REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

niedz. 11 października 2026

Niespodzianka w Łańcucie. Solvera Sokół przegrywa z beniaminkiem z Bytomia

Fot. Rafał Myśliwiec

Koszykarze Solvera Sokoła przegrali przed własną widownią z beniaminkiem I ligi, BS Polonią Bytom 84:91. – Rywale zagrali naprawdę super zawody i trzeba przyznać, że zasłużenie wygrali – stwierdził Piotr Wieloch, kapitan zespołu z Łańcuta.

KOSZYKÓWKA. I LIGA

– Zespół z Bytomia zagrał świetne zawody na bardzo dobrej skuteczności. Mieli 14 zbiórek na naszej tablicy, a dodatkowo 22 asysty, co tylko pokazuje, że fajnie dzielili się piłką. Takie mecze się zdarzają, mój zespół walczył. Wyciągniemy na pewno wnioski i postaramy się poprawić w następnym spotkaniu – mówił Dariusz Kaszowski, a rozgrywający Piotr Wieloch dodał. – Moim zdaniem zaważyła pierwsza połowa, w której straciliśmy 47 punktów. Nie narzuciliśmy swojego stylu zdecydowanie w obronie. Polonia to skrzętnie wykorzystała. Daliśmy im wierzyć, że mogą u nas wygrać. Musimy po prostu zresetować głowy i przygotować się do kolejnego meczu – stwierdził Wieloch.

Łańcucianie na początku III kwarty stracili swojego podstawowego centra Milana Milovanovica, który doznał kontuzji pachwiny, co na pewno odbiło się na podkoszowej grze gospodarzy. – Plan był taki, żeby Milana w drugiej połowie bardziej wykorzystać w podkoszowej strefie, a wyszło jak wyszło. Doznał urazu i nie był nam w stanie pomóc. Na pewno jego absencja miała wpływ na końcowy rezultat. Nie jestem w stanie odpowiedzieć ile potrwa jego przerwa. Na pewno przejdzie badania – poinformował trener Kaszowski, którego zespół w miarę dobrze prezentował się w I kwarcie. Prowadził 15:9 i… oddał inicjatywę rywalom, którzy dobyli z rzędu 8 punktów.

Na początku II kwarty po „trójce” Kacpra Indyka Polonia wyszła na prowadzenie (30:28) i nie oddała go już do końca. Dla byłego skrzydłowego OPTeam Resovii to kolejny mecz wyjazdowy z dwucyfrową zdobyczą i czterema trójkami na koncie.

– Może coś w tych wyjazdach jest. Stargard to miasto z którego się wychodzę, więc czułem się tam jak w domu. Teraz Podkarpacie, które przez ostatnie dwa lata było moim domem. Na pewno, bardzo dobrze wspominam ten czas w Rzeszowie. Poznałem świetnych ludzi, dużo się nauczyłem i pewnie chciałbym jeszcze kiedyś wrócić na Podkarpacie – mówił Indyk. Skrzydłowy Polonii podkreślił, że kluczową role odegrała konsekwencja.

– Od początku dawaliśmy z siebie 100 procent. Zaznaczyliśmy też swój teren, że nie jesteśmy chłopcami do bicia i graliśmy agresywnie i wydaje mi się, że to nam pomogło najbardziej – dodał Indyk.

Łańcucianie kilka razy zbliżali się do rywali na dystans dwóch punktów, ale odpowiedz graczy z Bytomia była natychmiastowa. W końcówce III kwarty gospodarze zniwelowali straty do trzech punktów (63:66), ale błyskawicznie rzutami za trzy odpowiedział Indyk (63:72). Jeszcze w IV kwarcie pojawiła się nadzieja wśród miejscowych kibiców kiedy to po „trójkach” Michała Lisa i Mateusza Szczypińskiego miejscowi przegrywali tylko 71:74. Znów jednak gracze z Bytomia odpowiedzieli serią punktów i do końca kontrolowali mecz.

Solvera Sokół Łańcut – BS Polonia Bytom 84:91
(25:24, 15:23, 23:22, 21:22)

  • Solvera Sokół: Wieloch 7 (2×3, 9 a.), Couisnard 17 (6 zb.), Rosiński 4, Ziółkowski 7 (8 zb.), Milovanović 7 oraz Mońko 4, Bręk 5, Lis 8 (2×3), Walski 14 (2×3), Szczypiński 6 (2×3, 3 p.).
  • BS Polonia: Wąsowicz 6 (1×3), Hutchinson 21 (4×3), Leszczyński 11 (2×3, 6 zb., 4 s.), Dawdo 4 (9 zb.), Karpacz 5 (6 zb.) oraz Biernacki 11 (6 a.), Zub 2, Giżyński 1, Medes 15 (1×3), Indyk 15 (4×3).
  • Sędziowali: M. Nawrocki, M. Ławnik, R. Rydz. Widzów: 951.


PRZECZYTAJ TEŻ: Koszykarze OPTeam Resovii mocno rozczarowali we Wrocławiu i wciąż pozostają bez zwycięstwa

Udostępnij

FacebookTwitter