
Wczoraj z Leżajska wyjechały ostatnie grupy Chasydów, które modliły się na grobie cadyka Elimelecha w 239. rocznicę jego śmierci. Coroczna pielgrzymka Żydów w tym mieście rozpoczęła się w poniedziałek. Uczestniczyło w niej około 4 tysiące pielgrzymów. Nad ich bezpieczeństwem i mieszkańców Leżajska czuwali policjanci, wspierani przez inne służby.
Elimelech to jeden z najważniejszych duchowych przywódców chasydyzmu. Tradycyjnie wśród pielgrzymów znaleźli się goście m.in. ze Stanów Zjednoczonych, Kanady, Izraela oraz wielu krajów Europy. Ich obecność jest wyrazem wieloletniej tradycji pielgrzymowania do miejsca spoczynku cadyka, które od lat stanowi ważny punkt na religijnej mapie świata.
Nad bezpieczeństwem zarówno mieszkańców powiatu leżajskiego, jak i przybyłych pielgrzymów czuwali funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Leżajsku, wspierani przez policjantów z Oddziału Prewencji Policji w Rzeszowie i Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, funkcjonariuszy Straży Miejskiej w Leżajsku, a także przez inne służby odpowiedzialne za utrzymanie porządku publicznego.
W miejscu kultu religijnego i na drogach było bezpiecznie
Działania policjantów koncentrowaly się przede wszystkim na zapewnieniu bezpieczeństwa w rejonie miejsca kultu religijnego, kierowaniu ruchem drogowym oraz reagowaniu na ewentualne utrudnienia. Pomimo wzmożonego ruchu w centrum miasta, dzięki odpowiedniemu zabezpieczeniu wydarzenia, pielgrzymka przebiegła spokojnie i bez poważniejszych incydentów.
