
Państwowa Straż Pożarna przypomina przed sezonem grzewczym o wyposażeniu mieszkania czy domu w czujki dymu i czadu. Podkreśla, że urządzenie zaalarmuje o zagrożeniu i może uratować zdrowie, a nawet życie domowników.
„Sezon zimowego ogrzewania mieszkań w budynkach wielo i jednorodzinnych, to każdego roku okres zwiększonej liczby interwencji strażaków w domach i mieszkaniach, czyli tam, gdzie teoretycznie powinniśmy się czuć najbezpieczniej. Statystyki Państwowej Straży Pożarnej odnotowują wtedy wzrost liczby ofiar śmiertelnych i osób poszkodowanych. Najczęściej wzywani jesteśmy do zatruć tlenkiem węgla i do pożarów” – czytamy na Facebooku KW PSP w Rzeszowie.
Kluczowym elementem poprawiającym bezpieczeństwo są czujki czadu i dymu
Od początku roku podkarpaccy strażacy wyjeżdżali do 439 interwencji związanych z obecnością tlenku węgla w mieszkaniach. 4 osoby zginęły, a blisko 100 wymagało pomocy medycznej. W tym okresie podkarpaccy strażacy gasili ponad 1000 pożarów w domach i mieszkaniach. W ogniu zginęło 8 osób, a 82 trafiły do szpitali.
Tlenek węgla, jest bezwonny, bezbarwny i bez smaku. Instalacja czujki czadu jest zatem niezwykle istotna, ponieważ wykryje obecność tego zabójczego gazu, dając nam szansę na szybką reakcję i ewakuację z pomieszczenia.

Czujki dymu, z kolei, są nieocenione w przypadku pożarów. Wykrywają obecność dymu już na wczesnym etapie, co umożliwia natychmiastowe podjęcie działań. W momencie, gdy wybucha pożar, szybkość reakcji może być kluczowa dla uratowania życia.
Jakie urządzenia wybrać?

Strażacy radzą żeby kupować tylko czujki z oznaczeniem CE i informacją o zgodności z normami (EN 14604 – czujki dymu, EN 50291 – czujki CO). Warto też sprawdzić czas pracy i rodzaj baterii oraz upewnić się, że czujka sygnalizuje słabą baterię.
Gdzie montować czujki dymu?


Na suficie – tam gromadzi się dym, w korytarzach i sypialniach, na każdej kondygnacji,z dala od okien i kratek wentylacyjnych. Nie należy montować je nad kuchenką czy w łazience (para = fałszywe alarmy).
Gdzie zamontować czujkę tlenku węgla?

W pobliżu pieców, kominków, piecyków gazowych oraz kotłów, na wysokości wzroku, ok. 1-3 m od urządzenia, w pomieszczeniach, gdzie śpią domownicy – zwłaszcza w pobliżu sypialni, również z dala od okien, drzwi i kratek wentylacyjnych.
Ile czujek?
Minimum: jedna czujka dymu na każdą kondygnację, co najmniej jedna czujka tlenku węgla w części domu z urządzeniami spalającymi paliwo, w większych domach – dodatkowe czujki w korytarzach i przy sypialniach.
„Pamiętaj – zawsze stosuj się do instrukcji producenta konkretnego urządzenia. Inwestycja w czujki tlenku węgla i dymu stanowi solidną ochronę dla domowników. Dzięki nim możemy spać spokojnie, wiedząc, że czuwają nad naszym bezpieczeństwem” – czytamy.
