REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

pon. 20 kwietnia 2026

W sanatoriach mają tego dosyć! Będzie kaucja za wyjazd i podwójne potwierdzanie? 

Narodowy Fundusz Zdrowia szacuje, że w skali całego kraju w latach 2024-2025 wartość świadczeń, które nie zostały zrealizowane z powodu nieobecności pacjentów, przekroczyła 108 mln zł. (Fot. Pixabay)

W odpowiedzi na rosnący problem pacjentów, którzy rezerwują pobyt w sanatorium, lecz ostatecznie nie pojawiają się na miejscu, branża uzdrowiskowa rozważa wprowadzenie nowych rozwiązań. Jak wylicza Medonet, wśród propozycji pojawiają się między innymi obowiązkowa kaucja, konieczność dwukrotnego potwierdzenia udziału w turnusie, a także czasowe zawieszenie prawa do kolejnych skierowań. Takie działania mają być odpowiedzią na straty finansowe, które – według Narodowego Funduszu Zdrowia – w ciągu ostatnich dwóch lat przekroczyły 108 mln zł.

Kwestia niepojawiania się pacjentów w sanatoriach stała się na tyle poważna, że zainteresował się nią również Parlament. Podczas niedawnego spotkania Parlamentarnego Zespołu ds. Lecznictwa Uzdrowiskowego przedstawiciele Narodowego Funduszu Zdrowia, dyrektorzy ośrodków oraz eksperci z dziedziny medycyny podkreślali, że zjawisko to prowadzi do znacznych strat finansowych, a sanatoria coraz częściej muszą radzić sobie z niewykorzystanymi miejscami i brakiem środków. 

Podczas tego posiedzenia cytowana przez Medonet Barbara Jabłońska reprezentująca Narodowy Fundusz Zdrowia zaprezentowała szczegółowe dane. W 2024 r. nie wykorzystano 7 tys. 342 skierowań na leczenie uzdrowiskowe stacjonarne, natomiast w 2025 r. liczba ta wyniosła 6 tys. 145. Biorąc pod uwagę, że każdego roku wydawanych jest około 430 tys. skierowań, oznacza to, że tysiące miejsc pozostają wolne, mimo iż – jak zaznaczyła Jabłońska – wskaźnik realizacji formalnie zbliża się do 99 procent. Aby zminimalizować skutki tych absencji, Narodowy Fundusz Zdrowia jest zmuszony do przeprowadzania setek tysięcy dodatkowych rezerwacji, często w ostatnich dniach przed rozpoczęciem turnusu. 

Przedstawiciele uzdrowisk przedstawiali problem z własnej perspektywy. Dr Jacek Gąsiorowski, pełniący funkcję konsultanta wojewódzkiego na Dolnym Śląsku, podczas obrad w Sejmie zwracał uwagę, że część osób rezygnuje z pobytu z powodów niezwiązanych ze stanem zdrowia — wymieniał tu między innymi zaplanowane wizyty u stomatologa, wyjazdy rodzinne czy niechęć do konkretnego miejsca. Według niego brak wyraźnych konsekwencji sprawia, że leczenie uzdrowiskowe jest przez wielu traktowane mniej poważnie niż inne formy opieki zdrowotnej. 

Wyłącznie sanatoria ponoszą skutki finansowe nieobecności pacjentów. Podczas posiedzenia podkreślano, że przez całe turnusy trwające 21 lub 28 dni łóżka pozostają puste, a przygotowane zabiegi i zatrudniony personel generują koszty, których nie da się odzyskać. 

Dopiero w rozmowach z mediami, które odbyły się miesiąc po sejmowym spotkaniu, ujawniono konkretne kwoty strat. Według informacji przekazanych przez uzdrowiska dla WP Finanse, placówka w Busku-Zdroju w latach 2023-2026 odnotowała ponad 3,4 mln zł strat z powodu niepojawienia się pacjentów. Natomiast uzdrowisko Krynica-Żegiestów straciło ponad 1,7 mln zł w ciągu trzech lat. Dr Krzysztof Głuc, dyrektor operacyjny Uzdrowiska Krynica-Żegiestów, potwierdził te dane w rozmowie z WP, podkreślając, że są to rzeczywiste straty, ponieważ wolnych miejsc nie da się ponownie zapełnić na kilka dni przed rozpoczęciem turnusu. 

