
Odśnieżając chodnik naprzeciwko Lidla na al. Sikorskiego w Rzeszowie, pług nie zmieścił się miedzy słupkami świateł i śnieg zgarnięto tam na metrową kupę – poinformował nas 12 stycznia Czytelnik. – Z jednej i z drugiej strony. A ludzie idący chodnikiem wchodzą na jezdnię. Tamtędy chodzą dzieci do przystanku. Nie da się przejść – alarmował. Co na to służby odpowiedzialne za odśnieżanie miasta?
Ten sygnał mieszkańca Rzeszowa zgłosiliśmy do MPGK, gdzie wysłaliśmy zapytanie, jak długo jeszcze piesi będą się przekopywać przez usypany ponad metrowy zator śniegu przy światłach sygnalizacyjnych koło Lidla na alei Sikorskiego?
Do takiej sytuacji doszło kilkaset metrów metrów od bazy MPGK. Po chodniku chodzą dzieci szkolne idąc na przystanek autobusowy. Niestety wchodzą na jezdnię, bo nie można inaczej pokonać tego usypiska.
Czytelnik na dowód przesłał do naszej redakcji zdjęcia z usypiskiem śniegu. Fotografie zostały wykonane wczoraj.
Dzisiaj rano, po naszej interwencji w tym newralgicznym miejscu pojawiła się ekipa MPGK i ręcznie usunęła z chodnika zalegające zwały śniegu.

W Rzeszowie zgłoszenia dotyczące konieczności odśnieżenia należy kierować do Miejskiego Zarządu Dróg Rzeszów lub MPGK. Za odśnieżanie dróg osiedlowych i parkingów odpowiadają z kolei zarządcy terenu, właściciele nieruchomości, wspólnoty mieszkaniowe lub spółdzielnie.
