
Wątroba ma niezwykłą zdolność do odbudowy i jest jednym z nielicznych narządów, które potrafią się regenerować. Lekarze podkreślają jednak, że czas działa na jej niekorzyść. Już kilka miesięcy abstynencji może przynieść wyraźną poprawę, ale po przekroczeniu pewnej granicy część zmian jest już nieodwracalna.
W powszechnej świadomości alkohol kojarzy się przede wszystkim z chorobami wątroby. Tymczasem jego destrukcyjna podróż przez organizm zaczyna się znacznie wcześniej – już w przewodzie pokarmowym trafia do krwiobiegu, a następnie do niemal wszystkich narządów. Litewski lekarz rodzinny Irmantas Aleksa podkreśla: wątroba odpowiada za metabolizowanie alkoholu, ale na tym lista zagrożeń się nie kończy. Długotrwałe picie osłabia odporność, podnosi ryzyko infekcji, zaburza pracę układu nerwowego i może prowadzić do poważnych problemów sercowo-naczyniowych.
Jak przypomina Medonet, Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem (IARC) uznaje alkohol za substancję rakotwórczą najwyższej kategorii. Jego spożycie wiąże się ze wzrostem ryzyka m.in. raka jelita grubego, przełyku, wątroby czy piersi.
Coraz więcej badań podważa przekonanie, że umiarkowane spożycie alkoholu może chronić zdrowie. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) podkreśla jednoznacznie: nie istnieje poziom spożycia alkoholu, który można uznać za całkowicie bezpieczny. Ryzyko pojawia się już od pierwszych porcji. Kluczowe znaczenie mają zarówno ilość, jak i częstotliwość picia.
Eksperci ostrzegają: regularne spożywanie alkoholu przez lata prowadzi do stopniowego, często bezobjawowego uszkadzania narządów.
Wielu zadaje sobie pytanie, czy po odstawieniu alkoholu wątroba jest w stanie się zregenerować. Odpowiedź zależy od stopnia uszkodzenia narządu, podkreśla dr Irmantas Aleksa. Jeśli nie doszło do nieodwracalnego bliznowacenia, poprawa może być widoczna już po kilku miesiącach abstynencji. W przypadkach bardziej zaawansowanych pełna regeneracja może potrwać rok lub dłużej.
Podobne wnioski prezentuje brytyjski NHS. Najwcześniejsze stadium alkoholowej choroby wątroby – stłuszczenie – często ustępuje po zaprzestaniu picia.
Medonet przypomina: najpoważniejszym zagrożeniem pozostaje marskość wątroby. W tym stadium zdrowa tkanka zostaje zastąpiona przez blizny, które trwale ograniczają funkcjonowanie narządu. Gdy dojdzie do marskości, część zmian jest już nieodwracalna.
Abstynencja wciąż ma znaczenie – pozwala spowolnić dalsze uszkodzenia i zachować resztki funkcji wątroby, ale nie cofa powstałych blizn. Lekarze nie mają wątpliwości: im szybciej zrezygnujemy z alkoholu, tym większa szansa na powrót do zdrowia.
Odstawienie alkoholu, zwłaszcza u osób uzależnionych, często prowadzi do wystąpienia zespołu abstynencyjnego. Drżenie rąk, niepokój i silna potrzeba sięgnięcia po alkohol mogą utrzymywać się przez kilka dni, a czasem nawet dłużej.
Po ustąpieniu tych objawów organizm stopniowo wraca do równowagi – poprawia się jakość snu, spada stan zapalny, a wątroba może rozpocząć procesy naprawcze. U wielu osób pierwsze pozytywne zmiany w wynikach badań pojawiają się już po kilku tygodniach abstynencji.
Więcej przeczytasz tutaj: https://www.medonet.pl/choroby-od-a-do-z/choroby-metaboliczne/alkohol-niszczy-po-cichu-tyle-czasu-potrzeba-by-watroba-zaczela-wracac-do-formy/neej73r
