REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

niedz. 11 października 2026

Jak uodpornić się na zawał? Kardiolog o czterech zmianach. „Małe, ale trwałe” 

Otyłość, zwłaszcza brzuszna, to jeden z głównych czynników ryzyka cukrzycy typu 2, która dramatycznie zwiększa ryzyko chorób serca. (Fot. Pixels)

Choroby serca pozostają najczęstszą przyczyną zgonów na świecie, ale to nie wyrok, podkreśla profesor John Deanfield, wybitny brytyjski kardiolog. „O zdrowie serca powinniśmy dbać tak, jak o swoją emeryturę” – mówi naukowiec, który całe życie poświęcił badaniom nad profilaktyką i leczeniem schorzeń układu krążenia. W Medonecie czytamy o czterech najważniejszych zmianach, które zdaniem profesora pomogą nam żyć dłużej i zdrowiej.

Chociaż medycyna daje dziś coraz większe możliwości – od nowoczesnych zabiegów po skuteczne leki – statystyki nie pozostawiają złudzeń: choroby serca i naczyń odpowiadają za niemal 30 proc. wszystkich zgonów oraz długotrwałą niepełnosprawność na całym świecie. Największy przełom? Profilaktyka. To ona daje szansę na długie życie bez poważnych powikłań. 

– Gdy zaczynałem, wielu mężczyzn paliło nałogowo i zgłaszało się do lekarza dopiero po zawale – wspomina prof. Deanfield. – Dziś sytuacja wygląda inaczej. Coraz częściej pacjenci mają cały zestaw schorzeń: cukrzycę typu 2, problemy z nerkami czy wątrobą, które współwystępują z chorobą serca. Każda z tych chorób jest groźna sama w sobie, ale razem znacznie zwiększają ryzyko powikłań. 

Zmiany te mają związek z naszym stylem życia – dietą, aktywnością fizyczną, rosnącą otyłością. Geny odgrywają pewną rolę, ale – jak podkreśla kardiolog – pierwszy zawał rzadko jest dziełem przypadku. Aż 70–80 proc. przypadków można powiązać z czterema czynnikami, na które mamy realny wpływ: paleniem, wysokim cholesterolem, nadciśnieniem i cukrzycą. 

Na łamach Medonetu czytamy o czterech głównych błędach, które niszczą ludziom serce. 

1. Nikotyna uszkadza ściany tętnic, wywołuje stan zapalny i sprzyja powstawaniu zakrzepów. Z czasem prowadzi to do powstania blaszek miażdżycowych, których pęknięcie może wywołać zawał lub udar. – Statystycznie palenie skraca życie średnio o 10 lat, ale duże badania populacyjne wykazały, że jeśli rzucimy palenie do czterdziestki, możemy odzyskać około 90 proc. tych utraconych lat – mówi profesor. Szkody zaczynają się jednak już od pierwszego papierosa. 

– Większość palaczy chce zerwać z nałogiem, ale to trudne. Współczesne nikotynowe terapie zastępcze są skuteczniejsze niż kiedyś – mówi prof. Deanfield. – Warto poprosić o wsparcie lekarza rodzinnego. 

2. Cholesterol jest niezbędny do życia, ale jego nadmiar odkłada się w tętnicach i prowadzi do miażdżycy – głównej przyczyny zawałów i udarów. Proces ten zaczyna się bezobjawowo na wiele lat przed pierwszymi symptomami. Kluczowe jest regularne badanie profilu lipidowego i utrzymywanie LDL na jak najniższym poziomie – obecnie zaleca się nawet 1,4 mmol/l u osób wysokiego ryzyka. 

Coraz większą uwagę zwraca się także na lipoproteinę (a), której wysoki poziom – uwarunkowany genetycznie – dodatkowo zwiększa ryzyko. Choć nie ma jeszcze terapii celowanej na Lp(a), kluczowe jest ogólne obniżanie cholesterolu, często za pomocą leków – statyn lub nowszych preparatów, które można przyjmować nawet dwa razy w roku. 

3. Nadciśnienie tętnicze nie daje objawów, ale odpowiada za ponad połowę udarów na świecie. Uszkadza naczynia serca, mózgu, nerek i potęguje szkodliwe skutki wysokiego cholesterolu. Warto znać swoje wartości i dążyć do ciśnienia skurczowego poniżej 140 mmHg, a najlepiej bliżej 120 mmHg. 

Dieta bogata w sól i przetworzoną żywność, nadmiar alkoholu, nadwaga oraz brak ruchu podnoszą ciśnienie. Jeśli zmiana stylu życia nie wystarcza, skuteczne są nowoczesne leki, które – stosowane regularnie – pozwalają utrzymać optymalne wartości. 

4. Otyłość, zwłaszcza brzuszna, to jeden z głównych czynników ryzyka cukrzycy typu 2, która dramatycznie zwiększa ryzyko chorób serca. Przewlekły nadmiar cukru we krwi uszkadza ściany tętnic i prowadzi do zawałów, udarów i chorób nerek. 

Nowoczesne terapie, takie jak agoniści receptora GLP-1, pomagają nie tylko osobom z cukrzycą, ale także tym bez tej choroby – ograniczają powikłania sercowo-naczyniowe i wspierają trwałą utratę masy ciała. Coraz więcej badań sugeruje, że mogą też poprawiać wyniki leczenia innych schorzeń. 

– Im wcześniej zaczniesz, tym większe korzyści osiągniesz. Niezależnie od tego, czy chodzi o rzucenie palenia, kontrolę cholesterolu lub ciśnienia, dbanie o wagę czy higienę jamy ustnej – podkreśla prof. Deanfield. 

Więcej przeczytasz tutaj: https://www.medonet.pl/choroby-od-a-do-z/choroby-ukladu-krazenia/tak-dochodzi-do-zawalu-kardiolog-o-czterech-bledach-ktore-niszcza-nam-serce/z8vh0v1 

Udostępnij

FacebookTwitter