REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

pt. 12 czerwca 2026

Norowirus na statku Princess Cruises. „Kapitan ani przedstawiciele załogi nie komunikują skali problemu” 

Wśród pasażerów wycieczkowca Princess Cruises panuje przekonanie, że rzeczywista liczba zachorowań może być wyższa niż oficjalnie zgłaszana, ponieważ część osób decyduje się leczyć samodzielnie i nie zgłasza się do lekarza pokładowego. (Fot. Wikipedia/

Damian Haberny, stylista gwiazd, płynie wycieczkowcem Princess Cruises, na którym chorych na norowirusa jest już ponad 100 osób. – Kapitan ani przedstawiciele załogi nie komunikują skali problemu, co powoduje narastającą niepewność wśród pasażerów – mówi w rozmowie z Onetem.

Polski stylista gwiazd wyruszył 28 kwietnia z portu Everglades w Fort Lauderdale na Florydzie na swój trzeci rejs wycieczkowcem, drugi z linią Princess Cruises. Zakończenie podróży zaplanowano na 11 maja w Port Canaveral w okolicach Orlando. 

Podróżni o wirusie dowiedzieli się z mediów

Już kilka dni po rozpoczęciu rejsu na pokładzie pojawiły się komunikaty przypominające o konieczności zgłaszania objawów takich jak wymioty, biegunka czy bóle głowy.

– Nie informowano jednak wprost, że sytuacja może mieć związek z norowirusem – relacjonuje pasażer. Wielu podróżnych o potencjalnym zagrożeniu dowiedziało się dopiero z doniesień medialnych i informacji spoza statku. 

– Do tej pory nie otrzymaliśmy oficjalnych danych dotyczących liczby osób z objawami choroby. Kapitan ani przedstawiciele załogi nie komunikują skali problemu, co powoduje narastającą niepewność wśród osób przebywających na pokładzie – podkreśla rozmówca Onetu. 

Wśród pasażerów panuje przekonanie, że rzeczywista liczba zachorowań może być wyższa niż oficjalnie zgłaszana, ponieważ część osób decyduje się leczyć samodzielnie i nie zgłasza się do lekarza pokładowego. 

Nowe zasady bezpieczeństwa i wzmożona ostrożność na pokładzie

Wraz z pojawieniem się pierwszych niepokojących sygnałów załoga wdrożyła dodatkowe środki sanitarne. Obowiązkowa stała się dezynfekcja rąk przed wejściem do restauracji oraz po każdym powrocie na statek z lądu. Zmieniły się także zasady korzystania z bufetu – jedzenie nakładają wyłącznie pracownicy statku wyposażeni w rękawiczki ochronne, którzy podają również talerze i sztućce. 

– Wśród pasażerów wyczuwalne jest napięcie i większa ostrożność niż podczas standardowych rejsów. Ludzie zachowują dystans i zwracają szczególną uwagę na higienę. Niektórzy używają chusteczek do naciskania przycisków w windach, większość unika większych skupisk – opisuje pasażer. 

Oficjalne potwierdzenie zakażeń przez CDC

Caribbean Princess należy do linii Princess Cruises. 7 maja amerykańskie Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) poinformowały o wykryciu ogniska choroby wśród pasażerów i załogi. Spośród 3 tys. 116 pasażerów objawy zgłosiło 102, a wśród 1 tys. 131 członków załogi – 13 osób. 

U chorych potwierdzono zakażenie norowirusem, który wywołuje wirusowe zakażenie przewodu pokarmowego. 

Więcej przeczytasz w Onecie: https://podroze.onet.pl/aktualnosci/polak-opisuje-co-sie-dzieje-na-statku-z-norowirusem-niepewnosc-narasta/63ekg1e

Udostępnij

FacebookTwitter