lubelszczyście, zaledwie 50 km od Stalowej Woli (Graf. Google Maps)

Premier Tusk: Nie było bezpośredniego zagrożenia

„W nocy rosyjska rakieta manewrująca typu Ch-101 wleciała na terytorium Polski w ramach potężnego ataku Rosji na Ukrainę, naruszając przestrzeń powietrzną NATO” — napisał w serwisie X minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha.

Zbudził nas szum – słychać było, że coś leci bardzo nisko. Spojrzałam na zegarek – była 3.47. Potem usłyszeliśmy ogromny huk i wydawało mi się, jakby coś się rozpadło w powietrzu. To nie brzmiało jak burza. Mąż wyszedł zobaczyć, co się stało. Okazało się, że coś spadło na polu uprawnym niedaleko naszych zabudowań i stąd wielki wybuch. Szybko rozległy się syreny i na miejsce przyjechali strażacy z OSP. Słychać też było latające nam nad głowami samoloty i śmigłowce – powiedziała Onetowi kobieta mieszkająca kilometr od miejsca wybuchu.

Na miejsce jedzie już premier, Donald Tusk. – W trakcie rosyjskiego zmasowanego ataku rakietowego na zachodnią Ukrainę doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej. Zwołałem w związku z tym zespół koordynacyjny z udziałem Ministra Obrony i odpowiednich służb, które od wielu godzin pracują na miejscu zdarzenia i przekazują mi systematycznie informacje o wszystkich jego okolicznościach” – napisał w serwisie X szef polskiego rządu. W Lublinie o godzinie 10:15 rozpoczęło się spotkanie zespołu koordynacyjnego z udziałem Premiera Donalda Tuska i Wicepremiera Władysława Kosiniaka – Kamysza oraz przedstawicieli służb.

– Wszystko wskazuje, że mamy do czynienia z pociskiem balistycznym Ch-101, rosyjskim, ale nie wyprzedzamy efektów szczegółowego badania – mówił Tusk podczas odprawy z szefami służb. – Nasze samoloty zadziałały bardzo szybko i sprawnie. Nie było bezpośredniego zagrożenia, ponieważ rakieta spadła w terenie niezabudowanym. Byliśmy gotowi do zestrzelenia tej rakiety, jeśli kontynuowałaby swój lot – dodał.

Szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił z kolei, że siły zajmujące się ochroną polskiej przestrzeni powietrznej zostały postawione w stan najwyższej gotowości.

– To zarówno polskie pary dyżurne F-16, które od ok. godz. 2.00 operowały w pobliżu granicy z Ukrainą, czekając na dalsze rozkazy. Uruchomiono samoloty rozpoznawcze i samoloty sojusznicze do tankowania w powietrzu, które wyruszyły z terenu Niemiec – powiedział szef MON.

– Dowódca operacyjny był w pełnej gotowości, miał wszelkie uprawnienia do wydania decyzji o zestrzeleniu obiektu – dodał Kosiniak-Kamysz. Blisko polskiej przestrzeni powietrznej było 20 obiektów oraz ukraińskie myśliwce MiG-29.

Prezydent informowany na bieżąco

„Prezydent RP Karol Nawrocki na bieżąco otrzymuje informacje o nocnym naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej. Od wczesnych godzin porannych Pan Prezydent jest w kontakcie z premierem Donaldem Tuskiem i wicepremierem, ministrem obrony narodowej Władysławem Kosiniakiem–Kamyszem. Biuro Bezpieczeństwa Narodowego jest w stałym kontakcie z właściwymi dowództwami Sił Zbrojnych RP oraz zaangażowanymi służbami. Do Dyżurnej Służby Operacyjnej BBN spływają meldunki m.in. od Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych oraz Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Oczekujemy precyzyjnych i szczegółowych informacji dotyczących całego przebiegu zdarzenia. W drodze, na miejsce zdarzenia jest przedstawiciel Biura Bezpieczeństwa Narodowego” – napisał w serwisie X szef BBN Bartosz Grodecki.

Miejsce zostało sprawdzone przez służby pod kątem zagrożeń pirotechnicznych i radiacyjnych. Teren jest bezpieczny i można przystąpić do oględzin miejsca zdarzenia. Czynności śledcze na miejscu zdarzenia prokuratorzy wykonują przy udziale biegłego specjalisty – informuje Prokuratura Okręgowa w Lublinie, która prowadzi czynności w związku z kraterem powstałym na polu w miejscowości Tarnawa-Kolonia.

WSPÓŁPRACA: ONET.PL

Udostępnij

FacebookTwitter