
Kiedy dr Dariush Mozaffarian miał zaledwie 17 lat, jego życie wywróciło się do góry nogami. Pewnej nocy, podczas snu, jego ojciec, 47-letni endokrynolog, doznał rozległego zawału serca. Sytuacja była dramatyczna – dwa zatrzymania krążenia, pilna operacja pomostowania pięciu zwężonych tętnic wieńcowych i tygodnie pod respiratorem na oddziale intensywnej terapii – przytacza historię Onet.
Mimo niekorzystnych prognoz ojciec Mozaffariana przeżył. Po miesiącach intensywnej rehabilitacji wrócił do pracy, ponownie pomagając pacjentom zmagającym się z cukrzycą, nadciśnieniem czy otyłością.
Jakość jedzenia jest najważniejsza
Dla młodego Mozaffariana to traumatyczne doświadczenie stało się momentem przełomowym. Obserwacja walki ojca o życie zainspirowała go do zgłębiania tematu zdrowia i żywienia.
– Chorujemy i umieramy młodo przez to, co jemy – podkreśla dziś kardiolog z Harvardu.
Ojciec Mozaffariana, choć sam lekarz, znalazł się w grupie wysokiego ryzyka chorób, którym na co dzień przeciwdziałał. Ta ironia losu stała się dla jego syna impulsem do działania. Dr Mozaffarian, obecnie uznany ekspert w dziedzinie zdrowia publicznego i żywienia, poświęcił swoją karierę badaniom nad tym, jak dieta wpływa na zdrowie ludzi na całym świecie.
– Zamiast liczyć kalorie, liczę jakość tego, co jemy. Powinniśmy koncentrować się na jedzeniu większej ilości dobrych produktów, a nie na eliminowaniu tych „złych” – mówi lekarz w rozmowie z mediami.
Produkty przetworzone to najgorszy wybór
To, co zaczęło się jako osobista tragedia, przekształciło się w misję życia. Dr Mozaffarian, zainspirowany historią ojca, nieustannie przypomina, że nasze codzienne wybory żywieniowe mają kluczowe znaczenie dla zdrowia i długowieczności.
– Kiedyś sądziliśmy, że cholesterol po prostu zatyka tętnice, tak jak tłuszcz zatyka odpływ w kuchennym zlewie, mechanicznie osadzając się na ściankach. Dziś wiemy, że to znacznie bardziej złożony proces molekularny – kluczową rolę odgrywa zapalenie ścianek naczyń – tłumaczy.
Ekspert radzi, by zamienić jedzenie „szybkich” węglowodanów na prawdziwe, nieprzetworzone jedzenie.
– Dziś już wiemy, że szybko trawione węglowodany – rafinowane zboża, mąki, skrobie i cukry – są znacznie bardziej szkodliwe niż tłuszcze nasycone. […]
– Nie chcę wzbudzać poczucia winy – wiadomo, że czasem musimy kupić gotowe jedzenie, ale powinniśmy dążyć do tego, by jeść produkty jak najmniej przetworzone, jak najbliższe naturze – podsumowuje lekarz.
Więcej przeczytasz w Onecie: https://kobieta.onet.pl/wiadomosci/wybitny-kardiolog-z-harvardu-o-cholesterolu-ta-zasada-chroni-serce/sseyxcz