Narodowy Fundusz Zdrowia szacuje, że w skali całego kraju w latach 2024-2025 wartość świadczeń, które nie zostały zrealizowane z powodu nieobecności pacjentów, przekroczyła 108 mln zł. 

Wobec tych problemów środowisko uzdrowiskowe coraz wyraźniej apeluje o zmiany. W trakcie dyskusji w Sejmie oraz w wypowiedziach dla mediów pojawiły się propozycje wprowadzenia obowiązku podwójnego potwierdzania udziału w turnusie, zwrotnej kaucji, a także czasowego zawieszenia prawa do kolejnych skierowań w przypadku nieuzasadnionej rezygnacji. 

Zwracano jednak uwagę, że podobne trudności występują również w innych obszarach ochrony zdrowia. Dr Aleksandra Sędziak, krajowa konsultantka w dziedzinie balneologii i medycyny fizykalnej, podkreślała, że problem dotyczy także nieodwoływanych wizyt u lekarzy specjalistów czy nieobecności na innych świadczeniach. Jej zdaniem wprowadzanie kar finansowych byłoby nie tylko trudne do realizacji, ale także budziłoby sprzeciw społeczny. Zamiast tego wskazywała na potrzebę zastosowania łagodniejszych środków, takich jak wydłużenie czasu oczekiwania na kolejny wyjazd w przypadku rezygnacji bez uzasadnienia. Zwracała uwagę, że obecnie — przy stosunkowo krótkich kolejkach w niektórych uzdrowiskach — pacjenci mogą bez żadnych konsekwencji zrezygnować z pobytu, złożyć nowe skierowanie i wybrać dogodniejszy termin lub miejsce, co sprzyja nadużyciom. 

Ministerstwo Zdrowia nie odrzuca jednoznacznie pomysłu wprowadzenia „miękkich” sankcji wobec pacjentów. Elżbieta Manowska podczas marcowego posiedzenia zespołu zaznaczyła, że część rezygnacji wynika z poważnych problemów zdrowotnych lub nieprzewidzianych sytuacji życiowych, dlatego nie można automatycznie wykluczać takich osób z leczenia. Jednocześnie przyznała, że skala nieobecności jest na tyle duża, iż konieczne jest wprowadzenie rozwiązań, które pozwolą odróżnić uzasadnione powody rezygnacji od tych nieuzasadnionych. 

Z punktu widzenia uzdrowisk każda niepotwierdzona rezerwacja oznacza stratę, ponieważ Narodowy Fundusz Zdrowia nie wypłaca środków za niewykonane świadczenia, mimo że ośrodek poniósł już koszty przygotowania miejsca, personelu i zabiegów — na co zwracała uwagę Barbara Jabłońska podczas posiedzenia. Eksperci oraz dyrektorzy uzdrowisk podkreślali, że przy długich kolejkach do leczenia uzdrowiskowego każde niewykorzystane miejsce to strata nie tylko dla placówki, ale również dla całego systemu opieki zdrowotnej. 

Dr Jacek Gąsiorowski wskazywał również, że brak jakichkolwiek konsekwencji dla osób, które nie pojawiają się na turnusach, prowadzi do marnowania zakontraktowanych miejsc i utrudnia organizację pracy sanatoriów. Dyrektorzy ośrodków ostrzegali, że jeśli nie zostaną wprowadzone zmiany, problem nieobecności pacjentów może w przyszłości ograniczyć dostępność leczenia uzdrowiskowego, mimo że zapotrzebowanie na takie świadczenia stale rośnie. 

Cały materiał Medonetu: https://www.medonet.pl/zdrowie/rehabilitacja,niedojazdy-do-sanatoriow-na-nfz–branza-proponuje-kaucje-i-inne-rozwiazania,artykul,34556528.html 

Udostępnij

FacebookTwitter